niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 29

Ariella's POV:

Następne kilka dni spędziłam w szpitalu razem z Jamesem i Delilah. Byłam tam sama, ponieważ rodzina Nialla chciała pobyć z nim trochę sam na sam. Ostatnio bardzo dużo się modliłam za zdrowie schorowanej kobiety. Z dnia na dzień wyglądała coraz lepiej.
Do sali weszła pielęgniarka i wręczyła Delilah kilka lekarstw, obdarzając mnie przy tym uśmiechem.
- Nie mam pojęcia, jak ty to robisz - odezwała się.
- Robię co? - zapytałam.
- Ty i ten blondyn bardzo dobrze działacie na naszą pacjentkę.. Wygląda na to, że zdrowieje. Kiedy tylko was widzi, od razu poprawia jej się humor.
Uśmiechnęłam się na jej słowa. Odwróciłam wzrok, gdy salowa wbijała igłę w rękę Delilah. Nie bałam się igieł, ale ona tak. Nie byłam w stanie patrzeć jak cierpi, wyraz jej twarzy był nie do zniesienia.
- Już po wszystkim Ariella - zawołała starsza kobieta, sprawiając, że podniosłam wzrok. - Pielęgniarka mówi, że jest ze mną coraz lepiej. Może nawet wyzdrowieję. Powiedziała, że doktor nie wie co się dzieje i jest tym bardzo zaskoczony - paplała niczym podekscytowane dziecko.
- Gdzie jest Niall? - zapytał James.
- Pojechał zobaczyć się ze swoją rodziną.
- Oh, powiedz mu, że nam go brakuje.
- Powiem.
Do sali wszedł lekarz, niosąc ze sobą plik kartek. Jak co dzień robił obchód po szpitalu.
- O mój.. - rozszerzyły mu się oczy.
- Co? - podniosłam się z krzesła.
- To niemożliwe.. To zaprzecza prawom nauki - powiedział powoli.
Mężczyzna zmarszczył brwi. Obrócił się do Delilah z niedowierzaniem wymalowanym na twarzy.
- Co pan ma na myśli, doktorze? - zapytał James.
- Wszystko jest już dobrze.. Mniej niż tydzień temu jej układ odpornościowy był całkowicie osłabiony. Teraz wygląda to tak, jakby nigdy nie miała z tym problemu..
- Tak! - krzyknął uradowany James.
Zaczął tańczyć po całej sali, aż wreszcie zatrzymał się przy mnie. Złapał mnie za ręce, przyciągnął do siebie i porwał do tańca. To było niesamowite, jak bardzo się cieszył. Delilah zaczęła się śmiać, widząc minę lekarza.
- No więc panie doktorze, myślę, że można powiedzieć, że nadzieja umiera ostatnia dzięki niej można osiągnąć wszystko - odezwała się starsza pani.
Poważny jak do tej pory lekarz uśmiechnął się szeroko. Był w błędzie, ale teraz potrafił się do tego przyznać. Kiedy opuścił salę, James upadł na kolana. Zaczęłam panikować, byłam pewna, że dzieje się z nim coś złego.
- James?! Wszystko w porządku? - w momencie byłam przy nim.
Teraz mężczyzna zaczął szlochać.
- James, możesz wstać?
Pomogłam mu, kiedy tylko stanął na nogi, mocno mnie do siebie przytulił. Zajęło mi to wieki, zanim pojęłam, że te łzy to łzy szczęścia.
- Dziękuję Ariella. To ty i Niall daliście Delilah nadzieję. Nie wiem jak wam dziękować.
Zaszkliły mi się oczy.
 - Dziękuję też, że tyle się za nią modliłaś..
- Nie ma sprawy James, naprawdę. A co teraz z waszą dwójką?
- Mamy tutaj, w Mullingar, malutki domek.
- Oo, to fajnie.
- Cieszę, że mogłaś przyjść.
- Ja też.
Jeszcze raz przytuliłam Jamesa i podeszłam do Delilah, by to samo zrobić z nią.
- Dziękuję, że we mnie wierzyłaś przez cały ten czas - szepnęła mi dna ucho.
Uśmiechnęłam się na jej słowa, pożegnałam z parą i wyszłam z sali. Postanowiłam zadzwonić do Nialla i sprzedać mu tego niesamowitego newsa. Zaczęłam się denerwować, kiedy nie odebrał ani jednego z trzech moich połączeń.
- Ariella! - podskoczyłam wystraszona, słysząc jak ktoś woła moje imię.
Obróciłam się i zobaczyłam kogoś, kogo nie widziałam już od bardzo dawna.
- Garrett?!

Niall's POV:

- Naprawdę muszę już jechać do szpitala - odezwałem się do mojej mamy.
- Niall, dlaczego nie możesz na chwilę się wyluzować i cieszyć się, że wreszcie spędzasz trochę czasu ze swoją rodziną? - zapytała.
- Cieszę się, ale w szpitalu jest ktoś, kto bardzo mnie potrzebuje.
- Kto? Ariella?
- Nie, mamo.. Delilah!
- Kim jest Delilah?
- Starsza kobieta, którą poznaliśmy jeszcze w Anglii.
- Niall, proszę cię. Poświęć nam chociaż jeden dzień.. tak rzadko się widujemy.
- Dobrze.. już dobrze.

Nie zrozum mnie źle, kocham swoją rodzinę i uwielbiam z nimi być, ale bardzo się bałem, co z Delilah.

Greg zszedł na dół i zaproponował, żebyśmy razem pooglądali telewizję.
- Znudzony? - zapytał.
Odchrząknąłem w odpowiedzi.
- Daj spokój, zabiorę cię do Nando's.
Jedynie ta restauracja mogła podnieść mnie na duchu. Greg żartował po drodze, próbując mnie rozweselić, ale zauważył, że nic na mnie nie działa.
- Ej, czemu jesteś taki przygnębiony?
Przeczesałem palcami swoje włosy.
- Nic, tylko.. ktoś bardzo na mnie liczy, Greg.
- Jestem pewien, że kimkolwiek jest ta osoba, wszystko będzie z nią dobrze - próbował mnie pocieszyć.
- Nie. ONA UMIERA, GREG! Nie wiem ile czasu jej zostało i czy jeszcze w ogóle się z nią zobaczę! - wykrzyknąłem.
- Whoa, whoa, whoa.. Uspokój się. Kto?
- Delilah.
- Kto to jest Delilah?
Nie odpowiedziałem, tylko schowałem głowę z dłoniach.
- Niall, jesteśmy.
Bez słowa wysiadłem z auta i powędrowałem do wejścia. Gdy tylko weszliśmy do środka, pochwyciłem spojrzenie kelnerki, która szeroko się do mnie uśmiechnęła.
- Zaprowadzę was do stolika - mruknęła.
Usadziła nas w samym restauracji. Jej dłoń ocierała się o moją rękę, byłem naprawdę zakłopotany.
- A tak przy okazji, jestem waszą wielką fanką - mrugnęła do mnie.
- Dzięki - uśmiechnąłem się.
- Nie ma za co - odpowiedziała i mrugnęła po raz drugi. Przyjęła nasze zamówienia i odeszła. Greg i ja wybuchnęliśmy śmiechem.
- Te wszystkie dziewczyny zawsze się tak do ciebie kleją? - zapytał mnie brat.
- Zawsze. Chociaż w sumie to jest fajne. Doceniam to, jak bardzo kochają zespół i naszą muzykę, ale niektóre są jak rzep.
- Jesteś dla nich zbyt miły.
- Nie. Po prostu uwielbiam fanów i myślę, że zasługują na naszą uwagę.
- Taa.. ci, którzy jadą po Arielli na twitterze, chyba jednak na to nie zasługują.
- Jadą po Arielli?
Już długo nie wchodziłem na twittera, co było dosyć dziwne jak na mnie.
- Tak. Tak samo po Nicki i Sally. Ale i tak Danielle i Eleanor są najbardziej hejtowane. Nie wiem dlaczego. [A JA WIEM HEHEHE]
- Nienawidzę tego.. Pilnuj mojego telefonu. Ja idę do toalety.
W łazience umyłem swoje ręce. Spojrzałem na swoje odbicie w lustrze i przetarłem oczy. W głowie miałem pełno myśli.
Daj spokój Niall. Bądź silny. Delilah wyzdrowieje. 
Ale co jak nie?
Boże, zamknij się.
Właśnie gadałem sam z sobą.
Cholera, to dziwne.
Pokręciłem z niedowierzaniem głową i wyszedłem z łazienki. Usiadłem przy stoliku i zauważyłem, że mam trzy nieodebrane połączenia od Arielli.
- Greg, czemu nie odebrałeś?!
Zaczął się tłumaczyć, ale przestałem go słuchać. Wybrałem jej numer, modląc się, aby nie miała specjalnego powodu, dla którego dzwoniła tyle razy. Natychmiast odebrała.
- Cześć kochanie - odezwałem się.
- Jakie 'cześć kochanie'? Czemu nie odbierałeś moich telefonów?
- Przepraszam. Poszedłem do toalety i zostawiłem Gregowi swój telefon.
- Oh.. W takim razie to ja przepraszam.. Ale mam dla ciebie świetne wiadomości!
- Co się stało?
- Delilah zdrowieje! Już prawie w ogóle nie jest chora. Doktor powiedział, że nie ma pojęcia, jak to się stało. To był cud - ostatnie zdanie wyszeptała.
Zszokowany prawie upuściłem telefon.
- Żartujesz?! - wykrzyknąłem.
- Proszę Pana! Nie może Pan tu krzyczeć - upomniał mnie manager restauracji.
Wyszedłem na zewnątrz, żeby więcej się mnie nie czepiał.
- Chciałabym, żebyś tu był. Musimy czasem odwiedzać Deliah i Jamesa. Mają tu dom.
- Wiem, kochanie. Ni mogę się doczekać, żeby cię zobaczyć. 
Usłyszałem czyjś głos w tle. Męski głos.
- Kto tam z tobą jest?
- Garrett.
Złamała mi tym serce.


Ariella's POV:

- Hej Ariella! Długo się nie widzieliśmy - powiedział, obejmując mnie. Poklepałam go po plecach, cóż, było trochę niezręcznie.
- Jak tam Seri?
- Dobrze. Dalej spotyka się z Johnem.
- To fajnie.
To miało chyba być jedno z tych niezręcznych spotkań na mieście. Kilka sekund później zadzwonił do mnie Niall. Odebrałam po pierwszym sygnale.
- Cześć kochanie - odezwał się.
- Jakie 'cześć kochanie'? Czemu nie odbierałeś moich telefonów?
- Przepraszam. Poszedłem do toalety i zostawiłem Gregowi swój telefon.
- Oh.. W takim razie to ja przepraszam.. Ale mam dla ciebie świetne wiadomości!
- Co się stało?
- Delilah zdrowieje! Już prawie w ogóle nie jest chora. Doktor powiedział, że nie ma pojęcia, jak to się stało. To był cud - ostatnie zdanie wyszeptałam.
- Żartujesz?! - wykrzyknął.
- Chciałabym, żebyś tu był. Musimy czasem odwiedzać Deliah i Jamesa. Mają tu dom.
- Wiem, kochanie. Ni mogę się doczekać, żeby cię zobaczyć.
Garrett coś do mnie powiedział, ale nie zrozumiałam go.
- Kto tam z tobą jest?
- Garrett.
Po drugiej stronie słuchawki zapanowała cisza.
- Niall?
- Jestem już nim zmęczony - brzmiał na naprawdę złego.
- Niall, nie zachowuj się jak..
- Nie mów mi, co mam robić - uciął.
- Nie myślisz racjonalnie, kiedy jesteś zły. Proszę cię, uspokój się. Garrett po prostu wpadł na mnie przed szpitalem. Nie wiem, dlaczego tu jest - zaczęłam się tłumaczyć.
- W ogóle nie myślisz. Jego jedynym celem jest rozbicie naszego związku.Powiedz mu, żeby się odpieprzył! - krzyknął chłopak.
- Obiecuję ci, że wcale tak nie jest.
Usłyszałam, jak Niall głośno nabiera powietrza.
- Niall, nienawidzę kiedy się o to kłócimy.
- Ja tak samo.. - powiedział cicho.
- Przepraszam.
- Dlaczego mnie przepraszasz. To ja jestem palantem. Przepraszam, kochanie. Zobaczymy się wieczorem w domu moich rodziców. Dobrze, skarbie?
- W porządku - zgodziłam się.
- Kocham cię, Ariella.
- Kocham cię, Niall.

Kiedy się rozłączyliśmy, schowałam telefon do kieszeni.
- Fajnie było cię zobaczyć Garrett, ale muszę już iść - odezwałam się.
- Nie! Pat się wścieknie, jeśli dowie się, że nie zostałaś, żeby się z nim zobaczyć.
- Dobra.. - westchnęłam.

Weszliśmy do windy i zjechaliśmy na parter. Kiedy tylko otworzyły się drzwi, wyszłam w pośpiechu. Uściskałam Pata, Jareda i Kennedy'iego.
- Ariella! - wykrzyknął John. Objął mnie, podniósł i zaczął się kręcić.
- Hej John - rzuciłam mu uśmiech.
- Jak to się stało, że tak długo nie rozmawialiśmy? - zapytał.
- Nie wiem. Ale czemu jesteście w Irlandii?
- Jesteśmy w trasie.
Zobaczyłam Seri, idącą w moim kierunku. Piorunowała mnie spojrzeniem.
- Przyszłaś tu, żeby znowu dać Garrettowi fałszywą nadzieję?
- O czym ty mówisz Seri? - zdziwiłam się.
- Okręciłaś go sobie wokół palca. On naprawdę uwierzył, że coś do niego czujesz.
- Zacznijmy od tego, że to ty go na to nakręciłaś. Nie obwiniaj mnie.
- Nieważne.  I pomyśleć, że byłyśmy przyjaciółkami.. - urwała.
- Seri, przykro mi, że uważasz, że nie możemy się dłużej przyjaźnić. Garrett, przepraszam, jeśli dałam ci złudną nadzieję. Jestem zakochana w moim chłopaku, Niallu.
Obróciłam się, by odejść, ale Seri powiedziała coś jeszcze, przez co zatrzymałam się w połowie kroku.
- Wybiera jakiegoś głupiego krasnoludka zamiast Garretta? Ona jest jakaś nienormalna.. - usłyszałam jej mamrotanie.
- Nigdy więcej nie mów tak o Niallu. Nigdy się więcej do mnie nie odzywaj, Seri. I nie kontaktuj się ze mną.. żadne z was.
- Ariella.. Czekaj.. - Pat próbował mnie zatrzymać.
- Przepraszam, ale inaczej tego nie widzę. Zawsze będę fanką waszej muzyki, ale nie dałabym rady ciągnąć tej przyjaźni.. Do widzenia.
To mogło być trochę dziecinne z mojej strony, by tak kończyć tę znajomość, ale taka była moja decyzja. Nie podobało mi się to, że Seri nie respektowała Nialla. Nie podobało mi się też to, że Garrett próbował mnie podrywać, mimo że miałam chłopaka. Miałam aż zbyt wiele powodów, by czuć się załamana. Wróciłam do samochodu i w ciszy pojechałam do domu rodziców Nialla. Nie była to dla mnie dręcząca cisza, wreszcie mogłam odpocząć i się uspokoić. Wróciłam myślami do wszystkiego, co wydarzyło się tego dnia. Uśmiechnęłam się sama do siebie, bo w końcu wszystko skończyło się dobrze, a plusy zaważyły nad minusami.
Delilah zdrowiała. Była to jedna z najlepszych rzeczy, jakich kiedykolwiek doświadczyłam. Dostała szansę na dalsze szczęśliwe życie, dokładnie tak samo jak James. Wiem o czym myślisz.. "James ma swoje własne życie". Lecz to oczywiste, że nie byłby w stanie żyć bez Delilah. Razem się uzupełniali. Bez niej jego życie nie było pełne. Nie zajęło mi długo uświadomienie sobie, jak bardzo do siebie pasowali. Nic nie mogło złamać ich miłości. Życzyłam sobie, aby miłość moja i Nialla była taka sama jak tej pary. Jak dotąd byliśmy na dobrej drodze..


______________________________________________________________

Przeprszam, że trwało aż TYLE ale przez te egzaminy itd wgl nie ogarniałam+ rozdział jest nieco dłuższy :D
Komentujcie też w okienku po prawej z hashtagiem #BrokenPL
Dziękuję za tyyyle komentarzy pod ostatnim rozdziałem i tyle życzeń :") Przydały się omg mam 100% z obu z angielskiego
Motel 6 postaram się dodać w najbliższych dniach. Jutro zamierzam dużo przetłumaczyć :)
Wohooo Widziałyście już filmik Directioners na Young Stars? Nie? Nabijamy wyświetlenia!                                                                                                                 Ok.Jestem tam, ale się nie przyznam gdzie MWAHAHA                                                     

40 komentarzy:

  1. Cudowny rozdział czekam na next...

    OdpowiedzUsuń
  2. uhdfwiuefbcsduifb <3 Piekny rozdzial :') kocham Broken i już głosowałam ! Wygrywasz ! <3 Jestem bardzo dumna z ciebie ! ♥ Love <3 Największa fanka @luv_1d_bromance

    OdpowiedzUsuń
  3. Awwww *-*
    Pieprzony Garrett wszystko musi zawsze zepsuć .! ;/

    Rozdział fantastyczny.! xx czekam na nexta :) x
    @fallen_warrior_

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny, ja też mam dosyć Seri -.-

    OdpowiedzUsuń
  5. Emmm....Ymmmm.....Ten rozdział...był...GENIALNY!! <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Jprdl to jest super❤️ błagam nexxxtttt szybko dodaj!!!! ^.^

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny rozdział, cieszę się bo widać, że chociaż trochę dłuższy od poprzednich :) mam nadzieję, że ta "dobra droga do ich miłości" jak ujęła to Ariella się uda i ich związek przetrwa :) pozdrawiam @luvmybatman xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział jest świetny...
    Czekam na kolejny...
    uwielbiam Cię. <3
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział jest naprawdę ZAJEBISTY!!! i teraz wiem że nie na temat ale czy moglabys mi podać linka do tego nagrania directioners na young stars?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi ci o ten pod rozdziałem? kliknij po prostu na "We Love One Direction- Oficjalny Zlot Polskich Fanów"

      Usuń
  10. Świetny!
    @swaggyniall69

    OdpowiedzUsuń
  11. cudo *___* @Weronika7

    OdpowiedzUsuń
  12. Boze boze genialne super jak zawsze ..czekam na next KOCHAM <3 <3 <3 :**

    OdpowiedzUsuń
  13. "- Tak. Tak samo po Nicki i Sally. Ale i tak Danielle i Eleanor są najbardziej hejtowane. Nie wiem dlaczego. [A JA WIEM HEHEHE]" Jak wiesz to poooooowiedz, plosie *maślane oczka*, suuuuuupeeeeeer rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeju *o*
    Świetny rozdział xx
    @raspberrix

    OdpowiedzUsuń
  15. No po prostu idealnyy *.*
    Kocham te rozdziały ♥
    Jesli to nie problem, poinformuj mnie o nowym rozdziale :)
    ILY x

    @guma_balonowa_x

    OdpowiedzUsuń
  16. Co rozdział jest jeszcze lepiej ;) Kocham to po prostu! Czekam. na nn ;) @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ariella aka uzdrowiciel, hahhaa <3
    Ucieszyłaś mnie dzisiaj tym rozdziałem, dziękuję <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  18. Super rodzial <3
    Swietnie sie czytalo ;)
    Czekam na nastepny rozdzil :*
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny rozdział, ale za dużo tych słodkości niech się pokłócą albo moze scenka +18 , czekam na nexta pozdrawiam :)
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowny rozdział ! <3 A co do filmiku z oficjalnego zlotu.. też tam jestem xd
    http://1dfansfiction.blogspot.com/ - wpadniesz do mnie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja jestem na ikonce filmiku, hahah :))

    http://julkkaxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. super rozdział jak zawsze <3333
    filmik też świetny :3
    pozdrawiam ;***
    / @OlaOfficial69

    OdpowiedzUsuń
  23. Z przyjemnością chciałyśmy powiadomić ciebie, że twoje opowiadanie zostało nominowano do Bloga Miesiąca Kwietnia. Konkurs ten trwa przez miesiąc. Jeśli chcesz dodać ankietę na swoją stronę zgłoś się do nas, najlepiej napisz na maila. W razie jakiekolwiek pytań pisz śmiało.Życzymy powodzenia! :D
    http://spis1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nowy rozdzial bedzie juz w piatek?

    OdpowiedzUsuń
  25. Suuuper! Nareszcie pozbyla sie tego kutasa Garreta... omg i wszystko jest na najlepszej drodze! Uwierzysz, ze przeczytalam to ff w jeden dzien? Jest niesamowite. Powodzenia tlumaczeniu <3 @_MyLovelyNiall

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję!
    Twój blog wygrał Konkurs na Blog Miesiąca

    spis-blogow-1d.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Twój blog został nominowany na Blog Miesiąca.
    spisfanfiction.blogspot.com

    Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. juz nie jestesmy prZyjaciołkami? A ja jej ufałam ! Xd haha super! Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  30. Błagam dalej nie każ tyle czekać ! <33333

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny:)
    Dziękuje, za tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepraszaj. Przecież nie możesz dzień i noc siedzieć i pisać ,masz swoje życie ;). Bardzo dobrze tłumaczysz ;*

    OdpowiedzUsuń
  33. kocham *o* chce już kolejny rozdział :D a tak przy okazji mam nawet koszulkę z napisem broken ^^ huhuhuhuhu

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślałam że Seri jest fajniejsza. Zawiodłam się na niej, ale na tobie nigdy się nie zawiodę

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips