niedziela, 28 grudnia 2014

Rozdział 8

Ariella's POV:

Tydzień później zaczęłam się coraz bardziej denerwować. Po prostu tak długo trzeba było czekać na ten koncert.. Razem z Wadem wychodziliśmy teraz gdzieś każdego dnia i coraz bardziej się do siebie zbliżaliśmy. Mówił do mnie Ariella, kiedy byliśmy sami - co naprawdę mi pomagało - ale w miejscach publicznych zawsze byłam Jamie. Nie czułam się z tym dobrze. Jamie była odważna i towarzyska, natomiast Ariella nieśmiała i wycofana.
Nie było dnia, żebym nie myślała o Niallu i reszcie chłopaków. Tak samo brakowało mi też Nicki, Sally, Eleanor i Danielle. Zaczęłam już myśleć, że nigdy więcej ich nie zobaczę.
Całe to rozmyślanie uświadomiło mi, że rzeczywiście muszę porozmawiać z Niallem na koncercie. Pewnie nie będę miała możliwości kontaktu z kimkolwiek innym, bez zostania odkrytą.
Co jeśli już nigdy nie będę mogła ich zobaczyć? Nie wiem, czy byłabym w stanie to wytrzymać. Pękło by mi serce. Tyle razy mi pomagali mi przetrwać, chociaż pewnie nie zdawali sobie z tego sprawy. Jak mogłabym już nigdy nie spotkać się z ludźmi, którzy tyle razy mnie ratowali?
Pomogli mi po tym, jak mój ojczym się nade mną znęcał. Potem gdy umarła moja matka. Jak miałabym żyć bez nich?
Przez moje ciało przeszedł wstrząs, kiedy zaczęłam płakać.Na moje nieszczęście, Emory weszła do pokoju w momencie mojego największego załamania. Było mi wstyd, że widzi mnie w takim stanie.
- Jamie, co się stało? - zapytała, kładąc rękę na moich plecach.
- Już nigdy ich nie zobaczę! - wybuchnęłam jeszcze większym płaczem.
Emory nie odpowiedziała.
- Emory, co ja mam zrobić? Jeśli ich zobaczę, moje życie będzie w niebezpieczeństwie, ale jeśli ich nie zobaczę, to kompletnie się załamię!
- Przykro mi, Jamie. Nigdy nie myślałam, że to zajdzie aż tak daleko..
- Co masz na myśli?
- Agent Michelson zaaprobował cały ten plan. Był tym, który postanowił objąć cię programem. Przypuszczałam, że wciąż będziesz mogła spotykać się ze swoimi znajomymi. Ale on faktycznie przekonał mojego szefa, że nie powinniśmy ci na to pozwalać.. - kobieta zaczęła się tłumaczyć.
- Dlaczego to zrobił?
Emory wzruszyła ramionami.
- Przecież on mnie prawie w ogóle nie zna - dodałam.
- Kochanie, jeśli pracujesz w FBI, wiesz o ludziach więcej, niż oni sami wiedzą o sobie.
- Muszę się dowiedzieć, dlaczego chciał mi ograniczyć z nimi kontakt. Bo według ciebie nic mi nie zagraża, prawda?
- Tego nie powiedziałam. Zawsze jest jakieś ryzyko. Uważam tylko, że jest jakiś powód, dla którego to zrobił.. Ale nikt go nie zna.
- Muszę się dowiedzieć dlaczego.
- Aktualnie agent Michelson pracuje w Californi.
- Kiedy wróci?
- Za jakieś trzy tygodnie.
- To dziwne.. Wtedy jest też koncert.
- W sumie są to też jego wakacje.
Pokiwałam tylko w zamyśleniu głową. Coś tu na pewno nie grało.. Darrin Michelson wprowadził mnie do tego okropnego programu i wracał w dniu koncertu. Spodziewał się, że tam pójdę? Miałam przeczucie, że wiedział o czymś, o czym inni nie mieli zielonego pojęcia.

Kilka godzin później Emory gotowała obiad, sam zapach przyciągnął mnie do kuchni. Z powodu jej pracy, nigdy nie mogłaby nawiązać ze mną jakiejś bliższej więzi.
- Mam nadzieję, że lubisz grillowaną pieczeń.
- Pachnie dobrze - odpowiedziałam. - Emory, dlaczego w domu nie mówisz do mnie Ariella?
- Taki mam nakaz od szefa.
- Ale jakoś Wade to robi - wypaliłam.
Oh nie.. Chwila, czy ja mogłam jej to zdradzić? Emory pytająco uniosła jedną brew.
- Proszę, nie donoś na niego!
- Nawet o tym nie myślałam. Wade jest dobrym dzieciakiem. Po prostu nigdy za bardzo nie przejmuje się zasadami.
- Wiem.
- A w sprawie koncertu..
- Emory-
-..nikomu ie powiem.
- Dzięki. - Wzięłam głęboki oddech, by się uspokoić.
- Wade wczoraj puścił farbę. Mam nadzieję, że nie jesteś zła. Był już i tak wystarczająco wściekły sam na siebie, ale razem  Thomasem obiecaliśmy milczeć. Wiesz Ariella, Wade nie naprawdę fajnym kolesiem.
- Taa, jest.
Wtedy coś sobie uświadomiłam: Emory nazwała mnie Ariellą. Uśmiechnęłam się do niej szeroko, a ona odpowiedziała uściskiem.
- Chcę, żebyś wiedziała, że mimo to nie mogę pomóc ci dostać się na ten koncert. Życzę ci jak najlepiej i mam dla ciebie jedną małą radę.
- Jaką?
- Idź i weź swojego chłopaka.
Przytuliłam ją jeszcze raz, była niemożliwa. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Emory otworzyła je i do środka weszło dwóch mężczyzn. Wade uśmiechnął się do mnie i przytulił mnie mocno. Thomas uczynił to samo, jednak jego uścisk był raczej bez emocji.
- Hej, Thomas. Jak tam?
- Dobrze. A u ciebie?
- Okej.
- W takim razie zaraz twój nastrój zmieni się o 180 stopni! - wykrzyknął Wade.
- Niby czemu? - zapytałam.
- Thomas tu przyszedł, żeby pomóc nam stworzyć plan..
- Plan czego?
- Plan twojego wyjścia na koncert i spotkania z narzeczonym bez wiedzy FBI.
Rzuciłam się na Thomasa.
- Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!
- Zanim się zaczniesz cieszyć, muszę powiedzieć ci, dlaczego to robię
Trójka z nas usiadła na kanapie, a Emory pozostała w kuchni, by dalej gotować.
Thomas zaczął wszystko mi tłumaczyć.
- Dwadzieścia lat temu moi rodzice zostali zabici dosłownie przede mną..
Kiedy tylko to powiedział, poczułam jak oczach formują mi się łzy. Ogromna kula stanęła mi w gardle. Nie mogłam uwierzyć, że przeszedł przez tak wiele.

- Thomas, tak mi przykro.. - zaszlochałam.
- To przeszłość. Zdałem sobie sprawę, że nigdy nie spotkam już mojego brata i siostry, ale powinienem przynajmniej pomóc ci znaleźć twojego narzeczonego. Czuję, że po prostu muszę ci pomóc - powiedział.
- Thomas, jesteś taki kochany - odpowiedziałam mu.
- Naprawde nie jestem, ale dziękuje. Po prostu czuje się przytłoczony. Gdybym to zignorował i nie pomógł ci, to przez następne 20 lat rosło by we mnie poczucie winy.  
- Chcę powiedzieć coś jeszcze. Kiedy już go odnajdziesz, zatrać się w tym momencie, chcę żebyś  uczyniła go zapamiętywalnym, tak, byś nigdy go nie zapomniała. Jeśli się zgodzisz chciałbym pójść na ten koncert i być tam... Chciałbym po prostu zobaczyć kogoś innego, kto jest szczęśliwy. Możesz to dla mnie zrobić? - zapytał Thomas.
- Oczywiście... będę zaszczycona jeśli pójdziesz na ten koncert ze mną i Wadem - powiedziałam.
Ta rozmowa z Thomasem naprawdę zmieniła coś we mnie. Nie tylko go zrozumiałam, ale poczułam jakbyśmy byli naprawdę połączeni. Nigdy nie zapomniałabym, co Thomas i Wade dla mnie zrobili.
Przez resztę nocy jedliśmy i oglądaliśmy filmy razem. Kiedy rozejrzałam się po pokoju, zdałam sobie sprawę, że wyglądaliśmy jak rodzina. Wydawało się, że Thomas i Emory to rodzice, a Wade i ja byliśmy dziećmi.
Wade musiał dostrzec wyraz mojej twarzy, ponieważ mnie szturchnął.
- O czym myślisz Jenny? - zapytał.
- Po prostu pomyślałam, że wyglądamy jak rodzina - powiedziałam mu.
Zbadał wszystkich wzrokiem i uśmiechnął się.
- Tak to prawda.
- Wade, mogę cię o coś zapytać?
- Jasne.
- Czy to źle, że jestem teraz szczęśliwa?
- Oczywiście, że nie. Czemu tak uważasz?
- Wiesz, po prostu czuje się tak, jakbym zdradzała mojego narzeczonego i przyjaciół, gdy to mówię.. - powiedziałam.
- Nie wydaje mi się żeby to było złe. Wiem, że za nimi tęsknisz, ale to nie znaczy że masz wpadać w depresję. Myślę, że powinnaś być szczęśliwa. Masz teraz dwójke ludzi, którzy będą dawać z siebie wszystko, byś wróciła do swojego narzeczonego. Jeśli to nie sprawia, że czujesz się szczęśliwa, to nie wiem co może to sprawić! - powiedział Wade.
- Wade, dlaczego zawsze potrafisz dostrzec dobre strony w złych sytuacjach? - zapytałam.
- Po prostu wolę być optymistą.
- Jesteś bardzo mądry.
- Wszyscy mi to mówią. - Zaśmiał się Wade.
Uśmiechnęłam się do niego i wróciliśmy do oglądania filmów. Parę minut później, coś stale uderzało moje ramie. Popatrzyłam na Wade’a, który rzucał we mnie popcornem. Bardziej zdziwiło mnie to skąd ma popcorn, niż to, że nim we mnie rzuca...
- Wade, skąd masz ten popcorn? - zapytałam.
- Cii, jesteśmy w świetnej części filmu - odpowiedział  i zakrył swoją dłonią moje usta tak, bym nie mogła gadać.
Godzinę później film się skończył i zaczęliśmy oglądać inny. Poczułam się zmęczona, więc powiedziałam wszystkim dobranoc. Zaciągnęłam się do sypialni i rzuciłam na łóżko. Moje oczy same się zamknęły, kiedy próbowałam odpłynąć do krainy Morfeusza.
Kiedy tak leżałam zdałam sobie z czegoś sprawę: dalej nie wiem skąd Wade wziął ten popcorn...

Niall's POV:
 
Wypiłem całą butelkę wody na raz. Moje włosy były przyklejone do czoła i czułem jakby ktoś opryskał mnie wodą z węża ogrodowego. Byłem cały spocony, tak jak reszta chłopców. Przed chwilą skończyliśmy show i byliśmy zmęczeni. Brnąłem w górę schodów tour busa, a kiedy dotarłem do tapczanu, rzuciłem się na niego. Poczułem, że autobus zaczął się przemieszczać.
- Nialler, jestem zmęczony! - jęknął Louis
- Ja też Lou.
- Spraw abym nie czuł się zmęczony! - powiedział.
- Louis, nie mam pojęcia jak to zrobić.
Louis znów jęknął i położył się na podłodze. Po paru minutach, dalej leżał na swoim brzuchu i nie wydawał żadnego odgłosu.
- Louis? - zapytał Harry.
Nie było odpowiedzi.
- Boobear? - zapytał Harry.
Martwa cisza...
- Podniosę go - powiedział Zayn.
Wskoczył na Louisa. Oceniając po ilości krzyku, powiedziałbym, że z Louisem było wszystko w porządku.
- Nienawidzę cię - powiedział Louis Zayn’owi.
Zayn położył ręce na swoim sercu i udawał, że płacze.
- Zayn, jeśli jeszcze raz to zrobisz, to wypełnię butelkę moim potem i wyleje ci to na włosy! - krzyczał Louis.
- Lou, to obrzydliwe! - powiedział Liam.
- Nie tak obrzydliwe jak bąki Nialla. - Zaśmiał się Louis.
Liam pokiwał tylko głową i usiadł obok mnie.
- Dobrze się dziś bawiłeś na koncercie? - zapytał.
- Tak - odpowiedziałem szczerze.
- Ciesze się.
Wiem, że chciał się upewnić, czy nie jestem smutny. Dalej tęskniłem za Ariellą tak bardzo, że nie ma słów, które mogłyby to opisać, ale ostatnio wszyscy chłopcy próbowali podnieść mnie na duchu i naprawdę dużo to dla mnie znaczyło.
- Kto chce obejrzeć film? - zapytał Liam
- Ja nie! Chce tylko spać - mruknął Zayn.
- Ja też. Nie mam humoru na Toy Story - powiedział Louis.
- Też nie wydaje mi się, żebym miał ochotę. Chce tylko spać - stwierdził Harry.
Liam wydął wargi.
- Ja oglądnę z tobą Toy Story Liam - powiedziałem.
Twarz Liama rozjaśniła się, włączył film i wskoczył z powrotem na kanapę, kiedy ten tylko się zaczął. Właściwie przysypiałem przez cały film. Moje powieki cały czas opadały. Liam zaczął klaskać kiedy film się skończył, co zmusiło mnie do poderwania mojej głowy w górę. Głośny odgłos sprawił, że byłem całkowicie wybudzony.
- Cóż, myślę, że czas by trochę się przespać - powiedział Liam.
Pokiwałem głową, kiedy ziewnąłem.
Wdrapałem się na moje łóżko i zasnąłem myśląc o Arielli.


_________________________________________________________________

KOCHANI! Ta przerwa trwała tak długo, że aż nie wiem co powiedzieć i jak się tłumaczyć. Wiele osób do mnie pisało i zawsze odpisywałam, że "już niedługo". Teraz wreszcie jest :) Mogę wam tylko obiecać, że taka długa przerwa się już nie powtórzy.. To wszystko spowodowane jest nową szkołą i totalnym nadmiarem wszystkiego, a tłumaczenie jednego rozdziału zabiera kilka godzin. Uwierzcie mi na słowo. Mam nadzieję, że zostali mi tu jeszcze jacyś czytelnicy :) Niedługo planuję zmienic szablon bloga, żeby to wszystko jakoś porządniej wyglądało, więc się nie zdziwcie haha
Skomentujcie proszę i napiszcie, czy chcecie dalej czytać to ff :) Buziaki

ZAPRASZAM NA MOTEL 6: http://motel6-niallhoranfanfiction.blogspot.com/

PS.: Pod spodem specjalnie dla was wyszukałam zdjęcia, jak może wyglądać Ariella po przemianie, chociaż na pewno nie oddadzą tego, jak chciała przedstawić ją autorka, skoro Ariella boi się, że Niall jej nie rozpozna ( to musiała być mega metamorfoza!) :)
  

   

49 komentarzy:

  1. Skąd on wziął popcorn?! Hahaha xd miło, że jesteś :-D czekam na następny rozdział i miłego tłumaczenia x
    /T.K.

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku kochanie tak bardzo teskinłam ! nawet sobie nie wyobrazasz.. już ie mogę doczekac si ekoncertu hrgeiufvosjdfnbjkcdpfjinxaisdx jejku jejku ! kocham cie skarbie idziekuje że to tłumaczysz... mam nadzieje że wszytsko sie ułoży i Ari bedzie z NIallem.. ♥
    przepraszam ze taki krótki kom od największej fanki ale jakoś nie mam do tego weny :*
    Twoja @luv_1d_bromance
    ps
    weirebdfhbifvbdwjvf bdiofjvhubhdjifjvfugydwbinowdpcvico ubi hvadjsmkpdfigdubfewdnsqpdfnodbhidnjoipfidnobihdnamospfindobi dsjnkmpivnfdbihsajnipjvfdubihdjanoijsvfubihje adjniojsvfs

    OdpowiedzUsuń
  3. :) cudownie tłumaczysz, zniecierpliwiona czekam na next :) xoxo @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  4. Yftyhvddyyhh czekalam i sie doczekalam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta rozkmina skad wzial sie popcorn.:D mam nadzieje ze na koncercie sie wszystko uda i Niall ja rozpozna i ze chociaz na chwile beda szczesliwi ;) czekam na nexta.:* przerwy nie sa wazne bo kazdy ma.wlasne sprawy ale wazne ze rozdzial sie pojawil.:) @169Lulu

    OdpowiedzUsuń
  6. niedawno znalazłam to tłumaczenie i coś czułam że jak poczekam to doczekam się kontynuacji :D
    czekam na następne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wreszcie jesteś! mam nadzieję że teraz będziesz częściej tłumaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, ja bardzo chce żeby oni się już spotkali xx.
    Czekam na kolejny rozdzial :)
    @xLana_Reyx

    OdpowiedzUsuń
  9. "Trudne Sprawy - odc. 333" - Jamie, prawdziwe imię: Ariella - nie wie, skąd Wade wytrzasnął ten pieprzony popcorn.

    Czy ze mną jest wszystko w porządku?
    Dobra, pytanie retoryczne.
    Kochana, ja rozumiem, że ty masz szkołe i masz w związku z tym masę obowiązków, sama osobiście nie mam o to do Ciebie pretensji, a poza tym, Motel 6 się pojawiał, a ja czytam wszystkie Twoje tłumaczenia, więc tak ostatecznie to ty nas nie opuściłaś ;-*
    Rozdział genialny.
    A tak serio, to skąd tak naprawdę Wade miał ten popcorn?
    Bo na serio chcę wiedzieć.
    Czy chcę dalej czytać to ff?
    No to jest chyba kolejne pytanie retoryczne....
    TAK, YES, OUI, JA, SI, HAI - napisałam to w 6 językach, dostanę nagrodę?
    Dobra ogarniam się.
    Albo nie.
    Co do tej metamorfozy to szacun za wytrwałość w szukaniu zdjęć, a tak btw to sama bym chciała taką metamorfozę ;)
    Tylko że na zdjęciach 'przed' nie prezentowałabym się jak ta dziewczyna.
    Cóż....
    Dobra, kończę, bo mnie weźmiesz za wariatkę.
    Kocham i dziękuję <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  10. taki krotki????? dlaczego?? ja chce juz zeby byl ten dzien koncertu, omg czekam na next @niall_quad

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział! Dobrze że wróciłaś :) nie mogę się już doczekać nowego rozdziału, nie wytrzymam z ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  12. WRESZCIE! TAK CZEKAŁAM I NIE MOGŁAM UWIERZYĆ KOCHAM TO MUSISZ TŁUMACZYĆ!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle świetne!
    Jesteś aniołem ❤
    Kocham bardzo i czekam na kolejny 💕

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały!!!!!! błagam następny rozdział szybciej niech bd!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Że tak powiem ,,w końcu" z czego jestem strasznie szczęśliwa♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzieki ze tlumaczysz :D jestem szczesliwa ze dodalas wkoncu rozdzial

    obys dodawala czesciej :>

    OdpowiedzUsuń
  17. Boże potrzebowałam tego rozdziału haha, czekam na następny kochanie, skoro jest wolne, może dasz radę jeszcze następny przetłumaczyć w ciągu tej przerwy? Byłoby bardzo miło ❤

    OdpowiedzUsuń
  18. Boskooo szybko next ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Czekam na next'a <3

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny rozdział,dzięki za tłumaczenie x

    OdpowiedzUsuń
  21. Wkońcu!!! Świetny rozdział mam nadzieję że następny dodasz szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  22. czeekaaaamyyy na ciag dalszy oczywiscie ze czekamy :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oni oboje są tacy mega słodcy *-*
    Czekam na nexta oczywiście! To opowiadanie jest cudowne!
    Boję się, że pomimo tego jak mówią, że im siebie nawzajem brakuje, to nie jest to samo uczucie co kiedyś!
    Dlatego chcę, by wielkie spotkanie nastąpiło, a ich serca znowu zaczęły bić mocniej ♥
    Bardzo dziękuję za tłumaczenie!
    Życzę weny i lecę czytać Motel6 :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny! Świetny! Świetny! Świetnyyyyy! :)
    Naprawdę ten rozdział jest boski i juz nie mogę doczekać się następnego! :)
    Taram tam tam! On jest niesamowity tak samo jak pozostałe.
    Ale się jaram...
    Boshhh! Jak nie przetłumaczysz next'a to się chyba załamie...
    Haha i to pytanie " Skąd on wziął ten popcorn?" Hahahha
    Dobra już nic nie gadam...
    Czekam na nexta! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Super tłumaczysz!
    Już nie mogę się doczekać tego koncertu. Mam nadzieje ze on ją zobaczy i pozna i wgl.
    Wyczekuje na 9 rozdział!
    Powodzenia z tłumaczeniem :* :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozwalilo mnie to pytanie : "Skad on wzial ten popcorn?" Hahaha. xD
    Mam nadzieje, ze wszystko sie uda i Niall pozna ja na tym koncercie. Cos mi sie wydaje, ze autorka moze miec inny plan. ;) Poczekamy zobaczymy.
    Swietne tlumaczenie.
    Czekam nn.
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  27. Awww wróciłaś! Już nie moge sie doczekać tego koncertu! <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Boże jakie to jest cudowne! Wierzcie mi lub nie ale zaczęłam czytać tego bloga, 1 część dzisiaj o 1:30 a teraz o 7:35 jestem już tutaj <3 Kocham to to jest wspaniałe <33 Kiedy podasz kolejny rozdział bo już nie mogę się doczekać :'( wgl płakać mi się chcę że oni nie mogą być razem :'((((((

    OdpowiedzUsuń
  29. jeju aw broken is �� ���� tak bardzo tęskniłam �� mam nadzieje, że �� rozdziały tutaj jak i na motel 6 będą szybko chociaż wiem, że tłumaczenie rozdziału zajmuje duuuużo czasu niestety eh �� ale idzie ci to bardzo �� tak więc powodzenia i czekam na nowe rodziały ��‼‼✔

    OdpowiedzUsuń
  30. aaaaa broken is back hsjsnfjsj kocham to ff i nie moge doczekać cie dalszych rozdziałów

    OdpowiedzUsuń
  31. nie mlge doczekać sie dalszych rozdziałów, tak bardzo chce sie dowiedziec co zrobi niall na tym koncercie i czy pozna arielle
    oczywiście że czytam, czytalam i będe czytać
    /laura

    OdpowiedzUsuń
  32. omfg ona pójdzie na ten koncert sjxdnzjjf jezu ciekawe co zrobi niall
    dziękuje że tłumaczysz! <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Dodaj jak najszybciej rozdział!!!!! Umieram ze zniecierpliwienia

    OdpowiedzUsuń
  34. Biedny Thomas... Gdybym była na jego miejscu, nie wiem, czy mogłabym dalej funkcjonować.. Aż nie chcę o tym myśleć.
    Ciesze się, że Ariell ma wsparcie w Wade'zie i Thomasie :)
    Świetny rozdział :3
    Czekam na nexta xx
    Pozdrawiam, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  35. woooooooooooooooooooooooooooooooooooooooow

    OdpowiedzUsuń
  36. Wooow, świetnie! :* nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3 nawet nie wiesz jak się cieszę, że w końcu udało Ci się dodać rozdział *. *
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak mi nie nie dodasz do lutego, to Cię znajdę o zastrzelę...
    Czytałam to dzisiaj o 2 ale byłam zmęczona i dałam radę tylko pierwszy rozdział noo i prolog, nie? No więc odłożyłam telefon i w ciągu kilku sekund zaczęłam ryczeć. Poważnie. To było takie słodkie. A jak przeczytałam wypowiedź Lou o maści Harry'ego zaczęłam się śmiać jak opętana. A teraz jak Zayn się rzucił na Lou. Boskie.
    Tak więc mam nadzieję, że dodasz szybko ;*

    OdpowiedzUsuń
  38. Boże kiedy kolejny?!?!?!?!?!!??! ja zaraz zawału dostanę

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojej *,*
    Ta akcja z maścią była najlepsza haha xD
    Bardzo się cieszę, że Jamie pójdzie na koncert,już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
    Mam nadzieję, że jednak wkrótce wszystko się zmieni i Niall będzie z Arielle już na zawsze.
    Gdy przeczytałam coś w stylu: "już nigdy nie będziecie mogli się pobrać" to aż zamarłam..
    To Twoje tłumaczone ff czytam do rana, jako jedyne. Strasznie Ci dziękuję i czekam!


    @hazzalie ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. Bosko tłumaczysz. Uwielbiam tego bloga. Dobre że Niall i Ari czują się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  41. a ariella to naprawde kto? boskie *.*

    OdpowiedzUsuń
  42. Teraz juz wiem czemu rodzice zabraniają mi czytać fanfiki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips