sobota, 2 sierpnia 2014

Rozdział 5

Ariella(Jamie)'s POV:

Myśląc o dniu wczorajszym, potrząsnęłam głową. Wade miał rację w jednej sprawie: jeśli mieliśmy być przyjaciółmi, zdecydowanie powinniśmy nauczyć się ze sobą dogadywać. Westchnęłam i zmusiłam się do wstania z łóżka, by wziąć prysznic. Głowa pulsowała mi od gorącej wody. Moje nowe, czarne włosy znów wyglądały jak jakiś stary mop. Kiedy byłam gotowa, ubrałam się i skierowałam do kuchni. Stała tam Emory z rękami zaplecionymi na piersi. Przeglądała gazetę, którą trzymała w jednej z dłoni. Odchrząknęłam, dopiero wtedy oderwała wzrok od czasopisma. Zmarszczyła brwi.
- Co? - zapytałam.
- Jamie, wiem że myślisz, że FBI jest pełne złych ludzi, ale przysięgam: tak nie jest. Chcemy dla ciebie jak najlepiej.
- Wiem, Emory. Po prostu tak bardzo za nim tęsknię..
Emory dokładnie wiedziała o kim mówię, kiedy powiedziałam "za nim". Westchnęła na moje słowa i zanim wyszła, położyła gazetę na stole.
- Idę do pracy. Pewnie nie wrócę aż do jutra. Trzymaj się jakoś. Możesz poczytać sobie to co zostawiłam na blacie! - zawołała Emory, zamykając drzwi.
Byłam już tym wszystkim zmęczona. Zamiast porządnego śniadania zjadłam tylko pączka. Opadłam na krzesło i chwyciłam czasopismo. Leniwie zaczęłam przewracać kolejne strony. Zawiesiłam wzrok na jednej z nich i zamarłam. Wiedziałam już, dlaczego Emory powiedziała mi, żebym ją przeglądnęła.

Spojrzałam w dół i przeczytałam: "One Direction wyruszają w trasę po Ameryce!"



Louis's POV:

Przysięgam, że jeszcze nigdy nie widziałem, żeby Niall tak się spieszył, a znam go długo. Odkąd powiedziałem mu, że wyjeżdżamy do Ameryki, chodził jak piłeczka ping-pongowa. Był taki podekscytowany. W końcu Ariella była w Stanach Zjednoczonych. Mimo to naszym pierwotnym zamiarem wcale nie było jej odnalezienie, ale razem z resztą chłopaków bylibyśmy idiotami, gdybyśmy nie pozwolili Niallowi spróbować. Wyjeżdżaliśmy w naszą trasę po Ameryce i zamierzaliśmy się dobrze bawić.
Przez Nialla prawie spóźniliśmy się na samolot. Do ostatniej minuty pakował swoją walizkę. Mógłbym go za to obwiniać, gdyby nie to że to ja przez długi czas nic mu nie mówiłem o naszej wyprawie. Chłopak zmienił się nie do poznania. Chodził wesoły i uśmiechnięty.
Zamyślony, nie zwracałem uwagi na otoczenie. Potknąłem się o torbę Harry'ego i gwałtownie upadłem na ziemię. Próbowałem udawać, że to wcale nie była moja wina.
- Patrz, gdzie kładziesz swoje rzeczy - rzuciłem.
- Mówisz serio? To ty powinieneś bardziej uważać - odezwał się Harry. Przewróciłem tylko oczami.
Chłopak prychnął, widząc moją minę. Wsiadł na pokład samolotu i usiadł obok Zayna. Liam był po mojej lewej a Niall po prawej. Zdecydowałem trochę ich powkurzać, czy jest coś gorszego od narzekania?
- Ile będzie trwał ten lot? - mruknąłem.
- Louis, nawet nie wystartowaliśmy.. - westchnął Liam.
- Tak, to głupie - przyznałem.
Niedługo po tym, wszyscy którzy mnie otaczali pogrążyli się w śnie, a ja wciąż ni mogłem usnąć.
- Hej, Niall - potrząsnąłem za rękaw jego koszulki.
- No, co?
- Mam nadzieję, że ją znajdziemy - powiedziałem.
- Tak, ja tak samo - uśmiechnął się z rozmarzonym wzrokiem.
- Niall, wyluzuj. Jedziemy do Ameryki. Ona jest tam gdzieś. To może wydawać się nieprawdopodobne i nic na to nie poradzę, ale pomyśl o tym, że Ariella też będzie cię szukać.
Chłopak spojrzał na mnie z powagą. Nie byłem w stanie na niego patrzeć. Wszystkim nam było przykro z powodu Arielli, ale nie mogłem sobie wyobrazić, jak czuł się Niall. Był z nią bliżej od kogokolwiek z nas, bliżej niż Harry. To tak jakby stracił połowę siebie.
- Mówię serio. Nie robię sobie jaj.
- Co, jeśli ona jest gdzieś zamknięta. I nie może nigdzie wychodzić? - zapytał.
- To śmieszne - wypaliłem. - Jest w Stanach, a nie w jakimś cholernym więzieniu.

***

"Wszyscy pasażerowie proszeni są o przygotowanie się do startu. Proszę pozostać na swoich miejscach i zapiąć pasy" - usłyszeliśmy z głośników.
- Dzięki Bogu - mruknąłem.
- Proszę pana, niech pan usiądzie - upomniała kogoś stewardessa. Obejrzałem się, by zobaczyć mężczyznę w przejściu, który co chwilę się potykał. Wylał swojego drinka na grupę ludzi, powodując tym samym wybuch niezadowolenia. Część mnie miała ochotę wybuchnąć śmiechem.
- Nie jesteś zabawna - odpowiedział mężczyzna, kompletnie pijany.
Kobieta patrzyła na niego, nie okazując żadnych emocji.
- Musi pan przestać się tak zachowywać. Gdzie pan dostał tę wódkę? Połowa pasażerów już się na pana skarżyła!
- Oh, mogą sobie te skargi wsadzić w..
- Proszę pana! - krzyknęła druga osoba z obsługi.
- To jest naprawdę zabawne - szepnąłem do Liama.
Przewrócił oczami i zakrył twarz dłońmi. Stewardessa spojrzała na mnie. Przeszła obok nas i mruknęła coś o "dzieciakach bez szacunku". Halo. Miałem przecież dwadzieścia jeden lat. Powinienem wtedy się zacząć śmiać. Ludzie są zbyt poważni.
Chyba nikt na pokładzie nie rozumiał, że to naprawdę było śmieszne.
- Harry - próbowałem zwrócić jego uwagę.
- Co? - mruknął.
- Wybaczam ci, że próbowałeś mnie zabić, tak przy okazji - próbowałem go zdenerwować.
- Daj już spokój - uciął.

***

- Proszę pana, przyrzekam, że jeśli jeszcze raz zacznie pan narzekać, usunę pana z pokładu - odezwała się stewardessa.
- Pani mówi do mnie? - zapytałem.
Pokiwała głową i poszła dalej. Siedziałem tam zmieszany, nie wiedziałem jak to skomentować.
- Louis, musisz robić wszystko, żeby ludzie mieli cię dość? - zapytał Liam.
- Kompletnie nie mam pojęcia o co jej chodziło! - wykrzyknąłem.
Tym razem obróciłem się do Nialla.
- Liam się mnie czepia.
- Jesteśmy po prostu wszyscy zmęczeni - westchnął blondyn.
- Dobra, nieważne. - Przewróciłem oczami.
Zanim się zorientowałem, w samolocie znów zapadła cisza. Miał już tego dość. Próbowałem zmienić pozycję, ale jakieś dziecko wciąż kopało od tyłu mój fotel. Myślałem, że zwariuję. Wiedziałem, że ten lot będzie jednym z najdłuższych w moim życiu.
- Jestem trochę głodny - jęknąłem.
Tak jak się domyślałem, nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Prychnąłem i obróciłem się do Liama. Chłopak spojrzał na mnie i zawołał kobietę z obsługi. Dzięki Bogu, tym razem inną.
- Moglibyśmy zamówić jakieś przekąski?- zapytał.
Uśmiechnęła się i pokiwała głową.
- Co byście chcieli?
- Precle - powiedział Liam.
- Mm, to samo co on - dodałem.
Niall spał tak twardo, że nie byliśmy w stanie go obudzić. Nie był więc w stanie nic zamówić, może i dobrze. Zayn złożył zamówienie, został jeszcze tylko Harry. Dziewczyna pochyliła się nad nim, wprawiając nas wszystkich w zakłopotanie.
- Harry, zabrałeś swój krem na wysypkę? - zapytałem głośno.
Jego twarz przybrała twarz jasnej czerwieni, za to kobieta wyglądała na zniesmaczoną. Szybko odeszła, nie odzywając się już ani słowem. Na odchodne rzuciła mi chłodne spojrzenie. Harry założył ręce na klatce piersiowej.
- Nie musiałeś robić mi takiego wstydu - mruknął Harry.
- Dobra, pewnie Nicki nie miałaby nic przeciwko tysiącom artykułów o tym jak to Harry Styles flirtuje ze stewardessami, prawda?
- No, dobra. Dzięki.
- Tylko ci pomagam. Paparazzi są bezlitosni.


*** Jeśli ktokolwiek z was chce być informowany tylko i wyłącznie o "Motelu 6", napiszcie w komentarzu albo na twitterze.

34 komentarze:

  1. Strasznie krótki rozdział, czekam na następny :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że krótkie, ale mam nadzieję, że się chociaż zobaczą w następnym rozdziale xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje że tlumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdział świetny ! *-* Tylko szkoda że taki króciutki ;/
    Czekam na nexta xx
    @ohgodlarryx

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach to One direction...
    Louis niby najstarszy, ale najbardziej dziecinny :P
    Rozdzial cudowny ♥
    Czekam na next!! xx
    /mrs_kinia

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku kotek szkoda że taki krótki ale jakże fajny <3 Jesteś świetna w tłumaczeniu i na zawsze zostanę twoją NAJWIĘKSZĄ FANKĄ ! Mam nadzieje że jeszcze mnie pamiętasz ♥ Kocham Cię i do następnego ☺ dobrze że wróciłaś kochanie xx twoja @luv_1d_bromance :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha Louis jest jak ja :D juz nie moge sie doczekac kiedy Niall i Ariella - Jamie sie spotkaja jxkkdosokdofk jesli w ogole sie spotkaja XD
    @queen_lovatoo

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda Nialla ale wierze że szybko spotka sie z Ari :) mam beke z Harrego i Nicka :)
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  9. oby Niall odnalazl Arielle... mam nadzieje x rozdzial krociutki ale swietny

    OdpowiedzUsuń
  10. rozdział bardzo mi się podoba..:)
    nie mogę się doczekać kolejnego..:)
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  11. Nareszcie! Fajnie,ze wróciłaś. Szkoda tylko,że taki krótki.. No nic czekam na kolejny.
    Dziękuję,że tłumaczysz. :-)
    mam nadzieje,że spotkają. Już nie mogę się doczekać kolejnego. :D
    pozdrawiam.//Iza. :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Lou to kurde nie potrafi usiedzieć ani minuty na dupie no :D
    Musi zwracać na siebie uwagą haha xd
    Mam nadzieję, że Niallowi uda się znaleźć Ariell ;33
    Oni muszą znów być razem :)
    Genialny rozdział ;>
    Czekam na nexta xx
    @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahahah Lou! Rozwaliles system! Gdyby byla na miejscu Harr'ego idk co bym ci za to zrobila . Hahaha nie moge orzestac sie smiac.
    Awww... Niall sie tak cieszy, ze leci do Ameryki. Mam nadzieje, ze wszystko znajdzie Ariell.
    Jeszcze ten naglowek w gazecie.
    Swietny rozdzial *-*
    Czekam nn ;3
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojejku już niedługo :) mam nadzieję że się znajdą jakoś, w końcu muszą *. *
    Nie darowała bym im -. - hihiii ale podjarka xddd ja chcę już kolejny rozdział!!! :)) '
    A ten jest wspaniały :D
    Czekam i życzę weny!! <3
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  15. "Harry, wziąłeś swój krem na wysypkę?' i w tej chwili jebłam hahaha
    rozdział pozytywny! ^^
    weny do tłumaczenia! :))
    xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Krótki rozdział, ale entuzjazm Niall'a ♡
    Pęknie mi serduszko jeśli dojdzie do koncertu, ale np. Niall jej nie pozna :o
    Boje się :c
    Pisz szybciutko następny rozdział :)
    Kocham ♡
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  17. super rozdział

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję, że ją znajdzie, bo jak nie to udusze -,-
    Rozdział cudny ;d

    OdpowiedzUsuń
  19. Oni sie musza znalesc! :D
    Julia ;) x

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję, że Ariella pójdzie na ich koncert. Świetne ff, nie mogę się doczekać następnych rozdziałów asdfghjkl / @_luvmyangels_

    OdpowiedzUsuń
  21. Hahaha, Louis mnie dobił!
    Nie mogę się doczekać, kiedy Ariella i Niall się spotkają.
    Dziękuję i mocno kocham <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  22. awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwf

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmmmm informuj mnie jeśli możesz o motelu6 @PostronieNialla

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuje za tłumaczenie:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozdział genialny! Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. omg next next @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  27. rozdział jak zwykle świetny! ;D czekam na następny (:

    OdpowiedzUsuń
  28. Nominowałam Cię do Liebster Blog Awards :) Szczegóły na: http://btw-niall-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Awwwww zajebiste. Czekam na nn z niecierpliwością <3

    OdpowiedzUsuń
  30. hej mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach na tt? noja nazwa to @awhmypezzie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hahhaha kocham Louisa hahhahaha. Mimo smutnych okoliczności potrafi wszystkich rozweselić. Mam nadzieje że ją znajdą♡

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips