piątek, 8 listopada 2013

Rozdział 4



  ________________________________________________________________________________________________________
(Ariella)


Dzisiaj jest piątek, pomyślałam o mojej dzisiejszej „nocy dziewczyn” razem z Gemmą. Uśmiechnęłam się przy tym. Popatrzyłam na ekran mojego telefonu i znalazłam dwie wiadomości: od Seri i Sel. Odpowiedziałam im i poszłam myć zęby.  Zaczęłam rozczesywać włosy, myśląc o tym, co włożę dzisiejszego wieczora. W myślach zakładałam już jakieś spodnie i czarną bluzkę z długimi rękawami. Grzebałam w wielkiej stercie ubrań, wybrać coś, co mogłabym założyć, kiedy do mojego pokoju weszła Gemma.
 
- Dzień dobry – powiedziała.
- Hej – odpowiedziałam.
- Zdecydowałaś co ubierzesz? – zapytała.
- Taaa, powiedzmy.
- Super, mogę zobaczyć?.
Wyciągnęła jedną z sukienek, które kupiłam na ostatnich zakupach. To była ta z długimi rękawami, bardzo obcisła. Top był zrobiony z meszku, ale reszta została wykonana z czarnego materiału.
- Jesteś pewna, że dobrze w tym wyglądam? – zapytałam ją.
- Pewnie, że tak! Ubieraj się teraz, bo idziemy na lunch z chłopakami, a dziś wieczorem będziemy miały nasze małe spotkanie – odpowiedziała.
- Lunch z chłopakami? Masz na myśli Harry’ego i jego przyjaciół? – zapytałam.
- Tak, zamierzamy iść do Nando’s.
- Co to jest Nando’s?
- Nie mów Niall'owi, że o to pytałaś. Nie będzie potrafił tego zrozumieć. To jest jego ulubiona restauracja. Normalnie nie chciałabym iść jeść z nimi wszystkimi, ale zaprosili ciebie, więc powiedziałam im, że pójdę z tobą, że nie czuła się niezręcznie.
- W porządku. Dzięki, że zaoferowałaś, że pójdziesz ze mną.
- To nie był problem – powiedziała – a teraz pokaż mi jak wyglądasz.
Ubrałam sukienkę w łazience, ignorowałam siniaki na brzuchu, gdy zakładałam sukienkę. Przestudiowałam swoje odbicie w lustrze i zdecydowałam, że nie jest znowu aż tak źle. Ubranie było naprawdę bardzo obcisłe, pomyślałam, że nie powinnam w ogóle tego ubierać..
Wyszłam, Gemma zaczęła mi się przyglądać.
- Wyglądasz zachwycająco Ariella!
- Dzięki – odpowiedziałam szybko.
- Mam dla ciebie perfekcyjne buty do ubrania. Poczekaj sekundę.
Chwilę później wróciła z piękną parą szpilek, które zdecydowanie zrobiłyby ze mnie trochę wyższą. Założyłam je a ona zawołała: „Cudownie! A teraz chodźmy,  jesteśmy już trochę spóźnione!
- Czekaj, czy to nie jest czas na śniadanie? – zapytałam.
- Nie, spałaś aż do południa! Teraz jest 13:30.
- Przepraszam za to.
- Jest okej.
Usiadłam na miejscu dla pasażera i pojechałyśmy do Nando’s. Co za dziwna nazwa.

Kiedy przyjechałyśmy na miejsce, weszłyśmy do środka, ja za Gemmą. Dotarłyśmy do stolika, gdzie siedziała już piątka znanych mi chłopaków.                                                                                               
- Gemma! – zawołali chórem.
- Hej chłopcy! Wreszcie jesteśmy!
Zatrzymałam się za Gemmą, wszyscy mi się przyglądali. Kiedy Niall zobaczył moją sukienkę, widziałam, że jego oczy się rozszerzyły, zakrztusił się colą, którą pił. Wszyscy chłopcy zaczęli się głośno śmiać. To było dla mnie bardzo niezręczne. Wiedziałam, że głupio wyglądam w tej sukience. Nie mogłam tego znieść. Naprawdę nie podobała się Niallowi?
- Ja, hmm, pójdę do łazienki. Wracam za sekundę – powiedziałam do Gemmy. Skinęła głową, a potem usiadła obok Harry'ego.
Kiedy się od nich odwróciłam, moje oczy zaczęły zapełniać się łzami. Gdy dostałam się do łazienki, zamknęłam się w jednej z kabin i zaczęłam płakać. Nie wiedziałam dlaczego wcześniej myślałam, że będę ładnie wyglądać w tej sukience. Kilka minut później uspokoiłam się i otarłam mokre ślady z twarzy. Kiedy wyszłam z łazienki, usłyszałam, że ktoś krzyczy moje imię.
- ARIELLA! – to Seri.
- Hej Seri- powiedziałam.
- Wszystko w porządku? – zapytała.
- Tak.. pewnie. Musiałam się tylko trochę pomalować – powiedziałam. Mogłabym powiedzieć, że wiedziała, że kłamię, ale nie drążyła tematu. Byłam jej wdzięczna.
- Powinnaś poznać mojego chłopaka Johna! Pamiętasz? Mówiłam ci o nim wczoraj – powiedziała.        
Gdy tylko skinęłam głową, zaciagnęła mnie do stołu, gdzie siedziało siedem osób.Było tam jedno wolne krzesło, domyśliłam się, że dla Seri.
- Ariella poznaj Johna, John poznaj Ariellę- zapoznała nas Seri.
Zapomniałam jak się oddycha. Ona poznała mnie z jednym z moich największych idoli – Johnem O’Callaghan’em. Gdy rozejrzałam się wokół siebie, zauważyłam resztę The Maine, którzy tam siedzieli. Pat Kirch. Jared Monaco. Garrett Nickelsen. Kennedy Brock. O MÓJ BOŻE, oni wszyscy tam byli. Obok nich siedzieli Sel i Kale. Prawie zemdlałam.
- Miło Cię poznać Ariella – powiedział John, uśmiechając się do mnie szeroko.
- Mnie również. Czy mogę was przytulić? – zapytałam. Wszyscy zaczęli się śmiać, ale każdy mnie przytulił. Muszę powiedzieć, że oni niesamowicie się uśmiechają.
-Hej Sel, jak leci?
- Super – odpowiedziała. Kale skinął na mnie, a ja powtórzyłam ten gest.
- Chodź zjeść z nami Ari! – zawołała Seri.
- Wielkie dzięki, ale jestem tutaj z moją przyrodnią siostrą.
- Oh, okej, w takim razie ktoś z nas odprowadzi cię do twojego stolika.
- Uh, w porządku – powiedziałam. Tak przy okazji, nie mogę w to uwierzyć, że nie powiedziałaś mi, że twoim chłopakiem jest John O’Callaghan. Uwielbiam The Maine!
- Przepraszam, nie wiedziałam, że jesteś fanką. Oni mają właśnie przerwę w trasie, John i jego koledzy przyjechali mnie odwiedzić. Uwielbiam ich amerykańskie akcenty! Seri tryskała radością.
- Okej, w końcu ich poznałam – uśmiechnęłam się.
- Hej Ariella, czy moglibyśmy dostać twój numer? – zapytał Garrett. Popatrzyłam na niego i zarumieniłam się, kiwając potakująco głową. Dałam im mój telefon, a oni dali mi swoje. Nie mogłam w to uwierzyć. Wszyscy z The Maine znają moje imię i mają mój numer!
Jest możliwość, że dostaniesz ode mnie wiadomość wieczorem – usłyszałam od Garretta, mrugającego do mnie.Byłam jeszcze bardziej czerwona.
- Okej – odpowiedziałam szybko.
- Odprowadzę cię do twojego stolika razem z Seri – powiedział Garrett.
- Mhm, to tędy.
Prowadziłam ich w stronę stolika, gdzie wszyscy dostali już swoje zamówienia. Czułam się źle, że opuściłam ich na tak długo, ale byłam również trochę zawiedziona, że zaczęli jeść beze mnie.
Kiedy Gemma mnie zobaczyła, wstała i powiedziała:
- Ariella, gdzie byłaś tak długo? Dzwoniłam do ciebie chyba z siedem razy!
- Sorry! Spotkałam moją koleżankę Seri, wszyscy jej przyjaciele dawali mi swoje numery, to dlatego nie odebrałam od ciebie połączeń – zaczęłam się tłumaczyć.
- Okej, przepraszam, że zamówiliśmy bez ciebie, ale Niall nie mógł już wytrzymać! - wykrzyknęła Gemma.
- Kim oni są? – zapytał Zayn, wskazując na Garretta i Seri.
- To Garrett Nickelsen i Seri Reynolds – powiedziałam,  przedstawiając ich.
-Oh, a wy jesteście One Direction – wykrzyknęła Seri.
- Yeah, jesteś fanką? – zapytał Harry.
- Nie, nie jestem – powiedziała Seri bez ogródek.
- Oh... dobra, doceniam uczciwość – powiedział Liam.
- Miło było was poznać, ale musimy wracać. Chodź Garrett – powiedziała Seri – Areilla napisz do mnie jutro, okej? - Przytaknęłam.
- Pa, Ariella. Do mnie też później napisz – odezwał się Garrett, przytulając mnie.
- Napiszę! Pa!! – odpowiedziałam, siadając przy stoliku.
- Garrett jest taki zbydowany! - krzyknęła Gemma, kiedy odeszli.
- Gemma, to jest obrzydliwe! – Harry jęknął. Przewróciłam oczami i usiadłam obok Gemmy. Niall siedział naprzeciwko mnie I jadł, tak jakby nigdy wcześniej nie widział jedzenia na oczy. Uśmiechnęłam się, a kiedy kelnerka wróciła, zamówiłam colę.
- Czemu nie bierzesz nic do jedzenia? – zapytała Gemma.
- Tak serio to nie wiem nawet co oni tutaj podają, więc nie wiem co zjeść – powiedziałam.
- Nonsens, musisz coś zamówić! To jest najlepsze miejsce na świecie!  - odezwał się Niall z ustami pełnymi jedzenia.


Jeszcze nie skończyłam jeść, to było do bani. Byłam głodna. Naprawdę zaczęłam czuć się opuszczona, kiedy wszyscy zaczęli rozmawiać z Gemmą, nie zwracając na  mnie uwagi.



Poczułam wibrację w kieszeni, dostałam nową wiadomość.



Od: Garrett Nickelsen ;)
 Hej :P  Co robisz?

Do: Garrett Nickelsen ;)
Po prostu czuję się lekceważona ;/

Od: Garrett Nickelsen ;)
Nie jest jeszcze zbyt późno, żeby przyjść zjeść razem z nami, przecież wiesz.

Do: Garrett Nickelsen ;)
Mogę przyjąć waszą ofertę.

Od: Garrett Nickelsen ;)
Czekamy. Pat mówi, żebyś się pośpieszyła.


- Z kim piszesz?- zapytała mnie Gemma, zwracając uwagę wszystkich na mnie.
- Garrett – odpowiedziałam.
- Oh, fajnie, on jest słodki – powiedziała Gemma.
- Mhm – zgodziłam się z nią.

Dostałam nową wiadomość, teraz była ona od Gemmy.

Od: Gemma Styles :D
Niallowi spodobała się twoja sukienka ;)

Do: Gemma Styles :D
Pewnie. To dlatego wszyscy chłopcy się ze mnie śmiali, prawda?

Od: Gemma Styles :D
Chłopcy śmiali się tylko dlatego, że Niall zakrztusił się swoją colą.

Do: Gemma Styles :D
Okej.

Trąciła moją rękę, popatrzyłam na nią. Zmarszczyła brwi i szepnęła: „To dlatego poszłaś do łazienki?”
 -Żeby się wypłakać? Tak, tak było – odpowiedziałam.
- Dlaczego płakałaś? – Gemma znowu szeptała, próbując nie zwrócić uwagi żadnego z chłopaków. Oczywiście jej plan nie wypalił.
- O czym tak szeptacie?  - krzyknął Louis.
- O niczym – odpowiedziałam.
KŁAMIESZ! Powiedz mi natychmiast! – zażądał Louis.
Nie- powiedziałam.
Proszę? – błagał.
- Nie
- Tak
- Nie
- TAK
- Nie
- Jesteś podła – żachnął się Louis.
- Wspólne sekrety nie zrobią z Was przyjaciół – wtrącił się Zayn.
- Pewnie, powiedz nam. – dodał Liam.
- Jeśli Wam powiem, będę musiała Was zabić – powiedziałam.

Mój telefon zaczął bardzo głośno dzwonić. Usłyszałam piosenkę, którą dobrze znałam.

„All we have is what’s left today
Hearts so pure in this broken place"
 
"Cause we are, we are, we are

Who we are, we are, we are

Lovers lost in space

We’re searching for our saving grace”







Sprawdziłam kto do mnie dzwoni, zauważyłam, że to był John. Zapisał się w moim telefonie jako „John Ohhh”.

Odebrałam i usłyszałam:
-Hej Ariella!
-John, dlaczego dzwonisz do mnie z drugiego końca Nando’s? – zapytałam.
- Uh, sam nie wiem, Seri chciała żebym zapytał cię czy nie chciałabyś wyjść gdzieś z nami w następnym tygodniu – powiedział.
-Jasne, że tak! – wykrzyknęłam.
-Spoko. Zadzwonię do ciebie później Ari – odpowiedział, używając skrótu, którym wszyscy mnie teraz nazywali.
-Pa- odpowiedziałam uśmiechnięta.


-Co to była za piosenka? – zapytał Niall.
-Ta, którą mam na dzwonku?
-Tak
 -„Saving Grace” The Maine
- Nigdy o nich nie słyszałem.
- Garret jest z The Maine. Gra na basie.
- Oh, fajnie – powiedział Niall. Jeśli mam być uczciwa, wyglądał na złego.

Okej chłopaki, było bardzo fajnie, ale razem z Ariellą musimy iść. Mamy dziś noc dziewczyn! – rzuciła Gemma.
- To wygląda fajnie! Czy możemy iść z wami? – zapytał Louis.
- Nie, Lou. – odpowiedziała moja przyrodnia siostra. Louis skrzyżował ręce i wydął dolną wargę.
- Do zobaczenia później, tak myślę… Pa – powiedziałam, machając niezdarnie.
Wszyscy się z nami pożegnali, odeszłyśmy.

- Więc, czemu płakałaś? – zapytała Gemma, gdy byłyśmy już w samochodzie.
- Jestem naprawdę świadoma siebie, a kiedy Niall tak zareagował, wiedziałam, że myśli, że wyglądam głupio.. – przyznałam.
- Nie powinnaś być taka niepewna. Jesteś piękna! – wykrzyknęła Gemma. Uśmiechnęłam się i jej podziękowałam.
- A teraz… idziemy! Nasza noc dziewczyn czeka na nas! – powiedziałam, wyrzucając ręce w powietrze w dramatyczny sposób.
Gemma zachichotała.


 ________________________________________________________________________________________
 (Niall) 

Gdy zobaczyłem Ariellę na lunchu, ubraną w sukienkę, nie wiem gdzie podziały się moje maniery. Wyglądała przepięknie, a sukienka idealnie podkreślała jej figurę. Przyznaję, że kiedy ten Garrett do nas podszedł, poczułem uścisk w żołądku. Byłem wściekły, że zwrócił na siebie uwagę Arielli. Czy to mogła być zazdrość?

Wiedziałem, że Garrett prawdopodobnie pisze z  Ariellą, żeby zdobyć jej serce, z kilku powodów nie chciałem żeby tak się stało. To było dziwne. To coś takiego jakby ktoś próbował zabrać mi moje jedzenie z  talerza. Halo, czy oni nie rozumieją, że Niall się nie uwewnętrznia? Ludzie są idiotami.
Garret był idiotą. Już go nie lubiłem, zresztą był za stary dla Arielli. Byłem nadąsany, zrobiłem to w czym byłem najlepszy: zacząłem jeść.



(Ariella)

*noc dziewczyn*

Stałam upokorzona na zewnątrz clubu. Nie mogłam uwierzyć, że Gemma mnie tu zabrała.
- Zrelaksuj się Ari, to młodzieżowy klub – usłyszałam od niej.
Nie poczułam się ani trochę lepiej. To nie było moje środowisko. Byłam nieśmiała i nie chciałam rozmawiać z ludźmi. W tym miejscu mogłaś tylko zostać okradziona albo zgwałcona, byłam przestraszona.
Weszłyśmy do środka, nie było tam alkoholu, ale byłam pewna, że ludzie przynieśli własny. Zmarszczyłam nos, czując smród bijący od niektórych pijanych.Gemma chwyciła moją rękę i poprowadziła mnie przez tłum ludzi do czegoś co przypominało bar..
- Poproszę colę – powiedziała. Barman zerknął na nią i dał jej jedną.
- Poproszę wodę – pisnęłam. Braman nie zwracał na mnie uwagi. Był za bardzo zajęty flirtowaniem z Gemmą.
Postukałam ją w ramię, a ona potrząsnęła jednym palcem, sygnalizując mi, że potrzebuje jeszcze minuty żeby z nim porozmawiać. Westchnęłam, wstałam i poszłam przed siebie.
- Hej kochanie – powiedział ktoś za mną. Obróciłam się, zobaczyłam kolesia, górującego nade mną wzrostem.
- Odwal się ode mnie! – krzyknęłam.
- Dobra, i tak jesteś brzydka – odkrzyknął. Auć, to bolało. Mimo że ten gość mnie nie obchodził, jego słowa mną wstrząsnęły.
Wróciłam z powrotem do “baru”, żeby znaleźć Gemmę, wciąż tam była.
- Ariella, gdzie byłaś? – zapytała.
- Tylko się rozglądałam. Mogłabyś odwieźć mnie do domu?
- Ale nie poznałam cię jeszcze ze wszystkimi! – powiedziała.

Natychmiast na myśl przyszedł mi Niall. To było dziwne, że myślałam o nim tak często. On pewnie myśli, że coś ze mną nie tak.
- Chodźmy potańczyć – powiedziała Gemma. Zaciągnęła mnie na parkiet. Śmiałyśmy się, wtedy ona potraciła kogoś, rozlewając jego napój na niego.
- Oh, przepraszam za to! – Gemma zaczęła płakać.
- W porządku! – odpowiedział głęboki głos. Popatrzyłam na kolesia, wyglądał na około 20 lat. Patrzył na Gemmę. Miał niebieskie oczy i ciemne blond włosy. Na twarzy miał mały zarost.
- Jak masz na imię? – zapytał Gemmę.
- Gemma- odpowiedziała.
- Jestem Christian – powiedział.
- Miło cię poznać Christian. To moja siostra Ariella – powiedziała Gemma, wskazując na mnie.
- Przyjemność po mojej stronie, Ariella - usłyszałam od niego. Uśmiechnęłam się.

Jego niebieskie oczy przypominały mi o Niallu, tej nocy myślałam tylko o tym. Odrzucałam każdego kto prosił mnie do tańca, albo chciał mój numer.
- Na ktoś kto ci się podoba – powiedziała  Gemma. Christian zarzucił jej ręce na ramiona.
- To Garett? – zapytała.
- On jest fajny i w ogóle, ale nie wiem czy czuję coś do niego czy nie- powiedziałam.
- Więc.. jest ktoś jeszcze.Czy to ktoś, kto zakrztusił się napojem, kiedy zobaczył twoją sukienkę? – zapytała, mrugając do mnie.
Zarumieniła się i pisnęła: “Aww, to jest takie słodkie!”

Przez resztę nocy opowiedziała mi, jak chce zeswatać mnie z Niall'em. Po kilku godzinach tłumaczenia jej, że on na pewno nie jest mną zainteresowany, ona wciąż nie chciała mi uwierzyć! Miałam nadzieję, że Gemma nie zdradzi Niall’owi, że coś do niego czuję.
Gemma i Christain wymienili się numerami i gadali całą noc.
Kiedy wróciłyśmy do domu, Edward był już w łóżku. Mój żołądek był tak pusty, że myślałem, że umrę, ale poszłam spać bez jedzenia niczego. Znowu. To dlatego, że byłam zmęczona.
Tej nocy śniłam o Niallu.

NASTĘPNEGO PORANKA

Kiedy się obudziłam, czułam się okropnie. Wzięłam prysznic i założyłam jakieś spodnie i móją ulubioną koszulkę z ‘The Maine’. Umyłam zęby i zeszłam na dół. Czułam się niesamowicie
słabo, przed oczami zaczęły krążyć mi czarne plamy.

- Gemma!- krzyknęłam, przed tym gdy upadłam na ziemię.

- Ariella, słyszysz mnie? – usłyszałam słaby głos.

Otworzyłam oczy, zobaczyłam Gemmę i Edwarda nachylających się nade mną.
- Ariella, kiedy ostatnio coś jadłaś? – zapytał Edward.
- Dwa dni temu – odpowiedziałam, obliczając to w mojej głowie.
- Musisz zacząć dbać o siebie, kochanie. Muisz jeść. – powiedział Edward.
- Wiem, właśnie miałam zamiar zjeść jakiegoś rogala czy coś – powiedziałam, powoli wstając.
Zjadłam trzy kawałki i wróciłam na górę po telefon..

- Ariella.. – Gemma zawołała mnie ze swojego pokoju.
Zajrzałam tam przez drzwi i zapytałam: „Tak?”
Kiedy upadłaś, twoja bluzka się podwinęła, widziałam te wielkie siniaki na twoim ciele – powiedziała Gemma.
- Powoli znikają – powiedziałam, czując, że drętwieję.
- Ariella, co się z tobą dzieje?
- Powiem ci, jeśli obiecasz, że nikomu nie powiesz – powiedziałam.
- Obiecuję.

Zamknęłam drzwi na klucz, usiadłam na jej łóżku i schowałam twarz w dłoniach. Chciałam zapomnieć o tym co się wydarzyło.. ktoś musiał mi przypomnieć.
Z ogromną gulą w gardle i oczami wypełnionymi łzami jak zaczęłam opowiadać jej, co naprawdę się działo w moim starym domu.








6 komentarzy:

  1. Świetny rozdział.
    Umiesz dobrze tłumaczyć :D
    Nie mogę się doczekać następnego :)
    Jest trochę wolnego, więc życzę ci znalezienia czasu na tłumaczenie :)
    @hey_hey_hello xox

    OdpowiedzUsuń
  2. Ohh rajjjciuuuuuuu
    To
    Jest
    Świetne!
    Czekam na więcej jeju jeju
    Awww Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże, cudowny rozdział
    świetny ;**
    Czekam na więcej ;)
    @Hazza_OMFG

    OdpowiedzUsuń
  4. Awww Niall jest slodziutki
    ♥♡Wenus♥♡

    OdpowiedzUsuń
  5. hahha Niall jak zawsze tylko jedzenie w głowie xd

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips