środa, 25 czerwca 2014

Rozdział 3

Niall's POV:

Siedziałem oparty o ścianę, nogi objąłem rękami, przyciągnąłem do siebie i oparłem na nich brodę. Jeśli mam być szczery, czułem się tak jakby z piersi wyrwano mi serce. Nie czułem jego bicia. Na twitterze dostawałem miliony tweetów od fanów, którzy starali się mnie pocieszyć, ale nawet nie zwracałem na nie uwagi. Nie logowałem się na ten portal, odkąd Ariella została postrzelona - dwa tygodnie i dwa dni temu. FBI zabrało ją gdzieś daleko stąd, do Stanów Zjednoczonych. To było tylko dwa dni, a ja już powoli wariowałem. Wszędzie słyszałem jej głos. Prześladował moje sny. Kiedy próbowałem wyjść z mieszkania, drogą szła dziewczyna, ubrana w koszulkę przedstawiającą jeden z ulubionych zespołów Arielli. Nie dałem rady i od tej pory nie ruszałem się stąd już ani na krok.
Chłopaki próbowali mnie pocieszyć, ale wcale im to nie wyszło, ponieważ byli tak samo wstrząśnięci jak ja. Dziewczyny płakały non-stop i muszę przyznać, że robiłem dokładnie to samo.
Gdy James i Delilah dowiedzieli się o całej sytuacji, byli załamani. Nie kontaktowałem się z nimi odkąd Ariellę zabrano do Ameryki.
Otarłem łzy, które nie wiadomo skąd znalazły się na moich policzkach. Czułem się tutaj taki samotny. Obiecałem jej, że ją znajdę i nie odpuszczę, dopóki tego nie zrobię. Tak właśnie się zachowujesz, kiedy kogoś kochasz, prawda?
Mój telefon zawibrował, nie minęła nawet sekunda, a ja już odebrałem.
- Halo? - wychrypiałem.
- Hej Nialler? Jak się czujesz? - Harry pociągnął nosem.
Nie odezwałem się.
- Naprawdę wszystkim jest smutno, Niall. Nie jesteś jedyny..
Słysząc te słowa, miałem ochotę roztrzaskać komórkę o ścianę. Jak on miał czelność porównywać mnie do innych?
- Zamknij się! - wrzasnąłem. - Nie znałeś jej tak jak ja.. Nie jesteś w niej zakochany!
- Uspokój się! - ryknął szatyn.
Usłyszałem Louisa gdzieś w tle.
- Po prostu zostawcie mnie samego - mruknąłem.
Nacisnąłem ikonkę czerwonej słuchawki i rozłączyłem się. Wściekły, rzuciłem telefon na drugą stronę pokoju, po czym schowałem twarz w dłoniach.

Zastanawiałem się, gdzie jest Ariella w tym momencie, co robi? Czy tęskni za mną tak samo, jak ja za nią?


Ariella's POV:

 Słowa Thomasa bardzo mnie zaskoczyły. Stałam tam osłupiała, a on widząc, że nie zamierzam się odezwać ani słowem, opuścił pokój. Spojrzałam na Emory, ta uniosła wzrok na sufit i głośno westchnęła.
- Kim jest Thomas? - zapytałam pierwsza.
- Moim dobrym kolegą.
- Dobra, zapytam jeszcze raz. Kim on jest? - powtórzyłam.
- To on musi ci o tym powiedzieć. Zrobi to, gdy będzie na to gotowy.
Co jeśli Thomas był taki jak ja? Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam.. Mam na myśli, że wiedziałam, że miał jakąś przeszłość, jak każdy z nas.. Ale miałam przeczucie, że jego była bardziej niebezpieczna niż ktokolwiek mógł się domyślać.
 Zauważyłam coś jeszcze: tak naprawdę nie wiedziałam nic o tym gościu, kim był, ani co robił. Wcale nie nazywał się Thomas. Pomyślałam o tych wszystkich osobach, które jeszcze poznam. Może oni też nie będą tymi, za których się podają? Tacy jak ja, oszuści. Zdawałam sobie sprawę z tego, że zostałam włączona do programu dla ochrony mojego życia, ale wciąż czułam się jak więzień. Żyłam teraz fałszywym życiem, z fałszywymi danymi i przyjaciółmi.
 Westchnęłam i wróciłam do swojego pokoju, kilka minut później dołączyła do mnie Emory.
 - Jamie, wiem, że nienawidzisz być tak nazywana, ale teraz będę musiała używać tego imienia. Tak czy inaczej, muszę powiedzieć ci coś o Thomasie.. Nie dawaj mu powodów do nieufności. On nie ma zbyt wielu ludzi, na których mógłby polegać. Chcę, żebyś dała mu trochę czasu. Bądź przyjazna. Thomas miał okropną przeszłość, która dręczy go do dnia dzisiejszego - wytłumaczyła.
- Czuję się trochę tak, jakbyśmy on i ja, byli w tej samej sytuacji. Może otworzy się przede mną i opowie mi o tym. Możemy przejść przez to razem..
- To nie taki znowu zły pomysł, ale mimo wszystko, daj mu trochę czasu.
Emory uśmiechnęła się smutno i opuściła pomieszczenie. Znów zostałam sama.
Zwinęłam się w kłębek na łóżku i zasnęłam. Pozwoliłam snom o Niallu, zabrać mnie gdzieś, gdzie mogliśmy być razem.


Thomas' POV:

Przejechałem palcem po zdjęciu, które zostało zrobione już wieki temu. Opuszkami obrysowywałem znane mi twarze. Jednym z powodów, dla których uwielbiałem zdjęcia, było to, że nigdy się nie zmieniały. Zawsze zostaną takie same, nawet gdy świat zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni. Ścisnęło mi serce na widok tych małych twarzy. Już nigdy miałem ich nie zobaczyć, ponieważ zostałem Thomasem. Nie ważne ile razy, próbowałem sobie przypomnieć, że to nie była moja wina, myśli nie dawały za wygraną. Sumienie doprowadzało mnie do szaleństwa.
Gorące łzy spłynęły w dół po mojej twarzy. Zacisnąłem zęby z wściekłości. Moje życie zmieniło się na zawsze przez jedną osobę. Na moje życie wpłynęła czyjaś jedna decyzja. Moje życie już na zawsze będzie fikcją, którą ktoś wymyślił.
Nienawidziłem tego człowieka, za zniszczenie tego, co kochałem najbardziej.
Lecz najbardziej nienawidziłem siebie, za to że pozwoliłem na to, by się to wydarzyło.


Emory's POV:

Wciąż pamiętam ten dzień, kiedy poznałam Thomasa. Byliśmy dziwnym zestawem przyjaciół. Byłam starsza od niego i zawsze uważałam się za lidera  w naszej przyjaźni. Zakolegowaliśmy, gdy szkoliłam się do FBI. Studiował coś związanego z matematyką i wreszcie postanowił zająć się analizą techniczną dla FBI. Był bardzo mądrym dzieciakiem. Zawsze uważałam, że miał idealne życie, do czasu kiedy mi o nim opowiedział. Thomas nauczył mnie więcej o życiu, niż jakakolwiek szkoła. Tego nie da się wykłóć na pamięć, to trzeba przeżyć.
Ten chłopak nauczył mnie, że trzeba dążyć do osiągnięcia swoich celów i spełnienia marzeń, mimo wszelkich przeszkód, które spotykamy na swojej drodze. On dokładnie to zrobił i zawsze go za to podziwiałam. Miał złote serce. Czasami myślałam, co bym zrobiła na jego miejscu, ale wtedy tylko pogarszał mi się humor. Jak on sobie z tym radził?


Ariella's POV:

Następny dzień zaczęłam od wzięcia prysznica. Bądźmy szczerzy, po tych kilku dniach spędzonych w samolocie a potem w łóżku, kiedy cały świat był mi obojętny, naprawdę nie pachniałam zbyt przyjemnie. Moje włosy wyglądały tak, jakby ktoś mnie napadł z grabiami. Gdyby Niall mnie teraz zobaczył, miałby ubaw do końca życia.. Myśląc o nim, czułam kłucie w sercu. Myślałam, że kąpiel odciągnie od niego moje myśli, ale myliłam się. Niall zaprzątał je cały czas.
Kiedy skończyłam, ubrałam bieliznę, szorty i jeden z podkoszulków Nialla, który przypadkowo mu zabrałam. Mówiąc 'przypadkowo', mam na myśli, że go sobie przywłaszczyłam. Rzuciłam spojrzenie na moje mokre, nierozczesane włosy i wyszłam z łazienki. Wyglądałam jak ta zjawa z *"Klątwy". Może to za sprawą mojej czarnej koszulki. Owinęłam sobie ręcznik wokół głowy, tworząc coś, co można było nazwać turbanem, po czym skierowałam się do kuchni. Na lodówce znalazłam wiadomość od Emory.

"Jamie, musiałam wyjść do pracy. Sprawuj się dobrze. Kilka osób dziś do ciebie wpadnie. Emory"

Hm.. interesujące. Otworzyłam lodówkę i wyjęłam z niej mleko. Następnie zaczęłam przeszukiwać wszystkie szafki, aż nie znalazłam płatków kukurydzianych. Kiedy jadłam, myślałam o Niallu. Zżerał każdą część mnie. Tak bardzo za nim tęskniłam. Minęły trzy dni, a jeszcze tyle było przed nami.. Tak długo mieliśmy się nie widzieć.. Żadna osoba na tym świecie, nie byłaby w stanie ściągnąć mi z palca jego pierścionka zaręczynowego. Obiecał, że mnie znajdzie, a ja wiedziałam, że dotrzyma słowa.
Zatracona w swoich myślach, wystraszyłam się słysząc głośny huk, dochodzący zza drzwi. Nie będę kłamać, wylałam na siebie całą miskę mleka.
Przeklęłam cicho pod nosem i wstałam, by otworzyć, z płatkami poprzyklejanymi do całego ubrania. Za drzwiami stał Thomas i chłopak, którego nigdy wcześniej nie widziałam na oczy. Thom zachichotał widząc mój mokry t-shirt i wszedł do środka, zostawiając za sobą nieznajomego.
- Wchodź, Wade - zachęcił go.
- Thomas, jesteś pewien, że możemy tak po prostu sobie tu przyjść? - zapytał chłopak.
- Jasne. Przyjaźnimy się z Emory od lat.
- No dobra.
Wade z wahaniem przekroczył próg i podał mi rękę na przywitanie, a potem dołączył do swojego starszego kolegi na kanapie. Zamknęłam drzwi. Spojrzałam na dwójkę mężczyzn: zrelaksowani siedzieli sobie na kanapie Emory, tak jakby była to dla nich najnormalniejsza rzecz.
- Ty musisz być Jamie. Ja jestem Wade - przedstawił się młodszy z nich.
- Taa. Miło cię poznać - odpowiedziałam.
- Nawzajem.
- Jamie, Wade to od teraz twój najlepszy przyjaciel - wtrącił się Thomas.
Oh, więc to był ten chłopak, o którym mówił wczoraj. Dopiero wtedy sobie to uświadomiłam.
- Cześć - Wade uśmiechnął się zawadiacko. Odwzajemniłam uśmiech.
Przez cały ten czas Thomas trzymał się jakby na dystans. Często zerkał na nas i mruczał pod nosem coś, czego nikt oprócz niego nie był w stanie usłyszeć. Wade też to zauważył i potrząsnął go za ramię.
- Thomas! Thomas, coś nie tak?
Mężczyzna wyszeptał tylko cztery słowa:
- To już dwadzieścia lat.



 * "Klątwa" - (tytuł oryg. The Grudge) – amerykański film fabularny (horror), remake japońskiego horroru "Klątwa Ju-On"

42 komentarze:

  1. Pierwsza?!
    Ale super by bylo ;)
    Rozdzial po prostu petarda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak!!!
      Jednak jestem pierwsza pod komentarzem pierwszy raz w.zyciu ^.^

      Usuń
    2. Gratulacje kochana!
      Zazdroszczę, mi się jeszcze nigdy nie udało... :(

      Usuń
  2. sksvskhsnsvsjdudjdlsbsj swietny ♡😍😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Omfg *.* Swietny, smutny i .. Chce mi sie plakac :(
    Kiedy next?
    Informuj na tt, prosze :* @kinga90210

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny chociaż krótki :C
    Thomas wydaje się bardzo ciekawą i tajemniczą osobą ^^
    strasznie mnie zaciekawił i mam nadzieje że zaprzyjaźni się z Ariellą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jena dla mnie to on zawsze będzie Avery a nie jakaś Jamie. @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy Ariella, przepraszam, Jamie, polubi Wade'a. Biedny Niall, tak bardzo tęskni dawna Ariella też, btw, rozdział jest świetny i taki ghjfdchudrjesgud :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju cudne ♡♡

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział świetny, chociaż krótki. Fajnie że poznaliśmy bliżej bohaterów : )
    Czekam na następny <3
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  9. rozdział jest świetny...nie wiem dlaczego..ale jak tak czytam to mam wrażenie że Niall bardziej tęsknie za Ariellą (Jamie) niż ona za nim...na początku rozdziału się popłakałam...sama myśl o płaczącym Niall'u doprowadza mnie do łez...
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  10. Czaaaaaaaaaaadzior!!!
    Ale wciąż nie mogę się przyzwyczaić do tego nowego imienia - Jamie.
    Jak pojawia się ono tutaj to ja takie - LOADING... - muszę sobie skojarzyć o kogo chodzi, hahaha ;)
    Ogólnie rozdział extra, ale niech ten cały Wade trzyma łapy z daleka od Arielli, bo go znajdę i żadne FBI mu nie pomoże!
    Dziękuję skarbie i koocham <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurwa mać. Że tak wszystko się zmieniło. Teraz współczuję nie tylko głównym bohaterom ale też Thomasowi. Czekam na nexttt

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię do Liebster Award. Szczegóły na moim blogu powiescblekitognia.blogspot.com . :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny rozdział coś czuję że Wade sporo namiesza :) kurde Niall rusz dupe i jej szukaj :@Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  14. sksvskhsnsvsjdudjdlsbsj swietny ♡😍😍

    OdpowiedzUsuń
  15. Awawawawawwwww!!!!!! *-* cudoowny hihi nie no rozdział fajny i ciekawie bohaterów przedstawiono :) @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  16. super rozdział

    OdpowiedzUsuń
  17. wow świetny rozdział, Niall musi się wziąć w garść i jechać ją szukać.
    Może znajdą się na jakimś koncercie 1D? ;o
    Mam już w głowie 126347 wizji haha
    @raspberrix

    OdpowiedzUsuń
  18. Zajebisty! Jak zawsze, dlugo czekałam i sie doczekałam.. mam nadzieję ze next bedzie szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kurde, nie mogę się przyzwyczaić do nowego imienia Ariell xD
    cudowny rozdział ;3 ciekawa jestem przeszłości Thomasa ;)
    czekam na nexta xx
    @sluumberr

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudny rozdzial ;)
    Plakac mi sie jak czytam co czuje Niall..... to jest takie smutne gdy nie moze zobaczyc swijej ukochanej Ariell(Jamie)..... niech on ja jak najszybciej odnajdzie!!!!!!!
    Jestem ciekawa przeszlosci Thomasa!!!
    Czekam na nastepny ;)
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  21. Ś W I E T N Y ! Nareszcie spotkała sie z Thomasrm c;

    OdpowiedzUsuń
  22. Super <3 Zapraszam do mnie http://night-devil-niall-horan-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytałam wszystkie rozdziały w 4 godziny i powiem , że zużyłam 5 chusteczek ale jednocześnie też się śmiałam więc XD . Powiem jeszcze tylko , że spokojnie moge porównać twoje tłumaczenie do Darka z Harrym albo Aftera bądź Colda/Chillsa/Frostiba ♥ Jest po prostu ge-NIAL(L)-ne :-)) kocham cię za to tłumaczenie i wiem na pewno , że Niall ją odnajdzie ja w niego wierze ♡ kocham BROKEN ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Odjechane-superanckue-czadowe-fajowskie-bombowe-genialne-s m u t n e !!!!!!!!!!!! :-D:'( Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  25. ;__; Ja po prostu nie mogę!
    Przeczytałam wszystko od początku
    wszystkie rozdziały!
    Bosh...
    to jest wyjebane w kosmos...
    jak ja bardzo się cieszę, że trafiłam na tego bloga no! :D
    Nie wiem czy inne blogi mogą Ci dorównać ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. potrzebuje znowu,.. potrzebuje kolejnego ~Teraz ! Twoja @luv_1d_bromance ! <3 (zgań mnie za to że tak późno przeczytałam...)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedy kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  28. świetne zapraszam do siebie dopiero zaczynam niallhoran-f-a-n-f-i-c-t-i-o-n.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapraszam do udziału w konkursie na najlepsze fanfiction :)
    http://call-me-clown.blogspot.com/2014/06/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Booski *o* jestem ciekawa o co chodzi z Thomas'em i tym "to już 20 lat" Boooskie *o*

    OdpowiedzUsuń
  31. Iiiii komentarz 40 nalezyyyyyy do mnie!!!!!!!
    xD

    OdpowiedzUsuń
  32. Juz nie moge.sie doczekac kolejnego <3

    OdpowiedzUsuń
  33. OMG. Ja już po prostu nie wiem co pisać. Jest mi strasznie smutno. KC
    ♥♡Wenus♥♡

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips