środa, 18 czerwca 2014

Rozdział 2

Siedziałam teraz sama w jednym z pokoi w apartamencie Emory Scott, w Ameryce. Od tej pory mieszkałam w Virginii. Zamknęłam się od środka, chociaż cholernie dobrze wiedziałam, że przecież była agentką i otworzenie drzwi nie było dla niej najmniejszym problemem. Nie jadłam nic od dwóch dni - od czasu, kiedy ostatnio widziałam Nialla. Nie było tak, że nie chciałam jeść, ale nie mogłam się ogarnąć po tym wszystkim. Nic nie było takie samo, gdy Niall nie był przy mnie. Tęskniłam za nim. Za jego głosem, włosami, zapachem. Tęskniłam za wszystkim związanym z nim. Tęskniłam za niebieskim kolorem jego oczu, które były jaśniejsze od milionów gwiazd. To tylko dwa dni.. Dwa dni, a ja już byłam wrakiem człowieka.
Usłyszałam pukanie do drzwi, nakazujące bym je otworzyła.
- Ariella, pozwoliłam ci spędzić w samotności ostatnie dwa dni. Myślę, że teraz naprawdę powinnaś coś zjeść - odezwała się Emory.
- Dobrze. Wejdź - zawołałam z uśmiechem na ustach.
Kobieta bez wahania weszła do ośrodka. 
- Przecież zamknęłam je na klucz!
- Klucz nie jest do niczego potrzebny - odpowiedziała, machając mi nożem przed nosem.
Przyniosła ze sobą talerz pełen jedzenia. Można na nim było znaleźć kurczaka, makaron, ser, ugotowaną marchewkę, ziemniaki i kawałek ciasta czekoladowego.
- Nie wiedziałam co lubisz, więc dałam ci wszystkiego po trochu. Mam nadzieję, że coś ci posmakuje. Muszę teraz iść do pracy, mamy jakiś nagły przypadek, ale jeden z moich kolegów będzie tu, by cię przypilnować. Pomoże ci też ze zmianą imienia i reszty. Zachowuj się odpowiednio, dobrze?
Zdołałam tylko pokiwać głową. Kiedy Emory wychodziła z pokoju, ja wciąż stałam tam osłupiała, z talerzem w dłoni. Zdążyłam tylko wyszeptać "Dziękuję".
Po chwili drzwi otworzyły się z powrotem, a za nimi ukazał się jakiś obcy mężczyzna. Nie odezwał się ani słowem, tylko usiadł na łóżku obok mnie.
- Cześć Ariella. Jestem Thomas Hutching - przedstawił się.
Wytłumaczył mi wiele rzeczy, w czasie gdy ja jadłam.
- No więc, pożegnaj się z Ariellą Delilah Rayne.
- Skąd znasz moje pełne imię i nazwisko?
- Każdy kto przy tym pracuje, wie każdy najmniejszy szczegół o tobie. Ale robimy to w dobrym celu, nie jesteśmy żadnymi prześladowcami - zaśmiał się.
- Mam nadzieję. - Odwzajemniłam uśmiech.
- Skoro już pogodziłaś się z tym, że musisz uwolnić się od starego życia.. Może wybierzemy ci imię? Masz już jakieś?
- Tak.
- W porządku. W takim razie jakie?
Długo nad tym myślałam. Wiedziałam, że moje nowe imię nie może być podobne do poprzedniego. Potrzebowałam takiego, by Niall się zorientował, że to ja, gdy już się odnajdziemy. Nagle coś zaskoczyło w mojej głowie.
- Jamie Anne - wypaliłam.
- Nazwisko?
- Styles.
- Przepraszam Ariella, ale to będzie zbyt oczywiste dla fanów.
- No, dobra. A co powiesz na Scott? Mieszkam teraz z Emory, więc po prostu przyjmę je po niej.
- Nie ma sprawy.
Z torby, którą przyniósł ze sobą, chłopak wyciągnął dwa pojemniki z farbą do włosów.
- Blond czy Czarny?
- Mm.. czarny.
- A jaki kolor szkieł kontaktowych byś chciała?
- Czy mogłabym chociaż w tym wypadku zachować swoje zielone oczy?
Thomas spojrzał na mnie i westchnął.
- Niech ci będzie.
Pisnęłam i zanim pomyślałam, mocno go uściskałam. Zaśmiał się i poklepał mnie po plecach.
- Okej. Czas ufarbować twoje włosy!
Zaprowadził mnie to łazienki i kazał pochylić głowę nad umywalką. Nałożył sobie na rękę trochę czarnej farby i wplótł dłonie w moje włosy. Pozwolił mi samej wytrzeć się i wysuszyć. W czarnych włosach nie wyglądałam nawet tak bardzo źle. Thomas spojrzał na mnie i powiedział:
- Wyprostuj je.
Z pokoju przyniósł mi prostownicę, po czym poszedł tam z powrotem. Po chwili wrócił z krótką czerwoną sukienką i wysokimi szpilkami. Uniosłam na niego brwi.
- Ubierz to.
Zanim zdążyłam zapytać, czy mówi serio, zostawił mnie samą. Zamknęłam drzwi na klucz i próbowałam się wcisnąć w ten wąski kawałek materiału. Ledwo mogłam w tym oddychać. Nasunęłam na stopy czarne buty i prawie upadłam. Były cholernie wysokie. Spróbowałam się w nich przejść. Otworzyłam drzwi, równocześnie z rozmachem uderzając Thomasa, który stał zaraz za nimi. Chłopak zlustrował mnie od góry do dołu, ale nie w ten sposób co ci wszyscy zboczeńcy z klubów. Analizował wszystko, co było związane ze mną.
- Masz jakieś kosmetyki do robienia makijażu?
- Tak.
- W takim razie idź sobie go zrób.
Minęłam go i skierowałam się do "mojego pokoju" (wciąż nie mogłam się przyzwyczaić do nazywania go tak), po czym zaczęłam grzebać w swojej torbie.Wyciągnęłam kosmetyczkę i wstałam, na szczęście się nie wywaliłam. Mężczyzna wszedł do pokoju i kazał usiąść mi na łóżku.
Powiedział, bym zamknęłam oczy i zaczął nakładać mi na twarz warstwy różnych kremów, cieni, pudru i innych mazideł. Zastanawiałam się co zabierało mu aż tak dużo czasu oraz skąd wie, jak to robić, skoro jest facetem.. Są rzeczy których nigdy nie zrozumiem.
Otworzyłam oczy, kiedy mężczyzna skończył. Na końcu podał mi do założenia czarną, skórzaną kurtkę.
- Skąd to wziąłeś?
- Z szafy Emory. Wszystkie ubrania, które masz na sobie są jej. Trochę się buntowała, gdy była młodsza. Przynajmniej tak to wygląda po jej ciuchach.
Thomas uniósł lusterko na wysokość mojej twarzy, tak bym mogła się w nim przejrzeć. Wyglądałam jak kompletnie inna osoba. Moje powieki były teraz ciemne i błyszczały. Rzęsy wydłużyły się i zgęstniały. Usta były czerwone niczym krew. Gapiłam się na swoje odbicie z otwartą buzią.
- Cześć Jamie. Jestem Thomas.
Kilka godzin później, dyskutowaliśmy już razem na temat "mojej nowej przeszłości".
- No dobra, więc jesteś z Missouri, ale przeprowadziłaś się tu z powodu prazy twojej mamy. Emory Scott jest twoją matką, a twój ojciec podróżuje po świecie. Twoim przyjacielem jest Wade Spencer. Masz dziewiętnaście lat i nie jesteś zaręczona.
Spojrzałam na swoją dłoń i dotknęłam pierścionka zaręczynowego, którego dostałam od Nialla.
- Thomas.. Ja nie mogę go zdjąć.
- W porządku.. niech ci będzie.. Znowu.. Możesz go zostawić.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się z wdzięcznością.
- Nie ma za co.
- A kto to jest Wade?
- Niedługo go poznasz. Jest trochę dziwnym dzieciakiem. Ma dwadzieścia trzy lata, ale na pewno się dogadacie. Jest dopiero stażystą.
- Och, okej.
Drzwi frontowe otworzyły się, a ja aż podskoczyłam, ponieważ ani trochę się tego nie spodziewałam. Wyjrzałam na przedpokój i zobaczyłam Emory. Głowę miała owiniętą bandażem, poplamionym nieco krwią.
- Co się stało?
- Dostałam w głowę pistoletem.
- Przykro mi, Emory.. - odezwałam się.
- W porządku. Widzę, że masz na sobie jakieś moje stare ubrania..
- Thomas kazał mi je ubrać.
Chłopak, który do tej pory przyglądał się nam, podszedł i powiedział:
- Dobra, czas na mnie. Będę się zbierał. - Pa Emory, pa Jamie.
- Nigdy nie przyzwyczaję się do bycia nazywaną Janie.. - szepnęłam.
- Przyzwyczaisz się. Ja musiałem do Thomasa.
Powiedziawszy to, Thom opuścił mieszkanie.


** Zdjęcia nowych bohaterów możecie obejrzeć w zakładce Główni bohaterowie ☚ klik**

DZIĘKUJĘ ZA 59 KOMENTARZY POD 1 ROZDZIAŁEM :) JESTEŚCIE WSPANIAŁE ♥


46 komentarzy:

  1. Matko.. Jestem w szoku. Nadal nie mogę się pogodzić z tą całą sytuacją.. Tak mi przykro z powodu Nialla i Ariell... Jejku aż boję się pomyśleć co może zdarzyć się w kolejnym rozdziale:'(
    Ponadto chcę ci pogratulować świetnego tozdzialu^_^
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaaaaaaaaaaa!!!!!! CUDOWNE!♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡
    Ciekawe, co będzie dalej,czekam ♥♥/Torii

    OdpowiedzUsuń
  3. Jamie ladnie,ale i tak wolalam Ariella. :) najlepsza jest koncowka rozdzialu 'Przyzwyczaisz sie. Ja musialem do Thomasa' o boze dlaczego mnie to tak smieszy lol
    Rozdzial jak zwykle swietny i nie moge sie doczekac kolejnego xx
    @queen_lovatoo

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja juz idk czy mam pisac Jamie czy Ariell..... z czasem naucze pisac sie Jamie....
    Tak mi przykro, ze oni musieli sie rozstac.... oni powinni byc razem !!!!!!
    Niech Niall ja szybko znajdzie !!!!
    Swietny rozdzil *-*
    Czekam na nn ;)
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykle opisywałam w komach to co się działo w rozdziale, ale teraz chcę podziękować tobie że tłumaczysz. Jesteś wielka. Cher

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny rozdział,dziękuję za tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow... Ale ona transformację misiala przejść... Ja bym tego nie wytrzymała i się nie zgadzała na to.wszystko... Ale mam nadzieję że Niall ją znajdzie... Prędzej czy później...


    Jak ja kocham to.opowiadanie to.jest aż niemozliwe <3
    Twoją @luv_1d_bromance
    Nie zapomnij o mnie kicia xx

    OdpowiedzUsuń
  8. O matkooo jakie zmiany ^^ mam nadzieję ze wszystko będzie ok x
    Czekaaaaam

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie daruje ci tego, że Niall i Ariella sa rozdzieleni. No nie daruje. Rozdział świetny ale długo musiałam czekać ehh no nic. Kiedy next? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. SZOOOK *O* rozdział jest cudowny jak zawsze, szkoda, że tak długo czekaliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Omomomom *-* cudowny niesamowity jak zawsze :) @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite
    Czarujace
    Fantastyczne
    Świetne
    Cudowne
    Wspaniałe
    Idealne
    Najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkod mi jej że musiała odejsć od Nialla ale wiem że on i tak ją znajdzie :) Rozdział bardzo fajny.@Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie Jamie zawsze pozostanie Ariella. Nie mogę jakos wyobrazić nowej Arielli. Ja życzę dużo cierpliwości na tłumaczenie dalszych rozdziałów i mam nadzieję że Stówka i Niall i tak będą ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stówka tylko Ariella.. Ach te komórki ......a

      Usuń
    2. hahahahahahhahahahahahahahahahahahahahaha stówka i niall i tak będą ze sobą

      Usuń
  15. Jeju. Ciesze się, ze tłumaczysz te rozdziały! To co sie dzieje... Jest świetne! Powodzenia w tłumaczeniu~ ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. djnfbbdhdhajxjrhcgfgsgsgsjaskxcgtbh

    OdpowiedzUsuń
  17. I weź tu się człowieku teraz przyzwyczaj do nowego imienia głównej bohaterki.
    Ja się wciąż po tych zaręczynach nie pozbierałam, a tu BAM!
    Ariella, to znaczy Jamie musiała opuścić Nialla (nie mogę się pozbierać), teraz mieszka znów w Ameryce, wszystko się posypało a ja jestem rozbita psychicznie.
    Kochana, dziękuję Ci serdecznie, uwielbiam Cię i w ogóle nie wiem co powiedzieć. <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  18. zaczęłam wczoraj czytać całego bloga, uwielbiam go *__* nie mogę się doczekać następnego rozdziału i mam nadzieję, że szybko pojawi się trzeci ;* już nmg się doczekać , powodzenia w tłumaczeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. kurde szczerze to nawet nie wiem co mogę napisać..tłumaczenie jest świetne...
    Kocham Cię<3
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  20. No to mamy Jamie ! :) kurde naprawdę im współczuję :c
    Świetny rozdział :3 czekam na nexta xx
    @sluumberr

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  22. trochę dziwnie...
    ale i tak świetny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem w szkou. E pieprzonym szkou! Czekam na 'Niall POV's' myslalam, ze Ari zalamie sie bardziej. Kiedy dodasz kolejny? :)
    Pzdr xoxo

    OdpowiedzUsuń
  24. + serio, zajebisty rozdzial ! Dzieki za tlumaczenie. Mozesz informowac? @kinga90210

    OdpowiedzUsuń
  25. Jezu jakie to smutne . .. . ;c @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  26. wow przecież to jest wow
    nie umiem się wysłowić wow
    nadrobiłam teraz finding you wow
    sorki, zbyt dużo wow, ale to takie właśnie jest *o*
    czekam na kolejny rozdział xx
    @raspberrix

    OdpowiedzUsuń
  27. Japitole co tu się dzieje. Oni muszą być razem. Nie widzę innej opcji. <3

    OdpowiedzUsuń
  28. jejku rozdział zdecydowanie ZA KRÓTKI!!!! :CC
    kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Ona musi wrócić do Nialla. matko ;c
    Uuuughh... Świetny,genialny vfcdfgvbhj <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć jeżeli szukasz zwiastunu na swojego bloga, zapraszam serdecznie na najlepszą zwiastunownię na blogspocie! http://dolina-zwiastunow.blogspot.com

    Nie czekaj złóż zamówienie! Pozdrawiam - Bellamy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O matko nie!!!!!! To tak nie moze byc :(((( Niall ma z nia byc a ona nie moze byc jakas tam Jamie :P nieeeeeeee.....i koniec kropka. !!! To mi sie nie podoba :( przy pierwszym rozdziale az sie poryczalam jak ich rozdzielili :c To takie strasznie smutne :(( Nie.moze byc choc raz dobrze ?! A i ona chyba.musialaby sie zgodzic na ten caly program ochrony swiadkow nie ?! Chyba nie mozna kogos tak po prostu wziac i juz !!!! Nie bez zgody tej osoby !!!!! :P ale fanfiction genialne <3333

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozdział wspaniały, ale współczuję obecnej Jamie :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaczęłam to czytać działa i płacze nie nie nie nie nie to nie może być tak nie może OMG błagam nie oni musza być razem ;(;(;(;(;(;(

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedy będzie następny? ;/

    OdpowiedzUsuń
  35. OoooooooooooooooooooooooooMmmmmmmmmmmmmmmmmGggggggggggggggggggggggggg !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!KKocham to ! Proszę o next:-D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawe czemu Jamie? Rozdział jak zawszebgeNIALLny oraz wspaNIALy. KC
    ♥♡Wenus♥♡

    OdpowiedzUsuń
  37. aż się popłakałam ..... jest na prawdę super
    KOCHAM CIĘ za to

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciągle trudno mi w to uwierzyć. Oni osobno to już nie to samo. Uwielbiam tego bloga

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips