niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 3


- Ariella, co się stało? – zapytała Gemma.                                                                              
 - Nie mam ochoty o tym mówić - powiedziałam. Jeśli bym jej powiedziała, ona chciałaby powiedzieć komuś jeszcze. Wtedy Steve naprawdę by mnie zabił.
- Możesz mi powiedzieć, przecież wiesz.
- Nie, naprawdę nie. To nie jest dobry moment, może innym razem, dobrze? – zapytałam, starając się zmienić temat.
Westchnęła, a następnie udałyśmy się na zakupy, na cały długi dzień. Gemma zmusiła mnie, bym wzięła sukienkę. To było słodkie. Kupiłam kilka koszul z długimi rękawami, żeby ukryć moje blizny, nowe dżinsy i buty. Faktycznie, Gemma kupiła je dla mnie, próbowałam się sprzeciwić, ale ona nie chciała ich mieć.

Kiedy dotarłyśmy z powrotem do mojego nowego
domu”, Gemma umieściła wszystkie moje nowe ubrania w szufladach, a kilka położyła na wierzchu.
- Dzięki. Naprawdę tego potrzebowałam - powiedziałam.
- Nie ma problemu – odparła – Chodź na dół coś zjeść! - dodała.
Huh, zauważyłam, że nie jadłam nic przez cały dzień a teraz jest 18:45. Poszłam na dół do kuchni. Usiadłam powoli na krześle obok blondwłosego przyjaciela Harry'ego. Przypominam sobie, że miał na imię Niall.

Zacisnęłam zęby, gdy moje żebra zabolały. Niall spojrzał na mnie kilka razy i posłał mi bezczelny uśmiech, którego nie odwzajemniłam. Nie byłam niegrzeczna, po prostu wszystko mnie bolało.

Usłyszałam chichot i zobaczyłam Louisa i Liama zbiegających ze schodów oraz Harry’ego, który ich gonił. Zayn wszedł do kuchni, robiąc każdemu zaszczyt swoją obecnością i usiadł naprzeciwko mnie. Louis usiadł po prawej stronie Zayna a Liam po lewej. Gemma usiadła przy brzegu stołu, Edward przy drugim. Patrzyłam na Harry'ego, gdy podszedł powoli. Tylko siedzenie na lewo ode mnie było wolne.
Usiadł i skinął na mnie, a potem wszyscy zaczęliśmy jeść pizzę. Louis westchnął, wstał i wziął kilka marchewkę z lodówki, po czym zaczął je wcinać.

Spojrzałam na Nialla, miał sos z pizzy na całej twarzy. Nawiązał ze mną kontakt wzrokowy, jego twarz była czerwona. Nie mogłam stwierdzić, czy on się rumieni czy to tylko sos do pizzy. Prawdopodobnie sos...
Uśmiechnęłam się do siebie. Tuż przed tym gdy miałam zamiar wstać i wyjść, Louis krzyknął do mnie:
" Poczekaj ARIELLA! Mamy cię o coś zapytać! ”
Nie odpowiedziałam, po prostu czekałam z założonym rękami.
- No cóż, skoro wszyscy zaczynamy wszystko od nowa, ja i chłopaki pomyśleliśmy, że byłoby fajnie zaprosić cię do jednego z naszych mieszkań - powiedział Louis.
- Nie, dziękuję - odpowiedziałam.
- Proszę! Ledwo coś o tobie wiem, a przecież mamy zamiar być najlepszymi przyjaciółmi!                          
 PROSZĘ , ARI! Będzie fajnie! -wrzasnął.
- Nie nazywaj mnie Ari - powiedziałem.
- Ariella, ja też pójdę, nie będziesz czuć się dziwnie – do akcji wkroczyła Gemma.

Spojrzałam na twarz Louisa i zobaczyłam, że jego dolna warga jest odchylona, a on spoglądał na mnie swoimi ogromnymi niebiesko-zielonymi oczami. Następnie spojrzałam na Zayna, wyraz jego twarzy przypominał Louisa. Liam po prostu się uśmiechał, a Harry wyglądał na zmieszanego. Wreszcie spojrzałam na Nialla, miał jeszcze resztki sosu na twarzy...

- Dobra - zawołałam. Wszyscy się ucieszyli, z wyjątkiem Harry'ego i Nialla. Harry wciąż wyglądał na zmieszanego, 

a Niall nadal jadł.



Kilka godzin później, szłam obok starego pokoju Harry'ego, gdy usłyszałam szepczące głosy.
- Nie wierzę, że ja zaprosiliście, idioci! – to Harry.
- Hazza, byłeś już dość straszny dla niej. My nawet nie wiemy, jaka ona jest! Daj jej szansę ! - powiedział Louis. 
Pomyślałam, że chciałabym takiego faceta jak Louis.

- Tak. Poznajmy ją. Kto wie, może będziemy dobrymi kumplami! – szepnął Liam.
- Ale... - zaczął Harry, ale ktoś mu przerwał.
- Harry, przestań być niegrzeczny dla swojej nowej siostry. Spotkamy się wszyscy jutro. A do tego jest naprawdę gorąca. – odezwał się  Zayn.
Parsknęłam i usłyszałem jak Niall zapytał "Słyszycie coś? "
- Chodźmy to sprawdzić! – powiedział Liam.

Fuj, głupi Liam. Pobiegłam z powrotem do mojego pokoju i zamknęłam drzwi, a potem rzuciłam się na łóżko. Jęknęłam, bo moje żebra znowu bardzo mnie zabolały. Usłyszałam pukanie do drzwi, ale nie wstałam, zawołałam: „Kto tam?”.
To twój wielbiciel Louis! -  krzyknął.
- Odejdź - odkrzyknęłam.
- Nie! Wchodzimy! - wrzasnął.
Louis przekręcił klamkę i uchylił drzwi. Tylko trochę, zanim krzyknęłam: " Jestem naga! "
Chłopak wrzasnął jak mała dziewczynka i zatrzasnął drzwi. Cóż, to był jedyny sposób, by trzymać ludzi z dala od siebie.
Usłyszałam głośny śmiech, więc przewróciłam oczami i otworzył drzwi.
- Myślałem, że jesteś naga... – powiedział Louis.
- Skłamałam – powiedziałam.
Pokazał mi język. Spojrzałam na Nialla, który wciąż się śmiał. Miał jeszcze trochę sosu do pizzy na podbródku. Korciło mnie, żeby mu go zetrzeć.



Wszyscy byli w szoku, kiedy ruszyłam w stronę blondyna i chwyciłam go za brodę. Przestał się śmiać i spojrzał na mnie. To był pierwszy raz, kiedy zauważyłam, jakie miał piękne oczy.
Zapadła cisza, kiedy wytarłam sos moim kciukiem. Puściłem jego brodę i spojrzałam na mojego brudnego palca.
„Ehm” - mruknęłam, wycierając rękę o koszulę Nialla.
- Uh, przepraszam, to mnie denerwowało - rzekłam do Nialla.                                                                
 On spojrzał tylko w dół i mruknął "w porządku" ze słodkim irlandzkim akcentem.
- Cóż, mam zamiar położyć się spać. Zobaczymy się jutro rano chłopcy -  powiedziałem cicho.
Wróciłam do mojego pokoju, czując sie zakłopotana. Nie mogłam uwierzyć, że to zrobiłam. Niall pewnie myśli, że jestem wariatką.
Czekaj, czy ja dbam o to, co o mnie myśli Niall?  Myślę, że oszalałam.


_______________________________________________________________________________
( Niall )

Byłem pewien, że się rumienię, czułem ciepło płonące na moich policzkach.
- Oooh, Nialler ma adoratorkę! – wykrzyknął Louis.
- Zamknij się – warknął Harry.
- Dlaczego? Jesteś zły, bo twoja nowa siostra otarła jedzenie z brody Nialla? – zaśmiał się Zayn.
- To nie jest moja siostra! - wykrzyknął Harry .
- Harry .. -  powiedziałem.
- Co Niall? Jesteś jedynym, któremu wytarła twarz. To było dziwne. Ona jest dziwna - powiedział Harry, krzyżując ręce na piersi.

Na myśl o Arielli zaczęły mnie piec oczy. Jej tęczówki były niesamowicie zielone, a ciemne, brązowe włosy były piękne. Myślałem o tym, jak idealnie opadały jej na ramiona.

- Ranisz jej uczucia. Nie sądzę, że jest dziwakiem! - powiedziałem, broniąc pięknej dziewczyny, która wcześniej otarła sos z mojej twarzy.
- Myślę, że Niall o niej fantazjuje - powiedział Louis, poruszając brwiami.
- Zamknij się, Lou. Znamy ją tylko dwa dni – odpowiedziałem - Czekaj, wcześniej, czy ona powiedziała, że ma zamiar położyć się spać? Amerykanie stosują dziwne wyrażenia. 

*NIALLER, MUSIMY OBRONIĆ BIEDNE SIANO PRZED UDERZENIEM!- pisnął Louis.

Wszyscy chłopcy zaczęli się śmiać, powoli zaczęli wychodzić. Harry i Louis poszli do swojego mieszkania, Liam do swojego, Zayn do swojego i ja do mojego.
Wszedłem i zamknąłem za sobą drzwi, blokując je. Myślałem tylko o Arielli. Poszedłem prosto do łóżka i położył się tam na chwilę.
 _____________________________________________________________________________
( Ariella )

Jeśli przyjaciele Harry’ego nie myśleli, że jest dziwna, teraz na pewno tak uważają. Jęknęłam i usiadłam na moim łóżku, zaczęłam przyglądać się pokojowi. To wszystko było takie obce. Byłam sfrustrowana, bo nie rozumiałam, jak to jest mieć kogoś, na kim ci zależy. Dlatego nie chciałam otworzyć się przed Gemmą, tak sądzę. Szkoda, że ​​nie miałam serca powiedzieć jej, ale po prostu nie mogłam. Ona była chyba naprawdę przerażona, widząc mnie z podbitym okiem i cięciami na mojej twarzy.
Zastanawiam się, co ludzie by o mnie myśleli, gdyby wiedzieli, co się stało. Założę się, że bali by się mnie. Byłem tak pochłonięta swoimi myślami, że nie wiedziałem, co się dzieje, kiedy usłyszałam szybkie pukanie do drzwi.
- Ari, mogę wejść?- usłyszałam głos Gemmy przez drzwi.
- Tak – powiedziałam.
Gemma weszła i usiadła obok mnie na łóżku.
-Tak, myślałam, że mogłybyśmy zrobić sobie jakiś dzień dziewczyn w piątek? - powiedziała.
-Piątek ... Dobra, co mamy dzisiaj? - zapytałam. Wow, ja naprawdę nie wiedziałam, jaki był dzień tygodnia.
- Jest środa, Ariella. Gdzie ty byłaś? - roześmiała się.

Gdzieś daleko stąd, to wspaniałe miejsce, gdzie wszystko jest spokojne i ciche, innymi słowy -  moja wyobraźnia.

- Wystarczą mi moje myśli, to wszystko ! - powiedziałam, posyłając jej półuśmiech.
- Także musisz się ślicznie ubrać w piątek wieczorem. Włóż coś, co kupiłyśmy na ostatnich zakupach. Nie chcę ci  psuć niespodzianki, ale będę z kimś! – wykrzyknęła Gemma.
- Nie, Gemma, to absurd. Myślałam, że to miała być noc dziewczyn - jęknęłam.
- Och, cicho, spodoba ci się! - powiedziała.
" Pewnie " - pomyślałam. Chłopcy z pewnością uganiają się stadami za Gemmą. Była piękna. Zawsze myślałam, że moje brązowe włosy i zielone oczy były takie proste. Mimo to, Gemma wyglądała genialnie.
" W porządku " – westchnęłam.
Gemma uśmiechnęła się, a potem zostawiła mnie samą w moim pokoju. Zastanawiałam się, co ona zaplanowała...
Myślami próbowałam wrócić do przeszłości i przypomnieć sobie, kiedy ostatni raz miałam chłopaka. Rumieniec powstał na moich policzkach, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie miałam żadnego. Może kiedy miałam około trzynastu czy czternastu lat, ale to nic poważnego. Tylko raz się całowałam (to było raczej jak dziobanie) i to z Darrenem Frontierem w drugiej klasie gimnazjum.
Może posiadanie chłopaka byłoby dla mnie dobre. Z powodu Steva, nigdy nie byłam naprawdę istotą społeczną. Nie mogłam ryzykować, żeby ktokolwiek przybywał w moim domu, nigdy nie pozwolono mi nikogo zaprosić. Ten człowiek naprawdę mnie zniszczył.
Starałam się o tym nie myśleć, ale to było trudne, kiedy moje żebra ciągle bolały. Zacisnęłam zęby.
 Dlaczego ja?
Wzięłam trochę ubrań z mojej szuflady i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Zdjęłam ubrania i zaczęłam śpiewać piosenkę, której nie słyszałam już jakiś czas.

Take off your make-up and put down the camera

Choke on the drama that makes me want to

Tear up the pictures, the pages you’ve saved

Creating a life of trends and make believe…


Uśmiechnęłam się, wyszłam spod prysznica z poczuciem świeżości. Osuszyłam się i założyłam biustonosz oraz bieliznę. Założyłam obcisłe, czarne dżinsy i sweter, który kupiłam podczas zakupów z Gemmą. Był biały, z długimi rękawami, z rysunkiem wilka. Spojrzałam na niebieskie oczy zwierzęcia, a potem pomyślałam o Niallu.
Pokręciłam głową, a następnie zaczęłam szczotkować włosy. Postanowiłam pozwolić im wyschnąć. Wróciłam do pokoju. Położyłam się na moim łóżku, zastanawiałam się, po co się tak ubrałam. Była siódma i było oczywiste, że nigdzie nie będę wychodzić. Jęknęłam i zdjęłam moje dżinsy, pozostawiając je na podłodze. Pomyślałam, ze pewnie ubiorę je jutro.
Znalazłem parę szortów w jednej z moich szufladach i ubrałam je.
Kilka sekund później usłyszałem krzyk Edward.
"Gemma i Ariella chodźcie na dół! Będziemy oglądać razem film "
Poszłam na dół i usiadłam na kanapie, po lewej  stronie Gemmy, która siedziała pośrodku.
- Co będziemy oglądać? - zapytałam.
- Oglądamy ‘Burlesque’. To ma być o tancerzach. Pomyślałem, że wam - dziewczynom się spodoba. Lubisz tancerzy, Ariella? – zapytał Edward.
- Miałam kilka lekcji tańca. Nie jestem zbyt dobra - powiedziałam. Kochałam tańczyć, dopóki moja matka nie wyszła za mąż za Steva. Lekcje zostały wstrzymane, ponieważ pieniądze, które były wypłacane na moje lekcje poszły na alkohol dla niego.


- Och, to fajnie. Boże! Co ona ma na sobie? Gemma, nie powinnaś podsuwać jej żadnych pomysłów. Ariella, lepiej nie ubieraj się tak jak ta dziewczyna.. -  Edward skomentował to jak w prawdziwym filmie.
Gemma tylko szepnęła do mnie bezgłośnie: " Przepraszam, za to "
Uśmiechnęłam się, a gdy film się skończył, poszłam na górę. Położyłam się na łóżku, przykryta kocem i zamknęłam oczy.



NASTĘPNEGO DNIA RANO

Dziś był czwartek. To oznaczało, że jutro wychodzę razem z Gemmą. Postanowiłam, że dzisiaj pozwiedzam Londyn. Na podłodze znalazłam moje dżinsy. Włożyłam je oraz jedną z moich ulubionych koszulek A Day To Remember. Nasunęłam na nogi parę czerwonych vansów, potem zajęłam się szczotkowaniem moich splątanych włosów. Nałożyłam trochę makijażu i zauważyłam, że moje rany goiły się i były ledwo zauważalne. Uśmiechnęłam się i zobaczyłam, że moje siniaki zblakły do lekkiego fioletu. Szybko zakryłam to korektorem.
Wyszczotkowałam zęby, a następnie poszłam do pokoju obok, by oznajmić Gemmie, że wychodzę.
Zapukałem do drzwi i powiedziałam: "Hej, Gem, idę pozwiedzać okolicę. Zobaczymy się później!
Nie dostałam żadnej odpowiedzi, więc po prostu wyszłam. Moją twarz owiało chłodne, londyńskie powietrze. Zauważyłam wiele różnic miedzy Anglią a Ameryką. Porównując Londyn do Florydy, na Florydzie temperatura była o wiele wyższa.
Usłyszałam ohydny śmiech z drugiej strony ulicy i spojrzałam tam. Zobaczyłam dwie dziewczyny i faceta, którzy biegli. Uśmiechnęłam się i szłam dalej.
- Hej, ty, jak masz na imię? – krzyknęła jedna z dziewczyn.
Odwróciłam się i zapytałam: Ja?
- Oczywiście, z kim innym mogłabym rozmawiać? - powiedziała, śmiejąc się.
- Nazywam się Ariella – powiedziałam.
- Fajne imię! Jestem Seri, a ci dwaj są moimi najlepszym przyjaciółmi: Selma-Ann i Kale – powiedziała Seri, wskazując na pozostałe dwie osoby.
- Oh, możesz po prostu mówić do mnie Sel, wszyscy moi koledzy tak mnie nazywają- powiedziała nieśmiało.
- Dlaczego? Myślę, że Selma -Ann to piękne imię dla pięknej dziewczyny – powiedział Kale, patrząc na Selmę. Ona tylko zachichotała i zarumieniła się.
- Oh, oszczędź nam tych scen miłosnych - powiedziała Seri, gdy Kale lekko pocałował Selmę -Ann w usta. Uśmiechnęłam się.
- Masz chłopaka? - zapytałam Seri.
- Tak! On jest najlepszy. Nazywa się John - Seri zachichotała.
- A ty Ariella? Masz chłopaka?- zapytała Sel.
- Nope – odpowiedziałam.
- Jesteś zbyt ładna! – wykrzyknęła. Roześmiałam się.
- Cóż, miło było was poznać, ale powinnam być już w domu. Mój tata jest maniakiem punktualności – powiedziałam.
- Poczekaj Ariella, musisz dostać mój numer. Nawiasem mówiąc, kocham twój amerykański akcent! - powiedziała Seri.
- Dzięki. A tutaj jest mój telefon. Dajcie mi swoje numery -  powiedziałam.

Oddali mi telefon z powrotem, a potem wszyscy się pożegnaliśmy. Zauważyłam,  że dostałam SMSa, który brzmiał:

Hej, tu Seri, choć zapewne wiesz, skoro mój numer jest zapisany w twoim telefonie... Lol : P  Musimy spędzać trochę czasu razem! Odezwij się dziewuszko x – Niesamowita Seri.

Śmiałam się z tego, jak zapisała swoje imię. Nigdy nie wiedziałam, że przyjaciele mogą być tak zabawni. Mnie jeszcze wiele do tego brakowało. Kiedy wróciłam do domu, Edward stał w salonie.
- Gdzie byłaś, młoda damo? - zapytał.
- Chodziłam po Londynie, byłam niedaleko. Poznałam trzy nowe osoby.
- Nie możesz wychodzić, bez informowania kogoś najpierw - Edward mnie skarcił.
Więc to tak jest mieć rodzica, który przestrzega reguł…
- Nie myśl, że możesz tak po prostu mi teraz rozkazywać. Nie było cię przy mnie przez całe moje życie, więc nie masz prawa mówić mi, co mam robić! A tak przy okazji, powiedziałam o moim wyjściu Gemmie – wrzasnęłam.
Wiedziałam, że nie powinnam być niegrzeczna, ale nikt mnie nie rozumiał!
Ugh, nie mogłam się doczekać tej nocy dziewczyn jutro z  Gemmą. Gdy weszłam do mojego pokoju, trzasnęłam mocno drzwiami. Chciałabym porozmawiać z Edwardem rano. Zamknęłam się w swoim pokoju, bez jedzenia niczego przez cały dzień, tylko dlatego, że jestem uparta.
Jęknęłam, gdy zaburczało mi w żołądku. Postanowiłam się zdrzemnąć, by czas jakoś zleciał.



 *dosłowne tłumaczenie z angielskiego tego co powiedziała Ariella, gdy mówiła, że idzie spać

-----------------------------------
I jak? Podoba Wam się? Nawet nie wyobrażacie sobie ile mi na tym zeszło... 7 stron czcionką 12.. Ale jest!
Napiszcie co o tym sądzicie w komentarzu! :)

12 komentarzy:

  1. Cały czas mi się brechtać chciało :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się jaram tą dedykacją, że nie umiem w spokoju przeczytać całego rozdziału xd
    Ale jest świetny i....NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ TEGO PIĄTKU!
    cóż ta Gemma wymyśliła....who knows..?
    Fajnie, że to znalazłaś i tłumaczysz :D
    Więc życzę Ci czasu!
    Koooocham Cię!
    @hey_hey_hello

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział! :D Boże dziewczyno masz talent ! :D Pozdrawiam i życzę dużo weny ! :* @We_AreStrong

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział. ! Nie mogę doczekać się następnego
    . Mam nadzieję, że w tym tygodniu będziesz miała dużo wolnego czasu, bo Twoje tłumaczenie jest cudowne. ILYSM. <3. @YukeKawaii

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski rozdział
    masz duży talent
    zapraszam do mnie: http://sleeplessanddreammore-funfiction.blogspot.com/

    @Hazza_OMFG

    OdpowiedzUsuń
  6. Hejo ;3
    świetnie mi się czyta to ff
    z niecierpliwością czekam na kolejny ;)
    Pozdrawiam @Turtles_are_my

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdzial ;) opowiadanie zapowiada sie naprawde fajnie xxx
    @alexx279

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. All Time Low - The Girl's A Straight Up Hustler

      Usuń
  9. Świetny, jak zawsze ♥ @monia_official

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski<3
    ♥ ♡ Wenus♥ ♡

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips