poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozdział 12



 _____________________________________________________________________________________________________________________________________
(Ariella)

Obudziłam się czując fantastyczny zapach naleśników. Oh, jaki wspaniały początek dnia. Wstałam i poszłam do kuchni. Zobaczyłam tam mojego chłopaka, który smażył te pyszności i nucił znajomą mi melodię.
- Dzień dobry.
- Dzień dobry skarbie – odpowiedział Niall i pocałował mnie.
- Jeeej, robisz naleśniki. Dziękuuuję – powiedziałam. 
Stałam przed nim, więc wziął mnie za ręce i założył je sobie za szyję.
- To na twoje urodziny kochanie. Szczęśliwej osiemnastki Ariella.
- Dziękuję.
- Nie chcę cię popędzać, ale chyba powinnaś je już zjeść. Muszę zabrać cię do domu, razem z chłopakami chcemy coś jeszcze przygotować na twoje urodziny.
- Tak jest, kapitanie - powiedziałam, salutując.

Zjadłam wszystko najszybciej jak mogłam i pojechaliśmy w kierunku domu. Gdy byliśmy już na miejscu, zamiast porządnie mnie pocałować, Niall tylko musnął moje usta i wysiadł z auta. Kiedy wchodziliśmy do domu Anny, ta mi pomachała. Zobaczyłam Gemmę, która biegła w moim kierunku, uściskała mnie z całej siły.

- Wszystkiego najlepszego Ariella!
- Dzięki Gemma.
- Mmm, myślę, że powinnaś wyjść z domu, może na zakupy albo gdzieś.. Możesz wziąć mój samochód – powiedziała siostra.
- Oh, okej. Wezmę tylko wcześniej prysznic i się przebiorę.
- W porządku. Tylko się pospiesz!

To była najszybsza kąpiel w moim życiu. Zdecydowałam, że pozwolę włosom wyschnąć samym. Założyłam obcisłe dżinsy, sandały i podkoszulek z nadrukiem. Przeczesałam wilgotne włosy i nałożyłam pomadkę na usta.
Gemma wygoniła mnie z domu, wciskając mi w dłoń swoje kluczyki. Domyślam się, że nikt mnie tam nie chciał. Jeździłam w kółko, dopóki nie znalazłam centrum handlowego. Zaparkowałam i zdecydowałam rozejrzeć się po sklepach.
Weszłam na pasaż i zauważyłam sklep muzycznym. Natychmiast do niego weszłam. Łaziłam między półkami, gdy nagle potrąciłam jedną, wszystkie płyty rozsypały się po podłodze.
- Przepraszam! – powiedziałam, klękając na podłodze by je podnieść.
- Nic się nie stało – usłyszałam głos dziewczyny, która zaczęła pomagać mi je zbierać.
Kiedy zebrałam już wszystkie, podałam je jej, a ona mi podziękowała. Dziewczyna była średniego wzrostu, z długimi, pofalowanymi,  brązowymi włosami,  jej oczy były koloru miodu. Ubrana była w prostą, niebieską sukienkę. Całość uzupełniały brązowy pasek i skórzane sandały.
- Jaka śliczna sukienka! – wykrzyknęłam.
- Dziękuję. Mnie podoba się twój t-shirt.
- Dzięki. Pracujesz tutaj?
- Mm, tak, pracuję. W sumie to już skończyłam.
- Jak masz na imię? – kontynuowałam rozmowę.
- Jestem Sally Parker. Miło mi Cię poznać .. –
- Ariella Rayne
- Miło Cię poznać Ariella. Jesteś może z Ameryki?
- Tak. Wiem, mój akcent..

Razem z Sally wyszłyśmy ze sklepu i skierowałyśmy się do innego – ze słodyczami. Gadałyśmy o różnych rzeczach, zauważyłam, że moja nowa koleżanka była bardzo energiczna. Była jak Louis i Niall w jednym!

- Więc lubisz tańczyć i śpiewać? – zapytałam.
- Pewnie! Dzięki temu moje życie jest lepsze!
- Ja tańczę okropnie, ale tak naprawdę to jeszcze nigdy przed nikim nie śpiewałam, więc nie wiem jak to z tym u mnie jest.
- W takim razie kiedyś musisz zaśpiewać przede mną!
- Może kiedyś..

- Lubisz One Direction?- zapytała znienacka Sally.
- Lubię.
- Ja też! Jest wieelką fanką!

Nagle mnie olśniło. W głowie już układałam swój nowy plan..

- Chciałabyś przyjść do mnie dzisiaj wieczorem? Moi przyjaciele przygotowują dla mnie małe przyjęcie – niespodziankę z okazji moich urodzin. Chciałabym żebyś przyszła, no w końcu teraz jesteś moją nową koleżanką!
- Pewnie! Gdzie mieszkasz? – zapytała.

Dałam jej mój adres (tak naprawdę to adres Anne, ale na razie ja też tam mieszkałam) i wymieniłyśmy się numerami. Wyszłyśmy ze sklepu i pożegnałyśmy się, ponieważ Sally miała lekcje gry na pianinie.
Idąc wzdłuż pasażu postanowiłam wejść do małego sklepiku urządzonego w stylu vintage. Było tam pełno sukienek i topów. Zaczęłam je przeglądać, jedna przykuła mój wzrok.  To była sukienka bez ramiączek, w kwiatowy wzór. Była zbyt piękna by ją tak po prostu zostawić, więc zdecydowałam ją przymierzyć. Będąc w przymierzalni, nie mogłam się na nią napatrzeć. Musiałam ją mieć. Założyłam z powrotem swoje ubrania i poszłam w kierunku kasy.
Wysoka, szczupła blondynka żuła gumę i gadała przez telefon. Narobiłam hałasu, kładąc ubranie na ladzie, ale tylko dlatego, że chciałam zwrócić jej uwagę. Popatrzyła na mnie, przewróciła oczami i przerwała rozmowę.
- To wszystko? – zapytała swoim piskliwym głosem.
- Tak
Kobieta wbiła cenę na kasie, a ja zapłaciłam i wyszłam. Z jakiegoś powodu nie przypadłam jej do gustu. Poszłam do Victoria's Secret i kupiłam kilka staników. Rozejrzałam się, postanowiłam wejść jeszcze do Forever 21. Opuściłam sklep z nowym nabytkiem – parą czarnych szortów. Westchnęłam, siadając przy stoliku w małej kawiarence.
Przeczesałam palcami włosy i sprawdziłam godzinę na telefonie. Była 18:45, a ja miałam być w domu na 19:00! Zerwałam się na równe nogi i wybiegłam na zewnątrz. Wszystkie torby rzuciłam na miejsce dla pasażera. Do domu dotarłam bardzo szybko i o dziwo zdążyłam na czas! Gdy weszłam do środka, było ciemno. Jakby nikogo tam nie było.
Powoli wchodziłam w głąb domu, gdy nagle zaświeciły się wszystkie światła. W salonie stało jedenaście osób. Zobaczyłam Gemmę, Anne, ojczyma Gemmy, Harry'ego, Nialla, Zayna, Louisa, Liama, Danielle, Eleanor i Sally.

- Wszystkiego najlepszego!!! – krzyknęli chórem. Uśmiechnęłam się i  podziękowałam im.

Podeszłam do Sally, która stała z zaplecionymi rękami na piersiach ze smutnym wyrazem twarzy.

- Okej, NIE powiedziałaś mi, że znasz One Direction! – powiedziała głosem pełnym wyrzutów.
- Chciałam, żeby to była niespodzianka?
- Wybaczę ci tylko i wyłącznie z tego powodu – uśmiechnęła się.

Zauważyłam jak Zayn przygląda się dziewczynie i uśmiechnęłam się pod nosem. Poszedł do nas Niall i pocałował mnie w policzek.

- Wszystkiego najlepszego kochanie.
- Oh i oczywiście zapomniałaś mi powiedzieć, że Niall Horan jest twoim chłopakiem.. Wiesz, nie ma sprawy.. – powiedziała Sally, udając, że wcale nie jest tym przejęta.
- Niall, to moja nowa koleżanka. Nazywa się Sally Parker – przedstawiłam ich sobie.
- Miło cię poznać Sally – powiedział blondyn.
- Mnie również - odpowiedziała.

 Byłam zaskoczona kiedy Zayn do nas podszedł i stanął naprzeciwko Sally.

- Hej, jestem Zayn – przedstawił się.
- Sally Parker – powiedziała, podając mu dłoń.

Spojrzałam na Nialla i uniosłam brwi na Zayna. Miałam nadzieję, że Malik zdawał sobie sprawę z tego, że dotrzymałam obietnicy. Znalazłam dla niego kogoś specjalnego.
Razem z Niallem odeszliśmy od pary, zostawiając ich samych. Tymczasem Louis stał na środku kuchni, cały pokryty w białym kremie, tylko Bóg wie dlaczego.. Liam śmiał się i nie mógł się opanować, a Harry nie miał na sobie niczego oprócz bokserek.

- Co się tutaj dzieje? – zapytałam.
- Louis otworzył puszkę –
- A potem Harry wylał to na swoją koszulkę i spodnie –
- I TO JEST TAKIE MEGA ŚMIESZNE!

- Okej, nigdy nie zrozumiem, co każdy z was próbował powiedzieć.. – popatrzyłam na roześmianą trójkę.

- Zaśpiewajmy razem 'Sto lat'! – zasugerowała Anne.
Ustawiliśmy się wokół stołu w kuchni, wszyscy śpiewali, kiedy zdmuchiwałam osiemnaście świeczek. Nagle Louis wetknął swoją głowę w sam środek tortu.
- Co do cholery, Lou?
- Przepraszam, to po prostu pysznie wyglądało..
Wszyscy zaczęli się śmiać, zjedliśmy resztę ciasta (tą która nie została rozgnieciona przez Louisa).

Potem wszyscy zaczęli do mnie podchodzić, by podarować mi prezent. Od Gemmy dostałam czarną sukienkę. Harry dał mi koszulkę z logo One Direction. Louis przytargał dla mnie pęk marchewek. Liam podarował mi bransoletkę z charmsami. Od Eleanor i Danielle dostałam piękną bluzkę, a od Sally płytę One Direction 'Up All Night'.

- Dałam ci to, bo mówiłaś, że lubisz One Direction.. Skąd mogłam wiedzieć, że się z nimi przyjaźnisz! – powiedziała Sally.
- Mnie się podoba! Dziękuję! – odpowiedziałam.
- Nie ma sprawy.

Anne zabrała mnie na zewnątrz i otworzyła garaż, ukazując piękne, czerwone auto. Był to mustang, wyglądał fenomenalnie.

- Wszystkiego najlepszego Ariella – powiedziała. Uściskałam ją mocno i podziękowałam.

Na końcu podszedł do mnie Niall z rękoma w kieszeniach. Z jednej z nich wyciągnął małe pudełko i otworzył je. W środku na białej poduszeczce leżał najpiękniejszy naszyjnik na świecie. Był to niebieski diament w kształcie serca, otoczony malutkimi brylancikami. Jego kolor przypominał mi oczy Nialla. Nie mogłam powstrzymać łez. Nie chciałam nawet myśleć o tym, ile kasy musiał na to wydać.
Pozwoliłam mu założyć mi go na szyję, pocałowałam go. Usłyszałam gwizdy reszty chłopców, kiedy wreszcie się od siebie odkleiliśmy.
- O Boże, dziękuję Niall!!! Jest przepiękny! – powiedziałam, spoglądając w dół na błyskotkę.
- Cieszę się, że ci się podoba – szepnął mi do ucha i mnie przytulił.

Uściskałam całą resztę w podzięce za ich prezenty. Resztę wieczoru spędziliśmy razem, bawiąc się bardzo dobrze w swoim towarzystwie. Zayn i Sally naprawdę przypadli sobie do gustu. Mogłabym przysiąc, że słyszałam jak pytał ją o jej numer...


Stałam w kuchni, kiedy zobaczyłam szeroko uśmiechniętego Zayna, zmierzającego w moim kierunku.

- Mam randkę z Sally jutrooooo – zaśpiewał głośno.
Zaczęłam klaskać i poczekałam, aż ochłonie, by coś mu powiedzieć.
- Co? – zapytał.
- Nie masz zamiaru mi podziękować?
- Dziękuuuję Ariella!
- Nie ma za co, Zayn – zachichotałam.
Zayn wrócił do salonu i usiadł na kanapie obok Sally. Uśmiechnęłam się, widząc ich razem.

Czyjeś ręce oplotły mnie w talii. Nie miałam pomysłu kto to może być, dopóki nie usłyszałam irlandzkiego akcentu:
- Pięknie wyglądasz w tym naszyjniku.
- Nie wiem jak ci dziękować, Niall. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy – powiedziałam.
- Cieszę się, że ci się podoba – uśmiechnął się.
Przytuliłam chłopaka i zaczęłam rozmyślać, jak to by było, gdybym już na zawsze mogła tak zostać w jego ramionach.

______________________________________________________________
9,5 TYSIĘCA! NAWET NIE WIECIE JAK SIĘ CIESZĘ!

Podoba Wam się?


ZOSTAWCIE KOMENTARZ:)

ah. Jeśli chcecie sobie przypomnieć jak wygląda Sally, zajrzyjcie do zakładki 'Główni Bohaterowie'


24 komentarze:

  1. jejku jak słodziutko dfdnfibeagrerhgnilregbsdrbg;serng *__* i jeszcze Zally <3 effbuebfueirfbnkejnea kocham

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten rozdział :) Jeju jaki ten naszyjnik musi być piękny *.*
    Czekam na następny. @hellomylarreh

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaawww *-* ŚWIETNE <3
    ehhh nie ukrywam ze chciałabym być na miejscu Sally xD
    czekam na nexta <3 @mydiemyend

    OdpowiedzUsuń
  4. Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww ! Ten rozdział jest jkbwflnsawcugab ! Oby Zayn był z Sally ! <3 Ale ja Cię kocham ! <3 do następnego Słońce ! :****

    OdpowiedzUsuń
  5. ohh wspaniale :) ciekawe co będzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę dziwnie, bo najpierw jest napisane, że założyła sukienkę, a potem dziewczyna ze sklepu pochwaliła jej sukienkę. A poza tym to spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. aww jak słodko ♥
    czekam na następny!
    @zaynakamyidol

    OdpowiedzUsuń
  8. Świeny rozdział. Nie moge sie doczekać następnego. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Aww ♥
    Czekam na nn
    @Hazza_OMFG

    OdpowiedzUsuń
  10. NAJLEPSZY Z NAJLEPSZYCH
    to naprawdę najwspanialszy prezent na święta
    ten rozdział jest naprawdę wspaniały
    wzruszający i rozśmieszający do łez
    jesteś najlepsza
    kocham Cię i jeszcze raz przepraszam, że nie podałam ci nowej nazwy
    Wesołych Świąt, życzę szczęścia, hajsu, weny i wszystkiego co tylko zapragniesz!
    Twoja największa wielbicielka ~ @pinky_brooks xx

    OdpowiedzUsuń
  11. O raju boskie!!! Aż nie wiem jak opisać te uczucia, co we mnie buzują hehhe;D Kocham to, kocham cię, kocham twoje tłumaczenie !!! Robisz to świetnie;)
    Czekam na następny rozdział !!;*
    Wesołych świąt !!;) I udanego Sylwka;)
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  12. Łoł, cuudooo, uwielbiam to tłumaczenie xx

    OdpowiedzUsuń
  13. wow kocham tego bloga xx
    @zerrie__1

    OdpowiedzUsuń
  14. Boskie :D Kocham ten blog : Kiedy następny ? Tłumacz i to szybko ! + Wesołych Świąt, Szczęśliwego Nowego Roku, Dużo Prezentów i czego sobie życzycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny! Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. aww wspaniały jest ten rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. TAK TAK TAAAAAAK!!!!!!!!!! ♥ nie moge doczekać się następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. super, naprawdę mi się podoba czekam na kolejny przetłumaczony rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  19. GeNIALLny !!! <333

    OdpowiedzUsuń
  20. dzieczyno jestes niezwykla ten rozdzial tez jestem nowa czytelniczko i nie moge sie doczekac nastepnych :P
    @gray

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozdzial cudowny. Wiem ze ty tylko tlumaczysz, ale autorka chyba nie wie ze brylant to oszlifowany diament :D

    OdpowiedzUsuń
  22. nie no rozwalił mnie prezent Luisa XXDD marchewki heu heu......LOLZ

    OdpowiedzUsuń
  23. Loisa nik nigdy nie pobije:-D Niall jest taki awww. A rozdział taki aww
    A ty taka awww. A wszystko yakie aww
    ♥♡Wenus♥♡

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips