wtorek, 3 grudnia 2013

Rozdział 9

Ten rozdział dedykuję @bambiswagger, która bardzo mi pomogła.



_____________________________________________________________________________________________________

(Ariella)

Czy kiedykolwiek doświadczyłaś takiego uczucia, jakbyś nagle została uwolniona spod ogromnego ciężaru spoczywającego na twoich ramionach? Tak właśnie czułam się od kilku dni, odkąd opowiedziałam Niall'owi o mojej przeszłości. 
Było już około tygodnia po mojej operacji. Niall przychodził do mnie każdego dnia, by sprawdzić jak się czuję.

- Ariella, musisz spakować swoje rzeczy. Spędzimy trochę czasu z moją mamą. Bardzo chce cię poznać! – powiedziała Gemma, wchodząc do mojego pokoju, wyrywając mnie z zamyślenia.

Wyciągnęłam walizkę spod łóżka, potem podeszłam do szafy i zaczęłam wyrzucać z niej przypadkowe ubrania. Spakowałam buty, bieliznę i jakieś perfumy. Moje kosmetyki do makijażu były w osobnej torbie, upchnęłam je do walizki w ostatniej chwili.
- Kiedy wyjeżdżamy? – popatrzyłam na Gemmę, przyglądała mi się.
- Kiedy skończysz sie pakować.
- Dobra, to już.
- Świetnie. Chodźmy!
Zeszłyśmy na dół po schodach, pożegnałyśmy się z Edwardem i wsiadłyśmy do samochodu.
- Potrzebujesz samochodu – powiedziała Gemma.
- Będę miała jakiś, kiedy już będę miała na niego pieniądze.
- Albo gdy pozwolisz swojej rodzinie, żeby ci go kupiła – zasugerowała.
- Nie, to byłoby zbyt wiele..
- Nonsens, porozmawiam dzisiaj z mamą.
Gdy dotarłyśmy, z domu wyszła kobieta o szczupłej figurze i długich, brązowych włosach. Przytuliła Gemmę, a potem spojrzała na mnie.
- Ty musisz być Ariella. Miło Cię wreszcie poznać. Faktycznie trochę przypominasz Harry'ego. Jestem Anne – powiedziała.
Wyciągnęłam rękę w jej kierunku by się przywitać, ale ona od razu mnie uściskała. Mogę powiedzieć, że to było miłe z jej strony.
Kiedy Anne zaprosiła nas do środka, Gemma wpadła w objęcia jakiegoś mężczyzny.
- To mój ojczym – wytłumaczyła dziewczyna. Pokiwałam głową i podałam mu dłoń.
- Możesz spać w pokoju Harry'ego, w którym mieszkał razem z Lou – powiedziała po chwili.
- W porządku, ale nie zamierzam tu zostać na stałe czy coś.
- Ja mam osobny apartament.
- Naprawdę?
- Tak. Lubię często odwiedzać rodziców, nie czują się samotnie – to prawdopodobnie oznaczało, że brakuje jej ich. To jedno zdanie spowodowało, że pomyślałam o mojej mamie i o tym, że nawet nie zadzwoniła w ciągu tych kilku tygodni. Mogłam umrzeć, mogło mi się coś stać, a ją i tak to nie obchodziło.
- Wszystko dobrze? – zapytała Gemma.
- Tak, trochę się zamyśliłam.
Zauważyłam, że mam wiadomość od Seri, uświadomiłam sobie, ze nie widziałyśmy się już bardzo długo.

Od: Niesamowita Seri
BRAKUJĘ MI CIĘ

Odpowiedziałam.

Do: Niesamowita Seri
Mnie ciebie też

Od: Niesamowita Seri
Chciałabyś się spotkać w Starbucksie za jakieś 15 minut? John i Garrett też będą.

Do: Niesamowita Seri
Pewnie! Przyjdę tam.

Od: Niesamowita Seri
Super xx


Tak naprawdę nigdy nie rozumiałam, dlaczego ludzie używają  "x"  w swoich wiadomościach. Domyślam się, że to oznacza buziaki czy coś w tym rodzaju. Wiedziałam, że Gemma pewnie będzie zła, że znowu chcę pożyczyć jej auto, więc zdecydowałam pójść na piechotę. To tylko kilka minut drogi.
Minęła chwila, zanim się wyszykowałam. Włożyłam iPoda do kieszeni mojej bluzy, którą założyłam na biały podkoszulek.
Idąc, słuchałam wciąż tych samych piosenek, kiedy nagle przez dźwięki muzyki przebił się głośny pisk opon.
Odwróciłam się, obok mnie zatrzymał się van.
- Wskakuj Ariella! – zawołała Seri z miejsca dla pasażera.
Zauważyłam, że prowadził John, więc Garrett musiał siedzieć z tyłu.
Usiadłam obok Garretta, uśmiechał się od ucha do ucha.
- Brakowało mi cię fajtłapo – powiedział John.
- Nigdy do mnie nie piszesz – odpowiedziałam.
- Ty do mnie też nie – pokazał mi język.
- Ja, Ariella Rayne, przysięgam pisać częściej do Johna O'Callaghana, tak długo jak on też będzie to robił  – powiedziałam podnosząc w górę prawą rękę.
- Ja, John Sexy O'Callaghan, zgadzam się z przysięgą.
Zaśmiałam się i zapięłam pasy. Chwilę później odezwał się do mnie Garrett.
- Więc...  Ty i Niall.. Jesteście razem? – zapytał.
Chciałabym...
- Nie, nie jesteśmy – odpowiedziałam.
Na chwilę kąciki jego ust uniosły się ku górze, jednak zaraz doprowadził się do porządku.
- Oh, to wyglądało tak jakbyście byli ze sobą bardzo blisko..
- Jesteśmy.
- Nie uważasz, że jest ci potrzebny ktoś bardziej.. dojrzały?
- Co masz na myśli? – poczułam się dotknięta tymi słowami.
- On jest trochę niedojrzały jak na osiemnaście lat – wytłumaczył.
- Jestem pewna, że ty też taki byłeś, kiedy miałeś tyle lat, Garrett.
- A ty kiedy będziesz miała osiemnastkę? – zapytał chłopak, unikając dalszej rozmowy na ten temat.
- Za dwa dni – wymamrotałam.
Wow, do tej pory nie myślałam o tym, a to miało być już za niedługo.
- Powinniśmy to uczcić!
- Może..

Kiedy podjechaliśmy pod Starbucksa, wysiedliśmy z auta, weszliśmy do środka i zajęliśmy miejsca. Seri usiadła obok Johna, Garrett obok mnie.  John i Seri wciąż coś do siebie szeptali i całowali się. Siedzenie z nimi przy jednym stoliku, sprawiało, że czułam się mega niezręcznie.
- Okej, co chcecie? Idę złożyć  zamówienie – zapytała Seri, kiedy wreszcie odkleiła się od Johna.
- Gorącą czekoladę – powiedziałam.
- Kawę waniliową – poprosił Garrett.
- Nic, kawa jest ohydna – wzdrygnął się John.
- W porządku, i nie próbuj za mnie płacić, bo teraz moja kolej – dziewczyna zachichotała, po czym odbiegła w kierunku kas.
- O nie! Nie będziesz płaciła! – wykrzyknął John, biegnąc za nią i podnosząc ją do góry.
Garrett patrzył na nich spode łba..
- Coś nie tak? – zapytałam.
- Oni zawsze tacy są. Zawsze pokazują, jakim to oni są dobrym związkiem, a to mnie wkurza. Nie myśl sobie o mnie źle, cieszę się, że mój przyjaciel jest szczęśliwy, ale kiedy widzę go z nią, to przypomina mi o tym, że ja tak nie mam.
- Przykro mi Garrett.
- Nie przejmuj się.
John wrócił już z naszymi napojami, próbował rozdać każdemu właściwy.
- Ariella.. mamy koncert w następny piątek. Chciałabyś przyjść? – zapytał John.
- Pewnie – uśmiechnęłam się do niego.
- Domyślam się, dlaczego Garrett ci o tym nie wspomniał – powiedział John, unosząc brwi.
- To miała być niespodzianka na jej urodziny.. – odezwał się Garrett.
- Cholera!    Sorry – przeprosił.
- Jest okej – powiedział chłopak.
Nie było okej. Byłam zła na Garretta.

Skoczyliśmy pić swoje napoje i rozmawialiśmy o przypadkowych rzeczach, kiedy poczułam wibracje w kieszeni. Dostałam wiadomość od Gemmy.


Od:  Gemma Styles :D
Gdzie jesteś? Chłopcy tutaj są, a ja dopiero teraz widzę, że gdzieś poszłaś.


Do:  Gemma Styles :D
Nie mogę uwierzyć, że wcześniej tego nie zauważyłaś </3  Mam złamane serce. Będę za jakieś 10 minut.


Od:  Gemma Styles :D
Pospiesz się. Niall powiedział, że NIE MOŻE SIĘ DOCZEKAĆ, aż znowu zobaczy twoją seksowna figurę ;)



Poczułam, że się rumienię, kiedy to czytałam.. Krótko po tym dostałam wiadomość od Nialla.



Od: Niall Horan <3 <3 <3
Wcale tak nie powiedziałem! Ale fajnie byłoby cię zobaczyć..


Odpowiedziałam mu.


Do: Niall Horan <3 <3 <3
Będę za chwilę :)


Od: Niall Horan <3 <3 <3
Super


Powiedziałam Seri, że muszę już iść. John odwiózł mnie pod dom Anne. Garrett'owi było smutno, że już muszę iść, więc powiedziałam mu, że do niego napiszę, co poprawiło mu nieco humor. Gdy samochód zatrzymał się na podjeździe, zobaczyłam pięciu chłopaków wybiegających zza drzwi, zatrzymujących się przed vanem.
Kiedy wysiadłam, Louis obszedł mnie dookoła, skanując od stóp do głów.
- Zachowuj się Lou! – upomniał go Liam.
- Sorry Ariella.
- Jest okej – odpowiedziałam.

Pożegnałam się z Seri, Johnem i Garrettem po czym zatrzasnęłam za sobą drzwi, a oni odjechali.
Zayn, Harry i Liam przytulili mnie na powitanie, ale Niall wciąż stał za nimi ze skrzyżowanymi rękami. Jego twarz nie wyrażała żadnych emocji.

- Co się stało? – zapytałam go.
- Byłaś z Garrettem? – odpowiedział pytaniem na pytanie.
- Tak. Pojechałam z Seri, Johnem i Garrettem do Starbucksa.
- Świetnie. Jeśli bardziej wolisz spędzać czas z Garrettem, niż ze mną i chłopakami to możemy sobie iść.
- Niall, przecież wiesz, ze to nie tak. Garrett i ja tylko się kolegujemy. Nie lubię go w taki sposób jak myślisz.
- Jakikolwiek Ariella – wyszeptał.
Zaczął odchodzić, ale złapałam go za ramię. Odwrócił się.
- Niall, przestań – powiedziałam cicho.
Spojrzał mi w oczy,  zauważyłam, ze złość powoli ustępowała poczuciu winy.

- Przepraszam. Jestem po prostu zazdrosny – Niall podrapał się po głowie.
- Ale to nie znaczy, że musisz być palantem – powiedziałam.
Wlepił wzrok w ziemię. Wszyscy weszli już do środka. Przez ten czas kiedy Niall i ja byliśmy tutaj, każdy zajął już swoje miejsce na kanapie. Nie mieliśmy gdzie usiąść, byłam trochę skrępowana.
- No i jak tam? Fajnie się bawiliście na lizaniu tam na zewnątrz? – zapytał Louis.
- Nie lizaliśmy się – odpowiedział Niall, zajmując usadawiając się w fotelu.
- Co to znaczy?
- Całowanie.. *duh – wytłumaczył mi Louis.
- Nie całowaliśmy się – powiedziałam.
- KŁAMCY! – wykrzyknął Louis.
- Nie całowaliśmy się. On po prostu uważał, że to dobry moment, żeby być dla mnie trochę niemiłym – powiedziałam zaplatając ręce.
- Niall... – powiedział Liam.
Niall tylko popatrzył na mnie i pokazał, żebym do niego podeszła. Zrobiłam tak, a on posadził mnie sobie na kolanach i mocno mnie przytulił.
- Przepraszam – szepnął mi na ucho.
- Chyba mogę ci wybaczyć tym razem..
- Po prostu ją zapytaj Niall – powiedział Zayn.
Zerknęłam na blondyna, po czym ruszyłam się i usiadłam obok niego.
- Zagrajmy w 'prawda albo wyzwanie' – wykrzyknął Harry.

Usiedliśmy w kółku, Gemma poszła na górę.

- Ariella! Prawda czy wyzwanie? – zapytał mnie Louis.
- Prawda.
- Czy to prawda, że jestem twoim najlepszym przyjacielem?
- Pewnie, że tak – odpowiedziałam.
- JEEJ! – krzyknął chłopak.
- Zayn, prawda czy wyzwanie? – zapytałam.
- Wyzwanie.
- Wyzywam cię, żebyś pozwolił Louisowi zrobić nieład z twoimi włosami.
Zayn wyglądał na przerażonego, kiedy Lou podchodził do niego coraz bliżej i bliżej. Wrzasnął jak dziewczyna, gdy Louis zburzył jego starannie ułożoną fryzurę. To było świetne. Kiedy Louis skończył, Zayn był w złym humorze i postanowił się do nas nie odzywać. Dla nas to było bardzo zabawne.
Zayn popatrzył na Liama i zapytał:
- Prawda czy wyzwanie?
- Wyzwanie.
- Wyzywam cię, żebyś przyniósł łyżkę i usiadł obok niej na resztę gry.
Chłopak ciężko westchnął i poszedł w kierunku kuchni. Gdy wrócił do kółka, położył ją obok siebie, ale nie dotknął już więcej.
- Harry, prawda czy wyzwanie? – zapytał.
- Wyzwanie – odpowiedział Harry.
- Wyzywam cię, żebyś polizał mydło! – wykrzyknął Liam.
Harry wyglądał jakby zrobiło mu się słabo, przyniósł kostkę mydła.
- Muszę to zrobić? – zapytał.
- TAK! – krzyknęliśmy wszyscy równocześnie.
Zmusił się by je polizać i od razu odłożył na zlew. Opukał swoje usta wodą i wciąż narzekał na smak, który mu w nich pozostał, kiedy z powrotem usiadł obok nas. Zachichotałam.
- Louis, prawda czy wyzwanie?
- Prawda! – jego odpowiedź zadziwiła każdego z nas.
- Czy to prawda, że mnie kochasz?
- Oczywiście, że tak Hazza – Louis mrugnął do Harry'ego.
- A teraz.. Niall, prawda czy wyzwanie?
- Wyzwanie
- Niall, wyzywam cię, żebyś zapytał Ariellę – powiedział Louis.

Wszyscy zwrócili głowy w kierunku Niall'a, którego twarz przybrała kolor czerwony.


Niall popatrzył na mnie i uśmiechnął się.

- Ariella, zostaniesz moja dziewczyną?





*duh - coś oczywistego

__________________________________

PODOBAŁO WAM SIĘ?  :))  
Skomentujcie! DZIĘĘĘKUJĘ ♥

nowe tłooooo!











23 komentarze:

  1. Genialne . Czekam na kolejny :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny rozdział ! Ale kurcze w takim momencie. Mam nadzieję, że Niall i Ari bd razem .Nie mogę się doczekać kolejnego. Proszę pisz szybko bo z zera mnie cirkawość <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie sie oczywiście baaardzo podoba!! ;)
    Ariella powinna się zgodzić... :D
    @agnieszka0705

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego w takim momencie koniec :///// Dawaj następny! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak zostanie! :)
    Kocham to opowiadanie. xx Jest cudowne :)
    @hellomylarrrh

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny rozdział
    jak zawsze ;)
    czekam na nn
    @Hazza_OMFG

    OdpowiedzUsuń
  7. O jezu kiedy następny to jest po prostu genialne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. genialny! czekam na następny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  9. AWWWWH O JEJKU Niall jest cudowny *.* ale jestem ciekawa czy będA razem mam.nadzieję że tak, dałabyś radę dodać rozdział w weekend? xx

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG *.* to jest 8 CUD ŚWIATA!! <3 czytam to cły czas, ale nie zawsze komentuje, bo mój telefon mnie nienawidzi ;-;
    unlucky10maybe11willbehappy.blogspot.com zapraszam do mnie!(przepraszam, że się tak "reklamuje", ale nie mam czytelników :c)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne.
    Mam nadzieję, że Ariella nie odmówi Niallowi ;)
    Czekam na następny.
    Klaudia <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Mega superrr!!! Strasznie jestem ciekawa co dalej aż nie mogę doczekać się następnego rozdziału ;)OMG to takie dhbcbxkxnxhgcvcvc !!!;*
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  13. Omg sbdhgundvakdhsbdis
    Obiecuję, że już więcej nie będę zaniedbywać twojego bloga!
    Świetny rozdział! xx
    @bemybabemaybe

    OdpowiedzUsuń
  14. O..... jvhdsbvuwbgaclbfluavosgfsyflgebvfs ! Dawaj kolejny ! Już !!!!! Nie ich powie tak ! Niech nie stchórzy ! Plissssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss! <3 KC i nie mogę się doczekać ! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Aww, no nareszcie!!! Matko świetne!!♥

    OdpowiedzUsuń
  16. NIE!!! Nie wierzę, że zakończyłaś w takim momencie! o. O Jesteś bez serca! xd Jak ja teraz wytrzymam do kolejnego rozdziału?!
    Błagam, żeby się zgodziła...
    Wstawiaj następny jak najszybciej ; D
    Pozdrawiam ; )
    @Glodny_Nialler

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaawww *-*
    Świetne <3 Czekam na nastepny *-*
    @mydiemyend

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze jest 3 w nocy, jutro do szkoly ale nie moge sie oderwac to jest genialne! Najleosze ff jakie czytalam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kdkdndjhdjqisjhwjdjdnskaoljsjbwhwnj czyli genialne! !!!!
    ♥♡Wenus♥♡

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak tak tak, omg oni muszą być razem / KlAudiA<33

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips