czwartek, 24 października 2013

Prolog

Od autorki: miej na uwadze to, że jest to fikcyjna, całkowicie wymyślona historia!



Ciosy były brutalne. Zakaszlałam i zostałam pociągnięta za włosy, zmuszona do wstania.

"Jesteś bezwartościowa! Niszczysz moją reputację! Nie chcę cię widzieć, dopóki nie poprawisz swoich ocen. Nie mogę pozwolić na to, żeby ludzie z pracy myśleli, że moja pasierbica jest głupia" wrzasnął.

Najpierw uderzył mnie tuż pod klatką piersiową, jęknęłam. To było pewne, że będę miała pełno siniaków.
Gdy myślałam, że uderzy mnie ponownie, zadzwonił telefon.

"Tak, Dr. Collins? Oh, mówisz, że Ariella odrzuciła twoją ofertę pracy? Nie, poradzę sobie z tym... Do widzenia."
Ojczym rzucił telefonem o ścianę, a ten roztrzaskał się na kawałki.

Widziałam jego spojrzenie. Nie było takie jak kiedyś. Kiedyś w jego spojrzeniu widać było szaleństwo, bił mnie za drobnostki. Jednak teraz było jeszcze gorzej. Dopiero miesiąc temu ukończyłam liceum, a już miałam pożegnać się z życiem.

Przyglądałam mu się przez krótką chwilę, był wściekły.  Wyglądał na całkowicie niepoczytalnego, pragnął mnie zabić.
W mniej niż trzy sekundy wiedziałam, jaki będzie mój los. Umrę.  


7 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy prolog x

    OdpowiedzUsuń
  2. JOOOOOOOOOOOOOŁ JAK TO DAWNO TEMU BYŁO HAHA

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy! :) @monia_official

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy prolog :) x
    Lecę do następnych rozdziałów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy ... lecę do następnych rozdziałów :))))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips