poniedziałek, 9 czerwca 2014

Rozdział 1

Ariella's POV:

Otaczali nas paparazzi i krzyczące dziewczyny. Nie byłam w stanie myśleć jasno. Jedyną rzeczą, która utrzymywała mnie w świadomości, że to nie żaden sen, było ciągłe ciągnięcie mnie za rękę. Niall prowadził mnie przez tłum. Było bardzo gorąco, na moim czole zaczęły formować się małe kropelki potu. Otarłam je wolną ręką. Harry i Louis szli za nami, natomiast Zayn i Liam - przed. Wszyscy próbowaliśmy przebrnąć przez tę ogromną masę ludzi. Ochroniarze One Direction wciąż starali się kontrolować szalone fanki, które próbowały skoczyć na chłopców. Na prawo i lewo słychać było obelgi rzucane pod moim adresem, ale nauczyłam się już je ignorować.
Kilka razy nadepnęłam komuś na nogę, coraz bardziej zaczynało mnie to wszystko irytować. Było mi przykro, że chłopcy muszą przez to przechodzić, bo tak było zawsze, gdziekolwiek by się pojawili.Nienawidziłam tego, że nie mieliśmy ani trochę prywatności.To chyba właśnie tak wyglądała sława.
Nie zrozum mnie źle, zawsze tolerowałam fanki One Direction, ale czasami przesadzały. To był jeden z takich dni.
- Trzymaj się, kochanie. Już prawie jesteśmy przy aucie - uspokajał mnie Niall.
- Okej - pisnęłam.
Krzyki stawały się coraz głośniejsze, ale nie zwracałam na nie uwagi. Nagle usłyszałam coś zupełnie innego. Gdy już myślałam, że uda mi się uciec od tego tłumu, wysoki dźwięk przeszył moje uszy.
Spojrzałam w dół i zobaczyłam krew, dopiero wtedy poczułam ból. Upadłam na kolana, moja klatka piersiowa była cała zakrwawiona. Niall zaczął coś krzyczeć, ale ledwo go słyszałam. Przed oczami zaczęły pojawiać mi się różnokolorowe plamki, a każdy dźwięk dochodził do mnie jakby zza jakiejś powłoki, szkła. Przewróciłam się na plecy. Zdążyłam wydać z siebie jeszcze wysoki jęk, gdy palący ból rozchodził się po moim ciele.
Co się stało?
Zaczęłam szybko mrugać, obraz przed oczami zaczął mi się powoli rozmazywać. Przeszły mnie dreszcze.

***

- Miała wielkie szczęście. Kula ominęła serce o kilka centymetrów. Prawie wykrwawiła się na śmierć. Tak, prasa będzie bardzo naciskać. Nie pozwól jej chłopakowi, ani nikomu innemu się do niej zbliżać. Już i tak mam za dużo na głowie..
Wysoki głos odbijał się echem po pokoju, kiedy się obudziłam. Moje powieki były bardzo ciężkie, uniosłam tylko jedną z nich, ale zaraz potem znów ją zacisnęłam, ponieważ oślepiło mnie światło. Nie miałam na sobie żadnych ubrań. Zamiast tego osłonięta byłam czymś w rodzaju ceraty, który wyglądała jakby była z papieru. Igły i kolorowe rurki były powbijane na całej długości moich rąk. 
- Ariella.. Obudziłaś się! - wykrzyknął mężczyzna.
Zlustrowałam go wzrokiem, gdy podszedł bliżej do mojego łóżka. Miał na sobie długi, biały fartuch, a z szyi zwisał mu stetoskop. To musiał być lekarz.
- Doktorze? - mój głos brzmiał okropnie.
- Ariella, jesteś w szpitalu.
- Dlaczego? - nie bardzo pamiętałam co się stało.
- Zostałaś postrzelona. Ale nie martw się. Policja złapała tę dziewczynę, która to zrobiła. Została oskarżona o próbę morderstwa.
- Dlaczego?
- Z tego co wiem, szłaś ze swoim chłopakiem z tego boysbandu  - One Direction. Ona stała gdzieś w tłumie fanów. Kiedy próbowaliście przecisnąć się do auta, wystrzeliła.
To dlatego wszyscy zaczęli tam tak głośno krzyczeć..
- Czy ktoś jeszcze został ranny?
- Nie. Policja zdążyła zatrzymać ją, zanim zdążyła zrobić coś komukolwiek innemu. 
- Och.. Jak się pan nazywa?
- Jestem Doktor Barnes.
- Miło pana poznać - spróbowałam się uśmiechnąć.
- Ciebie też. Przykro mi, że poznajemy się w takich okolicznościach.
- No więc, kiedy mnie wypiszcie?
- Myślę, że już dzisiaj.
- W takim razie.. ile czasu już tu jestem?
- Około dwóch tygodni.
- Mogę zobaczyć się z Niallem?
- Jeśli o to chodzi.. - zaczął lekarz, ale ktoś mu przerwał.
Do sali weszło siedem osób. Mężczyźni byli ubrani w czarne garnitury i krawaty, kobiety miały na sobie ołówkowe spódnice i żakiety. Jedna z nich zatrzymała się przy mnie. 
- Ariella Rayne? Jestem agentką wydziału specjalnego - Emory Scott. Pracuję dla FBI. Mój zespół przybył tutaj z Ameryki, by cię ochraniać. Twoje życie jest w niebezpieczeństwie, zostaniesz umieszczona w programie ochrony świadków. Wiesz co to oznacza?
- Masz na myśli tych ludzi, którzy zmieniają swoje dane, kiedy ścigają ich jacyś mordercy albo psychopaci?
- Coś w tym rodzaju. Widzisz, dostawałaś bardzo dużo gróźb śmierci w internecie. Jesteś tego świadoma? - zapytała kobieta.
- Jestem. Ale nie myślałam nawet o tym, żeby brać to na serio. Dziewczynom innych chłopaków z zespołu też grożono.
- Tak, ale im nigdy się coś takiego ni przytrafiło. Ariella, ktoś próbował cię zabić. To jest bardzo poważna sprawa. Podejrzewamy, że pogróżki na twitterze są o wiele bardziej niebezpieczne, niż ludzie je traktują. Dlatego wprowadzisz się do mnie. Normalnie robimy coś takiego z świadkami przestępstw, ale biorąc pod uwagę, że może zostać zaatakowana ponownie w każdej chwili, zostałaś objęta programem. Będziesz też zmuszona do tymczasowego zerwania kontaktu ze wszystkimi swoimi znajomymi. To będzie bardzo trudne, ale konieczne.
- Nie mogę zostawić mojego narzeczonego.
- Przepraszam Ariella, ale musisz, nie masz wyboru.
- Wcale nie! Ja go kocham!
- Co będziesz miała z tego kochania, jeśli umrzesz? - wtrącił się ktoś.
Obróciłam się w kierunku osoby, która zadała pytanie. Mężczyzna był umięśniony i miał ostre rysy twarzy. Na podbródku miał małą kępkę włosów, która była ledwo zauważalna.
- Proszę, nie rozdzielajcie nas - zaczęłam zawodzić.
- Przykro mi, ale to nie zależy ode mnie. Tak po prostu musi być.
- Kim jesteś? - zmrużyłam oczy.
- Agentem wydziału specjalnego - Darrin Michelson - odpowiedział.
Kobieta o nazwisku Scott stanęła przed nim, na co prychnął. Wręczyła mi ubrania i pomogła wstać z łóżka. Ubrałam się w pokoju przyłączonym do mojej sali. Ani na chwilę nie zostałam sama, agentka była ze mną, chociaż łaskawie obróciła się i udawała, że nie patrzy.
- Muszę cię ostrzec, że teraz będziesz musiała wszystko o sobie zmienić. Swoje imię, kolor włosów i pewnie jeszcze coś.
- Wiem, pani Scott - szepnęłam smutnym głosem.
- Możesz mówić do mnie Emory - uśmiechnęła się.
- W porządku.
Zdjęłam to coś co miałam na sobie i moim oczom ukazała się duża blizna na klatce piersiowej. Nabrałam powietrza, nie mogłam się tam rozkleić. Nałożyłam na siebie to co dostałam od agentki: bieliznę, czarne spodnie, bluzę z kapturem i buty. 
- Jestem gotowa.
- Zwiąż włosy - odezwała się, podając mi brązową gumkę.
Zrobiłam wszystko co kazała, po czym w towarzystwie siedmiu uzbrojonych osób wyszłam przed salę. Ujrzałam blondyna, zrywającego się w moim kierunku.
- Ariella! - Niall zaczął płakać.
Objął mnie i pocałował. Wydawało się, że znów jesteśmy sami, bezpieczni w naszym mieszkaniu. 
- Kocham cię - szepnął mi do ucha.
- Kocham cię - wtuliłam się w niego jeszcze bardziej.
- Myślałem, że już cię straciłem.
Przełknęłam ogromną gulę w gardle. Jak miałam mu powiedzieć, że teraz będę musiała go opuścić?
- Niall, muszę stąd jechać.. - szepnęłam.
- Ze szpitala?
- Muszę wyjechać z kraju.
- Co? Dlaczego?
- Zostałam objęta takim specjalnym programem.. Niall muszę wyjechać z jedną z agentek FBI do Ameryki. Muszę zmienić imię i w ogóle wszystko - zaczęłam płakać.
- Ale wciąż możemy do siebie dzwonić, prawda?
- Przykro mi, ale nie.. - wtrąciła się Emory.
- Niby dlaczego? - wykrzyknął blondyn.
- Jeśli będziesz kontaktował się z Ariellą, to może zagrozić jej życiu.
- Nie, nieprawda!
- Jeśli nie zauważyłeś, jedna z twoich fanek próbowała ją zabić - powiedział Michelson.
Whoa, skąd on się tu wziął? Niall spojrzał na całą ekipę agentów. Po twarzy spływały mu łzy i nic nie był w stanie na to poradzić.
- Nie możecie tak po prostu zabrać mi mojej dziewczyny!
- Przepraszam.. - usłyszałam głos Emory.
- Mamy się pobrać! - wykrzyknął chłopak, był zrozpaczony.
- O ile mi wiadomo, już nigdy nie będziecie mogli tego zrobić - odezwał się Michelson.
Nie wiem jak opisać nasze zachowanie. Niall i ja płakaliśmy. Po prostu płakaliśmy w swoich objęciach. 
- Ariella, nigdy o mnie nie zapomnij. Nie przestanę cię szukać, do póki cię nie znajdę. A wtedy się pobierzemy. Będziesz nazywać się Mrs. Horan. Przepraszam cię za o wszystko, kochanie. Kocham cię całym sercem i znajdę cię. 
Zanim zdążyłam cokolwiek odpowiedzieć, zostałam odciągnięta od chłopaka, który był moim całym światem. 


66 komentarzy:

  1. woah dziewczyno coś ty wymyśliła, jak się nie znajdą to ja cię znajdę i razem ich znajdziemy, super piszesz, czytam zawsze- nie zawsze komentuję
    Lotti xoxox
    @inevergiveupxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ja się dołączam do szukania! Haha :D

      Usuń
    2. dołączma sie do szukania arielli! dla niallera wszystko!! hah xd rycze! oczy już mam opuchnięte od płaczu... nie rób mi tego!!!!

      Usuń
  2. O

    MÓJ

    PIEPRZONY

    BOŻE!

    Płacze razem z Niallem :c
    takie smutne i piękne.
    Niee no ja nie dam rady ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko boska! Nie!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże cudowny rozdział, mam nadzieję że Niall i Ariella będą znowu razem ♥ @forgetabouthate

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny rozdział fjsfhaskjxxhsas~dameswaps

    OdpowiedzUsuń
  6. To takie piękne i smutne, płacze wraz Ariellą i Niallem :'(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ryczę! :'( to takie nie fair ! @I_mLikrMagic

    OdpowiedzUsuń
  8. O MATKO CO TO SIĘ DZIEJE, JAK TO ICH ROZDZIELAJĄ ? BO CO? OMG NIE CHCE ICH OSOBNO, WCIAGNELAM SIĘ, czekam na kolejny rozdział,buziaki @hazzmylover

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to fanka postrzelila Ari? :o
    Jak to nie moga byc razem? Coco? To sie nie dzieje na prawde. Omg. Placze.
    Swietny rozdzial, nie moge sie doczekac kolrjnego x
    @queen_lovatoo

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział. plakam, biedna :'( kocham cudo ;* @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  11. Rycze...

    @_Dreams_Magic_

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny rozdział :)) Tylko szkoda m. Nialla i Arielli że muszą się rozstać. Niall na pewno ją odnajdzie. Twój blog jest świetny czekam na next. Weny życzę xx :)) /@wilczek14

    OdpowiedzUsuń
  13. O Boże! To smutne, że muszą się rozstać :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze. ? Popłakałam się. Kurwa poryczałam się. To jest nie fair i nie wiem ci będzie dalej..Czy on ją znajdzie. ? Czy ona umrze.? Czy poznają kogoś nowego.? Czy będzie szczęśliwe czy smutne zakończenie. ? Nie wiem ale mam nadzieje że tak. Czekam z niecierpliwością na następny. <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko aż się popłakałam

    OdpowiedzUsuń
  16. Płacze jaki głupia... Świetnie piszesz dziewczyno! Uwielbiam twojego bloga <3 Oby tak dalej ;) Mam nadzieje że zakończenie będzie pozytywne.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jezu tego się nie spodziewałam, wow jestem pod wrażeniem aż zaniemówiłam.
    Jestem ciekawa co będzie w kolejnym rozdziale ;)
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow:)
    Dziękuje za tłumaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  19. płacze, płacze,płacze.... masakra. płacze z nimi.. kocham ich tak bardzo. Nie mogą sie rozdzielić ! Nie mogą.. masakra... jestem z nimi od samego początku i czytałam jako jedna z pierwszych o są dla mnie jak prawdziwi jakby żyli koło mnie i ja przeżywamy to wszystko razem ..
    wow... płacze dalej..
    kocham to opowiadanie .. jest takie niesamowite... Twoja @luv_1d_bromance

    OdpowiedzUsuń
  20. To takie smute a zarazem romantyczne *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. No to się porobiło. ;]
    Szkoda mi Nialla ;(
    Będę czytać i czekam na kolejny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. oh whoa ! co ? cocococo ? jak to ? ale się dzieje ! a miało być tak pięknie... no cóż...
    czekam na następny rozdział ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Why?! Oni muszą być razem! :'(

    OdpowiedzUsuń
  24. Dlugo czekalam na ten rozdzial... I sie nie zawiodlam!! Mam lzy w oczach oni sa przeuroczy mam nadzieje ze niall faktycznie ja znajdzie :(

    OdpowiedzUsuń
  25. O mój biże !
    Kocham to ale to smutne

    OdpowiedzUsuń
  26. O mój boże! To takie cudowne sajsahsja kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mogę z siebie nic wydusić, po prostu nic ;""(((

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja pierdole...
    Oni musza byc razem!!

    OdpowiedzUsuń
  29. eeeee co to miało być? XD
    no to że ją postrzelili to WoW i fajnie ale to FBI? że ma wyjechać z kraju zerwać ze wszystkimi kontakt i że niby nie ma wyboru? nowe nazwisko i wgl i że nigdy już się z nikim nie spotka?
    to jest poryte zawsze kochałam tego bloga i wgl ale ten wątek jest bez sensu przecież może się sprzeciwić, jakby mieli robić tak za każdym razem jak ktoś zostanie postrzelony to by chyba ludzi zabrakło no proszę was! XD
    nw czy dam radę to czytać to wgl nie ma sensu inni płaczą a mi się śmiać chce XD
    ok może nie powinnam tego pisać bo to jest hejt i wgl i ktoś się może napracował ale musiałam to napisać bo to nie ma żadnego sensu! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że możesz tak uważać ale mimo wszystko, ma to sens. Jeśliby została i wszystko byłoby ok i żyłaby sobie dalej tak jak do tej pory, to w każdej chwili atak mógłby się powtórzyć, tym bardziej że potencjalny zamachowiec mógłby zostać zachęcony przez poprzednią próbę. Oznaczałoby to też, że wciąż przebywałaby z Niallem, resztą One Direction i ich dziewczynami więc zobacz ile osób byłoby zagrożonych. Wiem, że może to FBI to lekka przesada ;) ale to jest fanfiction i chodzi o to, żeby coś się działo :) W każdym razie zachęcam cię do dalszego czytania, bo nie myśl sobie, że teraz będzie się tam działo nie wiadomo co i Ariella nagle zyska jakieś moce albo coś równie dziwnego @NandosIsHere / Tłumaczka

      Usuń
  30. Rozdziału nie da się opisać. Był piękny a za razem smutny. Tak długo czekałam <3
    KOCHAM ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  31. BOŻE
    CO
    ?
    Rodział boski i czekam na nn ale czemu ich rozdzieliłaś . Płacze razem z nimi :c
    http://memoriesforever-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojejku, PŁACZĘ :'(
    Mam nadzieję, że oni będą razem... Muszą...
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  33. o matko... lekka lezka w oku sie juz zakrecila... ;O widac jak bradzo sie kochają .. oby bylo wszystko dobrze x

    OdpowiedzUsuń
  34. OMG...nie... czemu?
    ale obiecał że ją znajdzie i będą razem,
    (bo tak będzie prawda?)
    już na początek taka bomba to co będzie potem?...
    Kocham to ff

    OdpowiedzUsuń
  35. Whoa ;o ŻE CO .?!
    nienienienienienieeeee !
    Wcale sie nie popłakałam ;-;
    Będą razem prawda.? (MUSZĄ BYĆ ! ) xd
    Świetny i czekam na nexta *-*
    @lost_chance_

    OdpowiedzUsuń
  36. O boże popłakałam się ;c
    Biedny Niall.
    Scena jak z filmu .
    Brak mi słów.
    Jeszcze w tle The Storm
    On ją znajdzie.
    Gdy to czytałam wydawało się to ja epilog, a to dopiero początek.
    On ją odnajdzie.
    Jest mi mega smutno.
    Ten kom będzie pewnie długi przez to co piszę.
    On ją odnajdzie.
    Oni się muszą pobrać.
    Podobna historia do James'a i Delilah.
    Oni także będę razem.
    Ich historia się musi skończyć tak samo jak Jam.. i Del..
    Dodawaj szybko next.
    On ją znajdzie.
    Ona nikogo innego nie pokocha.
    Niech ona ma pierścionek na palcu od Niall'a.
    Którego nigdy nie ściągnie.
    Bo jeśli Niall jej nie pozna z wyglądu.
    To dzięki pierścionkowi.
    On ją odnajdzie.
    Piszę bzdury, przepraszam.
    Brawa dla cb jeśli przeczytasz to wszystko haha.
    Dobra kończę.
    Kocham.
    Dodawaj szybko next .
    On ją odnajdzie.
    <3
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  37. płaczę...
    nawet nie dam rady nic więcej napisać..:c
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  38. Boze!!!!!
    Dziewczyno ty chcesz mnie zabic??!!!
    Dlaczego!!!! Pytam sie dlaczego ???!!!!!
    Na prawde!!!! Musi wyjechac, az do Ameryki !!!
    Tak strasznie chce mi sie plakac..... boze jak Niall musi sie teraz czuc..... mieli sie pobrac.... a teraz??
    Prosze powiedz ze sie odnajda.... proszepowiedz ze Niall ja znajdzie !!!!!
    Oni musza byc razem!!!
    Co za psychofanka..... szkoda slow.... dobrze, ze nikomu wiec nic sie nie stalo....
    Czekam na nastepny rozdzial!!!!
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  39. Nieeeeeeeeeeeeeree!!!!!!
    Nie zgadzam się!!!!!!
    To nie może tak być!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Wcale nie placze.. rozdzial super jak zawsze hihi stwierdzam ze niepowinnam czytac takich ff bo moje zycie kreci sie tylko w okol tego lool <3

    OdpowiedzUsuń
  41. O mamo ! To było takie smutne ! :'( oni nie mogą ich rozdzielić... ;/ biedni ;c
    @sluuumberr

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie no nie wierzę! Nie może tak być! Oni muszą być razem!! Jestem zrozpaczona... To bardzo smutne. Musi być Happy End bo inaczej się załamię. + zapraszam do mnie (sorka za reklamę. Chcę zdobyć czytelników). http://night-devil-niall-horan-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow... No to początek mamy z głowy. Ale co będzie dalej co jak on o niej zapomni znajdzie obie jakąś inną dziewczynę . Ja chce żeby było jak wcześniej.. Czeeeeekam, :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Boże nie nie nie...
    Boski.. troszkę się popłakałam..
    <3Xx

    OdpowiedzUsuń
  45. Płaczę, płaczę i jeszcze raz płaczę... Nie to nie może być prawda :'( ja się nie zgadzam..!! To tak strasznie boli, chociaż wiem, że to przepiękne ff :-( nie wyobrażam sobie dalszych losów Nialla i Ariell.... Nie możliwe, że jakaś fanka tak podle postąpiła... Nie nawidze jej hahha.... Musiałam ^_^
    Czekam na kolejny i życzę weny.
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  46. matko przenajświętsza gnsofkjhojrfh ten rozdział jest nie do opisania czekam na kolejne rozdziały @ohh_my_kevin

    OdpowiedzUsuń
  47. Jezu słodki na wrotkach.... Popłakałam się.... Nie nie może tak być... Mają być szczęśliwi razem RAZEM R A Z E M ! ! ! Szkoda mi Ari i Nialla

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwaga! Nie mogę się pozbierać więc muszę włączyć Caps Locka.
    COOOO?! ŻE COOOOO KURWA?
    JA PIER-DO-LĘ!
    NIE WIEM CO MAM MYŚLEĆ NORMALNIE KURWA JEGO MAĆ.
    1. TA FANKA CO JĄ POSTRZELIŁA TO JEST JAKAŚ POSRANA! JAK TAK MOŻNA?!
    2. TEN PROGRAM OCHRONY - WHOAH!
    3. NIALL ROZDZIELONY Z ARIELLĄ - TRAGEDIA GORSZA NIŻ ROZBICIE TITANICA. JEZU, BIEDAK TAK PŁAKAŁ, I ARIELLA TEŻ...
    JEJU, NIE WIEM CO NAPISAĆ WIĘC TYLKO CI PODZIĘKUJĘ. <3
    DZIĘKUJĘ I KOOCHAM <3 oraz nie mogę doczekać się nexta
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  49. rozdział świetny, ale jak fanka może postrzelić go - nienormalna
    zapraszam też do siebie http://undying-loove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. OMG pierwszy rozdział a tyle emocji .... Niech sie odnajdą i wezmą ten ślub :)

    OdpowiedzUsuń
  51. :-)
    :-(
    ;-)
    :-P
    =-O
    :-*
    :O
    B-)
    :-$
    :-!
    :-[
    O:-)
    :-\
    :'(
    :-X
    :-D
    o_O
    :-/
    :-/:-|
    <3
    :-V
    XD
    :-Q
    :-@
    :-C

    OdpowiedzUsuń
  52. :'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(strasznie mi ssmutno! !!!!! Szybko dodaj next, plissssssss

    OdpowiedzUsuń
  53. O Boszzzzzz. Nie!!!!! To niemożliwe. Jak tak można. Powinno się iść do więzienia za ich rozdzielenie! !!! Biedny Niall. Biedna Ari. Biedny Świat za stratę takiej pary! !!!!!!!! Nw jak mam jeszcze wyrazić moje uczucia. Po prostu tylko płaczem. A więc będę płakać. :'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(:'(
    ♥♡Wenus♥♡

    OdpowiedzUsuń
  54. japierdole placze na pierwszym rozdziale ,system rozjebany sory not sory :o cuudoo x

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie wierze!!!! To nie jest prawda. Oni są dl sb stworzeni. On i tak ją znajdzie. Tylko oby nie po 7 latach tak jak James znalazł Deliah.
    Ale tą co próbowała ją zastrzelic nie można nazwać fanką bo żadna prawdziwa fanka by tak nie postąpiła.
    A ty tłumaczsz genialnie♡

    OdpowiedzUsuń
  56. O mój Boże. Płaczę. Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  57. I o to laska ktora nieplakala jak zlamano jej zebro rozryczala sie... Gratuluje dostajesz oskara

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips