czwartek, 9 lipca 2015

Rozdział 13



Ariella’s POV:

Minęło trochę czasu, zanim van zatrzymał się na podjeździe. Dom nie był zaniedbany tak jak w filmach grozy, jak można było się spodziewać. Był naprawdę ładny. Ocknęłam się dopiero wtedy, gdy Darrin otworzył drzwi i wyciągnął mnie z samochodu. Jego uścisk na moim ramieniu był tak silny, że myślałam, że zatrzyma mi się krążenie.
- Nikt cię tu nie znajdzie - zaśmiał się cicho pod nosem.
Pociągnął mnie w kierunku drzwi i otworzył je na oścież. Wszystko było na swoim miejscu, żadnych śmieci ani ciuchów porozwalanych na podłodze. i nigdzie nie było śmieci. Było w tym coś dziwnego, ale ja byłam zbyt przerażona, by się nad tym zastanawiać.
- Darrin, co ja ci zrobiłam?- zapytałam ze strachem w oczach. Bałam się, że wywołam u niego jeszcze większy gniew, odzywając się chociaż słowem.
- Już ci mówiłem, że Steve był moim starym przyjacielem - warknął.
- Był strasznym człowiekiem.
- Nie mów tak. Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, póki nie ożenił się się z tą zdzirą i nie pojawiłaś się ty! - splunął w moją stronę.
- On bił mnie każdego dnia! – krzyknęłam.
- Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi...
Wydawał się naprawdę zły kiedy na mnie spojrzał.
- Wiesz, co się z nim stało w więzieniu? – zapytał.
Jego głos brzmiał bardzo dziwnie.. Tak jakby drżał?
- Nie - odpowiedziałam.
- Został zamordowany przez współwięźnia, Ariella. To twoja pieprzona wina! - wrzasnął.
Przełknęłam ślinę, kiedy szarpnął mną i popchnął w kierunku schodów. Upadłam, ale zaraz mnie podniósł. Zaczęłam wdrapywać się po stopniach, idąc przed nim. Próbowałam się skoncentrować, tak żeby nie wywrócić się po raz kolejny. Kiedy już otrząsnęłam się po upadku, w przypływie odwagi skorzystałam z bycia na wysokości i kopnęłam go w twarz. Zachwiał się i upadł do tyłu. Byłam pewna, że mi tego nie wybaczy. Zaczęłam biec przed siebie. Znalazłam schronienie w małej sypialni. Były tam dwa duże okna. Szybko otworzyłam jedno z nich i wyszłam, a następnie zamknęłam z powrotem tak, by nie mógł niczego podejrzewać. Jako że było to najwyższe piętro, bez trudu mogłam wspiąć się na dach po rynnie. Modliłam się, żeby mężczyzna mnie nie znalazł. W rzeczywistości wyglądało to jak jeden z tych strasznych filmów. Miałam tylko nadzieję, że moja głowa nie zostanie odcięta piłą łańcuchową.
Przemieściłam się cicho wzdłuż dachu mając nadzieję, że Darrin mnie nie usłyszy. Z każdym ruchem czułam jak moje serce wali coraz mocniej. Usłyszałam szmer i wyprostowałam się, aby wziąć głęboki oddech. Zobaczyłam jak czarne auto szybko wjeżdża na podjazd. Czy Darrin miał wspólników? Co jeśli wezwał ich dlatego, że po upadku sam nie może się ruszać? Co jeśli jego wspólnicy byli jeszcze straszniejsi i nie mieli zamiaru się ze mną cackać? Obserwowałam pojazd ze swojego miejsca, starając się nie ruszać, by nie przykuwać uwagi. Prawie spadłam z dachu, kiedy zobaczyłam, kto wysiadł z samochodu. Wade zeskoczył z fotela kierowcy, następnie Niall wysiadł od strony pasażera. Od razu pomyślałam o Jasonie. Czy jeszcze żyje?
Gdy nagle ktoś złapał mnie za kostkę, nie wiedziałam co się dzieje. Oczyma wyobraźni widziałam już jak spadam na beton ale nie, tylko się przewróciłam. Odwróciłam się i zobaczyłam Darrina.
Wydałam z siebie najgłośniejszy dźwięk, jaki tylko potrafiłam. Widziałam jak Wade się rozgląda. Nagle Niall spojrzał prosto na mnie. Trącił Wade’a i wskazał na mnie. Razem wbiegli do domu.
Darrin puścił moją kostkę, wstał i spojrzał na to co ma w ręku.
- Zabiję cię, Ariella - powiedział, powoli wymawiając każde słowo.
- To zabawne, bo dokładnie to samo mówił Steve, a ja nadal tu jestem.
Rzucił się na mnie. Atakował mnie ze złością. Nie wiem jakim cudem udało mi się uniknąć ciosów. Musiałam zrobić wszystko, by odwlec czas, dopóki Wade i Niall się nie pojawią. Darrin patrzył na mnie groźnym spojrzeniem. Podszedł do mnie powoli, krok za krokiem. Cofałam się do tyłu, póki nie zorientowałam się, że jestem na krawędzi dachu. Byłam w pułapce. Nie mogłam nic zrobić.
Kiedy mężczyzna już miał się na mnie rzucić, usłyszałam dźwięk tłuczonego szkła.
Darrin obrócił się i dostał w twarz. Widziałam Nialla czekającego przy rozbitym oknie. Był przerażony.
Nagle kilkanaście samochodów zaparkowało przed domem. Głośne syreny odbijały się echem po całej okolicy. Darrin spojrzał na mnie przestraszony, widząc tych wszystkich ludzi wokół nas.
Dziesiątki ludzi ze SWAT* skierowały swoje pistolety wprost na Darrina. Był tylko jeden problem. Gdyby przenieśli broń nawet o centymetr strzeliliby w Wade’a.
Podczas gdy Darrin patrzył oniemiały na CIA, FBI i SWAT, Wade kopnął go tuż pod żebrami. Darrin upadł i ponacinał golenie Wade’a nożem. Wade krzyknął z bólu, ale dalej utrzymywał się na nogach.
Wade kopnął Darrina w twarz, a ten stracił przytomność, dzięki czemu Niall i Wade mieli szansę odciągnąć mnie od napastnika.

Niall i ja nie odzywaliśmy się do siebie ani słowem, obejmując się nawzajem. On po prostu trzymał mnie w ramionach. Naprawdę żadne słowa nie były potrzebne w tym momencie. Nie wiedziałam jak długo staliśmy do siebie przytuleni, ale dla mnie było to stanowczo za krótko. Nawet wieczność nie byłaby dla mnie wystarczająca. Jego niebieskie oczy wpatrywały się w moje zielone tęczówki. Uśmiechnął się i przyłożył swoje usta do moich. Nie jestem w stanie opisać szczęścia, jakie czułam w tamtym momencie. Czułam tysiące iskier i dreszcze wzdłuż kręgosłupa. Kiedy przestaliśmy się przytulać, najzwyczajniej w świecie oparł swoje czoło o moje. Nagle Niall odsunął się ode mnie, widząc że Wade się nam przygląda.
Chłopak podszedł do mnie, a ja mocno go przytuliłam, ale to nie było to samo co z Niallem.
- Dziękuję za wszystko - wyszeptałam.
Nic nie odpowiedział tylko przytulił mnie mocniej. Kiedy się od siebie odsunęliśmy Niall powiedział:
- Dziękuję, Wade.
Wade tylko skinął głową.
- Tak, więc gdzie mamy zamiar teraz iść?
Wszyscy ludzie wciąż pozostawali na podwórzu. Gapili się na nas obserwując każdy nasz ruch.
Wade pierwszy ruszył w stronę okna. Wzięłam Nialla za rękę i poszłam za Wadem.
Darrin niespodziewanie wstał i rzucił się na Wade’a. Krzyknęłam i wyrwałam rękę z uścisku Nialla, by pomóc chłopakowi. Dwaj mężczyźni byli coraz bliżej krawędzi dachu. Wpadłam w panikę, nie wiedziałam co robić, więc po prostu biłam pięściami w plecy Darrina tak mocno jak tylko mogłam. Jego lewa dłoń uderzyła w moją twarz. Zaczęłam płakać z bólu i upadłam. Niall przyszedł mi z pomocą i po chwili trzymał mnie w ramionach. Patrzyłam z przerażeniem, jak Darrin wygrywa walkę. Trzymał szyję Wade'a pomiędzy swoimi rękami, zaciskając je coraz mocniej. Próbowałam wstać, ale Niall po prostu mnie trzymał. Darrin zeskoczył z Wade’a i przez chwilę myślałam, że zamierza się poddać, ale myliłam się. Nic nie mogło mnie przygotować na to, co widziałam. Darrin popchnął Wade’a z taką siłą, jaką tylko miał. Widziałam wszystko w zwolnionym tempie, jak Wade spada z dachu.
- NIE!!!- krzyknęłam.
Trzy strzały padły w stronę Darrina. Jego ciało spadło na dach i ułożyło się w dziwnym kształcie.
Niall podbiegł do krawędzi dachu i spojrzał w dół. Nie widziałam ciała Wade’a na ziemi.
- Czuję się dobrze, Ariella! - Usłyszałam jego głos.
- Gdzie jesteś?! - krzyknęłam.
- Utknąłem w krzakach!
Rzeczywiście, Wade leżał w krzakach. Roześmiałam się i otarłam łzy z policzków. Niall oplótł mnie ramionami i oparł głowę na moim ramieniu.
- Kocham Cię - szepnął mi do ucha.
- Kocham Cię - odpowiedziałam.
- Chodźmy.. - Podał mi dłoń.
Niall i ja szliśmy ręka w rękę, omijając z obrzydzeniem ciało Darrina. Niall wspiął się przez wybite okno, a potem pomógł mi przejść. Razem wyszliśmy z domu i wybiegliśmy za drzwi.
Byliśmy otoczeni przez FBI i inne grupy. SWAT przejęli dom i podwórko, aby zabrać ciało Darrina.
Emory przytuliła mnie mocno i uśmiechnęła się do Nialla. Rozejrzałam się za Wadem i uśmiechnęłam się widząc, jak ktoś pomaga mu stanąć na nogi.
- To boli - słyszałam jak mówi.
- Przynajmniej nie spadłeś na ziemię - powiedziałam do niego.
Spojrzał w moim kierunku i uśmiechnął się. Powoli, kuśtykając podszedł do mnie i mnie przytulił.
- Krzewy też mają kolce, tak przy okazji - zaśmiał się.
- Cieszę się, że wszystko w porządku. Gdybyś..- Urwałam.
- Tak, ja też - zaśmiał się ponownie.
Niall przyciągnął mnie bliżej.
- Cieszę się, że cię znalazłem. To znaczy, ja, ugh, dobrze.. To było głównie dzięki Wade’owi, ale, tak…
- Ja też się cieszę.. Tak bardzo za tobą tęskniłam. - Wtuliłam głowę w jego bluzę, czując znajomy zapach, który zawsze działał na mnie kojąco.
Nasze usta spotkały się ponownie. Czułam się po prostu szczęśliwa. Nie wiem jak spałam, kiedy w pobliżu nie było Nialla. Teraz miałam go dla siebie i wiedziałam, że nigdy nie będę w stanie żyć bez niego. Odsunęliśmy się od siebie, Wade niezręcznie podrapał się po głowie.
-Wiec, grupowy przytulas? - zasugerował Wade z zakłopotaniem.
Uśmiechnęliśmy się tylko i po chwili nasze ciała były razem w jednym wielkim uścisku.

*SWAT – wyspecjalizowana jednostka policji, działająca w obrębie ważniejszych departamentów policji amerykańskiej. Stworzona do przeprowadzania działań o wysokim poziomie niebezpieczeństwa.


Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga!
Obserwacja = powiadomienia o rozdziałach.

29 komentarzy:

  1. OMFG WRESZCIE ROZDZIAŁ!! PŁACZE, JA TERAZ NIE WYTRZYMAM BEZ NEXTA. KOCHAM CIĘ

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ja śnię czy to nowy rozdział? ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. JEJ!! Kolejny rozdział. Nie mogłam się już doczekać. No i w końcu są razem, w sensie znowu. Hahaha Cudowny rozdział. Czekam na next. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeeeeeeest!!!!! Wkoncu rozdzial!!!!
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Awwww. Boże, to jest takie urocze! A Niall i tak jest głupi... ona zrobić też. Ari mogła mu pokazać pierścionek zaręczynowy, a on mógł szerzej otworzyć wtedy te pieprzone drzwi...
    Ale i tak ich uwielbiam i shippuję xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeeej <3 Kocham to!
    Już się nie mogę doczekać nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  7. awww!!!! boziu urocze mordki moje :) czekam na nexta
    shippuje tą pare

    OdpowiedzUsuń
  8. Sweet :3 Załóż konto na wattpad i opublikuj to opowiadanie, plz!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. awwww cudowny rozdział! czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiesz jak sie ciesze! Przyjeżdzam z kolonii, a tu 30 blogów do nadrobienia, w tym twoje tłumaczenie. Nie potrafie wyrazić radość jaka teraz we mnie siedzi. Ale to jeszcze nie koniec. :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak długo na to czekałam aha!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mega!!!! Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuje za tłumaczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny!
    Po prostu MEGAA
    Dziękujee :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow genialny czekam na szybkiego next :-*
    Gabi :-*

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno mnie tu nie było... wszystko nadrobiłam ! Przysięgam ! Boshe jakie to genialne... ♥ ! Zainspirowałaś mnie do stworzenia własnego FF : comeheretoseeyourdeth951.blogspot.com zajrzyj jeśli możesz, a jeśli nie możesz to przynajmniej nie gniewaj się że wkleiłam tu linka do mojego bloga ♥ dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialne opowiadanie <3 Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Hdiyrxnirsbopnthv myślałam że Wade zginął ugh dobrze że żyje :)) Ariella i Niall znów razem! Na tym rozdziale o mało się nie popłakałam! Czekam na next. Miłej zabawy:))za granicą :D

    OdpowiedzUsuń
  19. SĄ RAZEM!!! Błagam niech teraz nic się już nie dzieje...

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham Cię za to, ze postanowilas przetłumaczyć to opowiadanie, bo gdyby nie ty nie miałabym pojęcia o jego istnieniu, a tak nadrobilam całe opowiadanie w dwa dni i avjvhlvfinvfhvfjhjbjit

    Mam nadzieje, ze mnie za to nie zjecie, ale wole Arielle z Wadem niż z Niallem XDDDDDDD Przecież on jest taki kochany i generalnie idealny chłopak. Kocham te jego długie mądre wypowiedzi i jeżeli Ariella nie chce z nim być to ja go bioręXDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny rozdział! Tyle się działo! Ale Niall i Ariella znów są razem ♥ ciekawe co się stanie w następnym rozdziale, czekam z niecierpliwością

    OdpowiedzUsuń
  22. Ariela i Niall znowu razem! ❤❤❤ jeju tak się cieszę! świetny rozdział! / @_luvmyangels_

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam twoje opowiadanie i oczywiście wszystko czytam ale nie zawsze komentuje... To jednak nie zmienia faktu że ogromnie czekam na następny rozdział i mozesz powiedzieć mniejwięcej kiedy on będzie?

    OdpowiedzUsuń
  24. W sumie to mam spore opóźnienie w czytaniu ale ja to nadrobię ;)

    Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne*-* Tak bardzo Ci dziękuje, że tłumaczysz<3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że komentujesz :) To dużo dla mnie znaczy.
Czytam każdy komentarz, nieważne czy długi, czy krótki :)

Kontakt

Możecie znaleźć mnie na twitterze: @NiallandChips