piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 16



_______________________________________________________________________________________________________________________________________
(Ariella)


Ledwo zdążyłam się ruszyć, zanim Steve skoczył w moim kierunku. Chciałam zejść mu z drogi.

- CHRISTIAN! GEMMA! – wrzasnęłam.
Steve pociągnął mnie za włosy i obrócił dookoła, tak że stanęłam twarzą do drzwi. Przyłożył mi nóż do szyi. Gdy Gemma i jej chłopak przekroczyli próg domu, stanęli jak wryci.
- Nie powinnaś była mnie opuszczać Ariella – powiedział Steve, mocniej przyciskając ostrze do mojej skóry.
Widziałam jak Christian szepcze coś do Gemmy, a ta wybiega na zewnątrz.
Chłopak zerknął na mojego ojczyma i ruszył w jego kierunku. Steve się tego nie spodziewał, upuścił nóż, oboje upadliśmy od uderzenia Christiana.
Próbowałam się odczołgać, ale Steve złapał mnie za kostkę i przyciągnął do siebie.
Wydałam z siebie wrzask, ojczym zadał mi cios prosto w brzuch. Jęknęłam i zwinęłam się z bólu.
Christian uderzył Steva w głowę, próbowałam dosięgnąć nóż, który leżał na podłodze, niedaleko ode mnie, ale nie dałam rady. Uniemożliwił mi to ojczym, stając mi na dłoni. Zapłakałam, tak bardzo bolało. Uderzyłam głową o ziemię. Próbowałam wstać, Steve nie wiadomo skąd wyjął nagle drugi nóż i zadał nim cios w ramię Christiana.
Chłopak syknął z bólu, ale mimo to, stanął przede mną, by mnie ochronić. Mężczyzna był tylko kilka kroków od nas, mierzył  we mnie i Christiana połyskującym ostrzem. Na podłodze wciąż leżał upuszczony przez niego nóż, ale nawet nie próbowałam go dosięgnąć. Zanim bym to zrobiła, mężczyzna mógłby mi już podciąć gardło.
Christian i ja spojrzeliśmy na siebie. Reszta potoczyła się tak szybko, że nawet nie zauważyłam kiedy zostaliśmy sami w mieszkaniu. Kilku policjantów wyważyło drzwi. Obezwładnili Steva i przycisnęli go do podłogi. Za nimi stała Gemma, była w szoku. Spoglądała na mnie i na swojego chłopaka. Miał zakrwawione ramię, tak samo ja -  twarz.
Usłyszałam krzyk ojczyma, który po chwili przerodził się we wrzask. To mnie sparaliżowało. Myślę, że nie zapomnę tego do końca życia. Ten facet był chory psychicznie.  

Christian objął mnie ramieniem, próbując mnie uspokoić. Przycisnęłam twarz do jego klatki piersiowej, ale natychmiast odskoczyłam, bo zdałam sobie sprawę, że zostawiam na jego koszulce ślady krwi.
- Przepraszam Christian – powiedziałam.
- Nie przejmuj się.
- Dziękuję, że-
- Naprawdę nie ma za co. Ale.. Boże, kto to był?
- Mój ojczym.. – przyznałam się.
Chłopakowi niemal opadła szczęka.
- Przemoc w rodzinie albo w związku jest czymś, czego nigdy nie zrozumiem. Wiem, że niektórzy mają złe charaktery, ale nigdy nie potrafiłbym się tak zachować w stosunku do kogoś, kogo kocham.
- On nigdy mnie nie traktował tak, jak ojczym powinien traktować swoją pasierbicę.
- Nie chcę wam przerywać, ale powinniśmy pojechać do szpitala, bo wyglądacie okropnie. Żeby tylko to nie było nic poważnego – odezwała się Gemma.
Zawiozła nas tam, gdy weszliśmy do środka, recepcjonistka zrobiła wielkie oczy. Pewnie myślała, że jesteśmy jakimiś gangsterami, albo czymś w tym rodzaju.
- Potrzebujemy doktora – oświadczył Christian.
Kobieta zarumieniła się i szybko pokiwała głową. Byłam pewna, że mam rozcięcie na twarzy i opuchniętą wargę.
Położono nas oboje na sali, w sąsiednich łóżkach. Widziałam jak pielęgniarka dezynfekowała chłopakowi rozcięcie, miał aż siedem szwów. Ał.
Lekarz kazał mi otworzyć usta, by upewnić się, że nie złamałam żadnego zęba, który mógłby rozciąć mi buzię od środka. Dzięki Bogu, nic takiego się nie stało. Niestety potwierdziły się moje obawy, na policzku miałam okropne rozcięcie, a moja warga była zakrwawiona. Podał mi okład z lodu i zabrał się za oględziny mojego brzucha.
- Z twoimi żebrami jest już coraz lepiej. Będziesz miała bliznę na brzuchu. Chciałbym, żebyś trzymała się z dala od ostrych przedmiotów – usłyszałam od doktora.
Przytaknęłam i podziękowałam mu. Christian i ja zostaliśmy wypisani.
- Potrzebujecie czegoś? Mogę to załatwić.. – zaoferowała się Gemma.
- Ja chcę Nialla.
- Zadzwonię do niego i powiem mu co się stało.
- Może ja powinnam zadzwonić.. – powiedziałam.
- W porządku, ale uważaj: może się wkurzyć.
- Wierz mi, wiem.

Uśmiechnęłam się, dziewczyna wyciągnęła telefon z mojej torebki i podała mi go. Brakowało mi rozmowy z Niallem.Wzięłam głęboki oddech i wybrałam numer.

- Hej kochanie! – usłyszałam jego opiekuńczy głos.
- Hej Niall.
- Co się dzieje? – zapytał.
- Niall, Steve tu był..
- CO?! – wykrzyknął.
- No tak, ale wszystko ze mną dobrze. Mam tylko opuchnięty policzek, rozciętą wargę i posiniaczony brzuch, ale przynajmniej mnie nie zabił – powiedziałam, próbując powstrzymać płacz.
- Ariella.. Boże.. Czuję się..okropnie.
- Przestań. Nie mogłeś nic zrobić. Jesteś teraz w trasie.
- Twoje życie jest dla mnie ważniejsze od trasy..
-Na szczęście Christian pojawił się w porę.. Z nim jest trochę gorzej niż ze mną.. Steve dźgnął go nożem - teraz łzy płynęła mi już po policzkach.
- Teraz czuję się jeszcze gorzej.. Ja jestem w trasie i jakiś chłopak musi bronić moją dziewczynę, bo ja nie jestem w stanie..
Wyobraziłam sobie jak poirytowany przeczesuje sobie palcami włosy.
- Aresztowali go. Już nigdy więcej nic mi nie zrobi.
- Dobrze kochanie, ale przecież obiecałem ci, że ten facet już nigdy cię skrzywdzi! A jednak to zrobił! - jęknął.
- To nie twoja wina, Niall.
- Wiem, ale powinienem tam z tobą być.
- Brakuje mi cię..
- Mnie ciebie też. Będę przy tobie już jutro rano. Przyjdziesz po mnie i chłopaków na lotnisko? Proszę.. – zapytał. Jego głos był zachrypnięty, sprawiał wrażenie, jakby płakał.
- Przyjdę. O której?
- Chyba około dziewiątej.
- W porządku.
- Pa Ariella.
- Pa Niall.
- Kocham Cię.
Kiedy to powiedział, poczułam, jak uginają się pode mną kolana. Czu to faktycznie była miłość? Poznaliśmy się dopiero dwa miesiące temu. Przed oczami zobaczyłam jak na filmie, wszystko co się ostatnio wydarzyło. Spojrzałam na naszyjnik, który od niego dostałam. Nosiłam go każdego dnia, pomijając czas, kiedy się do mnie odzywał.
Przygryzłam wargę i powiedziałam:
- Ja Ciebie też.
Zanim się rozłączył, usłyszałam, jak wydaje z siebie okrzyk radości. Uśmiechnęłam się do siebie i wtedy poczułam jak ktoś zasłania mi oczy dłońmi.
- Kto to? – usłyszałam głos Christiana.
- Gemma.
Odsłonił dłonie i zaśmiał się, kiedy się obróciłam.

- Chcesz wrócić do domu mojej mamy czy taty? – zawołała Gemma.
- Taty – odpowiedziałam.

Zawiózł nas tam Christian. Na miejscu, gdy ojciec dowiedział się już co się stało, przytulił mnie mocno.
- Przepraszam Ariella. Wiem, że nie byłem przy tobie, przez większość twojego życia, ale chcę to naprawić.
Uśmiechnęłam się, tym razem to ja go przytuliłam. Wspięłam się po schodach i weszłam do swojego pokoju. Rzuciłam się na łóżko i zasnęłam w ciągu kilku sekund.


***

Następnego poranka bardzo się spieszyłam, by zdążyć na czas. Wzięłam szybki prysznic, umyłam zęby i uczesałam włosy. Ubrałam obcisłe dżinsy i jasny t-shirt. Założyłam czerwone vansy i zbiegłam na dół, tak szybko, że zderzyłam się z Gemmą.
- Gemma, mogłabyś zawieść mnie na lotnisko? Zostawiłam swoje auto pod domem twojej mamy – powiedziałam.
Nie odezwała się, wręczyła mi swoje kluczyki. Gdy tylko znalazły się w mojej dłoni, wybiegłam przed dom, wsiadłam do samochodu i ruszyłam do celu.
Kiedy byłam już na miejscu nie pozostało mi nic innego do roboty, jak tylko usiąść na ławce i czekać na Nialla, Harry'ego, Liama, Louisa i Zayna. Sprawdziłam czas na zegarku, była już 9:05. Rozejrzałam się wokoło, w końcu ujrzałam jasnowłosego Irlandczyka, biegnącego w moim kierunku.
Zeskoczyłam z ławki i wybiegłam mu naprzeciw. Wpadłam mu w ramiona, to było dla mnie za dużo, rozpłakałam się. Nie było go tylko przez trzy tygodnie. Nie mogłam sobie wyobrazić co by było, gdyby wyjechał nie na kilka tygodni, ale kilka miesięcy.
Stałam tak, wtulona w niego, bojąc się, że znowu go stracę. Zaciągnęłam się powietrzem, by poczuć jego zapach, próbując zapamiętać jego rysy twarzy.
Przywarł swoimi ustami do moich, zaplotłam mu ręce wokół szyi, a on objął mnie w talii. Słyszałam dźwięki fleszy, ale nie przejmowałam się tym. Miałam przy sobie Nialla. Nie obchodził mnie ból, wywołany naciskiem jego ciała na moje. Chciałam tylko poczuć jego dotyk.
Kiedy wreszcie się od siebie odkleiliśmy, chłopak uśmiechnął się do mnie. Cmoknął mnie w usta i znowu mnie przytulił.
- Tęskniłem za tobą.
- Ja za tobą też.
Kiedy reszta chłopaków do nas podeszła, wyglądali na zakłopotanych.
- Niall właśnie przekreślił naszą przyjaźń, porzucił nas.. – powiedział Lou.
Wyrwałam się z uścisku blondyna i przytuliłam wszystkich po kolei. Brakowało mi ich równie bardzo jak Nialla.

- Zróbmy sobie dzisiaj piżama party. Tęskniłam za wami – zaproponowałam.
Zgodzili się. Kiedy szliśmy w kierunku vana Louisa, Niall objął mnie swoim ramieniem. Pojechaliśmy do kompleksu mieszkań, gdzie mieszkali wszyscy chłopcy. Tym razem wybraliśmy mieszkanie Louisa i Harry'ego.
Razem z Niallem usiedliśmy na kanapie. Byliśmy sami w pokoju, reszta pichciła coś w kuchni. Byli bardzo głodni, o czym nie omieszkali informować całego świata mniej więcej co 30 sekund. Niall wykorzystał tę chwilę samotności. Uśmiechnął się zawadiacko i namiętnie mnie pocałował. Tak bardzo mi tego brakowało.

- Fuu, PDA* – usłyszałam głos Louisa, który nie wiadomo kiedy, usiadł obok nas.
Pokazałam mu język.
- Wiecie co? Najwyższa pora na..
- Co? – zapytałam.
- STRASZNE FILMY! – wykrzyknął Lou.
Zrobiłam przerażoną minę i zasłoniłam sobie oczy.
- Nie martw się kochanie. Ochronię cię – szepnął mi do ucha Niall. Zaśmiał się, gdy zauważył, jak się rumienię.

Próbowaliśmy ścisnąć się wszyscy na jednej kanapie, mimo tego, że obok nas stała druga, wolna. To jeden z powodów, dla których kocham tych chłopaków.





* PDA - w języku angielskim jest to słowo używane jako określenie 'publicznego okazywania sobie uczuć'
np. publicznego całowania się, przytulania itd.

----------------------------------------------------
niedługo 20 tysięcy wyświetleń! wohoooo
no więc jak zawsze proszę Was o komentarze ostatnio pobiłyście nowy rekord (48 komentarzy) haha :))
dziękuję Wam! 

mam jeszcze małą niespodziankę :) RelentlessChaos was pozdrawia!

 


30 komentarzy:

  1. Aaawww *-* JEJCIU CZEKAM NA NEXTA .! xx
    ps. czyżbym była pierwsza xd
    @mydiemyend

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham ten ff jest taki idealny ^_^
    @Hazza_OMFG

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział :) Kocham tego bloga :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku wspaniały rozdział fjdskghsdjhfsdgsjdfk ♥

    @MMadridistaa

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej masz talent*-* cudo. Czekam na next:) @love_hariana

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział, naprawde! Czekam na następny rozdział. ;)
    @Julka_BSE

    OdpowiedzUsuń
  7. awwwww Booooskiii <333 czekam na nastepny :D *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohoho supcio <3

    OdpowiedzUsuń
  9. cudo oooo podziwiam cie że to tłumaczysz ;o czekam na nastepny :D @xhandsomexx

    OdpowiedzUsuń
  10. O rajuuu ...ale akcja tego to się nie podziewałam, aż czytałam ten rozdział na jednym tchu !!;) jest boskiii;)
    Na szczęście Niall wrócił i Steve się w końcu odwali ;))
    Kocham, pozdrawiam, czekam na kolejny rozdział
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny jak zawsze !
    Niall i Ariella ♥ aww

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że Steve więcej nie skrzywdzi Arielli.
    Niall i Ari znowu razem. xxx
    Fajnie, że @RelentlessChaos wie, że czytamy jej fanfiction i to kochane z jej strony, że nas pozdrawia.
    Klaudia <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeeeeeeeeeeeeeezu !!!!!!!!!!!!!! Niall i Ari !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww <3 ! Nareszcie Steve jest w kicie ! hehehehehhe xD Fantastyczny rozdział ! <33333333333333 I jeszcze pozdrowienia naszej RelentlessChaos !!!!! Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww ! Tyle dobrego dzisiaj ! Ahhhh ! Jesteś wspaniała że tłumaczysz to opowiadanie ! Jest moje ulubione i normalnie uavblbvfwbv;oubv;wb;fvb;owuv ! Co mam jeszcze napisać ? Hmmm.... K O C H A M C I Ę ! LOVE LOVE LOVE ! <333333333333333333 Czekam na nexta ! Dawaj go już teraz ! Znowu będę umierać w samotności bez mojego opowiadania :( Czekam niecierpliwie ! <3333333333333333333333


    Największa Fanka Ever xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział jest nie do opisania słowami!! ;** xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten FF jest niesamowity! i tłumaczenie także !
    Oddaje wszystkie uczucia i drastyczne sytuacje !
    W pewniej chwili czułam się jakbym tam też była i to widziała ! Niesamowite !

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham ten FF !!!! I czekam na następny rozdział !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Boskie, nie moge się doczekać dalszej części. Weny życze ;**

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham to FF ♥ Czekam z niecierpliwością na nexta. Dobrze że jak na razie Steva już nie będzie :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  19. dobrze , ze Gemma i Christian szybko pojawili sie w domu . glupi Steve ! ugh . co za swir . to bylo piekne jak Christian stanal w jej obronie . aw . i to jak spotkala sie z Niall'em na lotnisku .awww urocze xx nie moge sie doczekac nast x
    @xx_sweetie

    OdpowiedzUsuń
  20. Super. Ciesze się że Niall wrócił z tej trasy. Dodawaj szybki nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. ojeju ! kochana ten rozdzial jest niesamowity !! czekam na nn ;))
    ~ Mary

    OdpowiedzUsuń
  22. Czekamy na nastepny rozdzial :)
    Jest meeega boski ciekawe co bedzie dalej !!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekamy na nastepny rozdzial :)
    Jest meeega boski ciekawe co bedzie dalej !!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mogłabym poprosić o troszkę większą czcionkę ? :) wtedy się naprawdę lepiej czyta :) A co do ff cudowny czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  25. kocham ten rozdział z reszta jak kazdy ;p czekam na next xx

    OdpowiedzUsuń
  26. omg omg omg GE NIAL NY! czekam na next, ehh nie mogę się już doczekać ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Mowilam już że lubię pppppppppostać Christiana? Rozdział suppppppper. JESTEŚ extra
    ♥♡Wenus♥♡

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips